środa, 30 października 2013

13. Keczup domowej roboty z podłużnych pomidorów.

Mam dla Was przepis na własnoręcznie przyrządzony keczup. Główny składnik stanowią podłużne pomidory. Ze względu na stosunkowo niską zawartość wody, a dużą ilość miąższu. Niestety nie wiem, jak sprawdziłby się ten przepis na zwykłych pomidorach.

Swój zapas keczupu na zimę już zrobiłam, dlatego nie orientuję się, czy na tą chwilę ceny pomidorów są niskie. Pierwszy keczup robiłam na początku września, gdzie kilogram podłużnych pomidorów kosztował w granicach 2 zł.
 

źródło: http://images45.fotosik.pl/336/bf7aff890d595808.jpg

Gdy pierwszy raz o takim keczupie usłyszałam, stwierdziłam, że nie będę się w to bawić. Sądziłam, ze jest to za drogie i zbyt czasochłonne. Po spróbowaniu całkowicie zmieniłam zdanie, nie żal mi ani jednej minuty ani złotówki poświęconej na to cudo! :)

Składniki:
  • 3 kg podłużnych pomidorów;
  • 5 dużych cebul;
  • zioła prowansalskie i majeranek do smaku;
  • 1 szklanka cukru;
  • 1/2 szklanki octu;
  • 1 łyżka soli;
  • 1 łyżka pieprzu ziołowego.

Wykonanie:
  1. Pomidory myjemy i zalewamy wrzątkiem, pozostawiamy na około 15 minut. Następnie ściągamy skórkę i wydłubujemy rdzeń, który pozostał po szypułce. Cebulę obieramy i kroimy w piórka (jest to wersja dla osób, które nie są przesadnie wrażliwe na woń cebuli. Ja niestety do tego grona nie należę, dlatego zawsze sparzam cebulę razem z pomidorami, a dopiero potem ją siekam.).
  2. Pomidory i cebulę przekręcamy przez maszynkę, wrzucamy do garnka i gotujemy przez 1,5 do 2 godzin. Należy ciągle mieszać, aby nasz keczup nie przypalił się do dna garnka.
  3. Gdy woda wyparuje i pozostanie gęsty sos, możemy przecedzić przez sitko, w celu wyłowienia pestek. Ja ten punkt pomijam, mi nie przeszkadzają pestki, dlatego uważam to za zbędną procedurę.
  4. Teraz czas na doprawianie. Wsypujemy (kolejność dowolna ;) cukier, sól, zioła prowansalskie, majeranek, pieprz, wlewamy ocet i próbujemy. Jeżeli czegoś jest za mało - dosypujemy. Należy pamiętać, że keczup ma smakować przede wszystkim tym, którzy będą go jedli ;)
  5. Gorący keczup wlewamy do słoiczków i zakręcamy. Słoiczki pozostawiamy do następnego dnia w ciepłym miejscu. "Guziki bezpieczeństwa" na wieczkach poinformują nas, które słoiki zamknęły się. Jak wiecie tak zabezpieczony keczup zyskuje długi termin ważności, nawet do kilku lat ;)
Tak keczup prezentuje się w słoiczku.



Łączny czas przygotowania: około 3 do 3,5 godzin. Najwięcej czas zajmuje obieranie pomidorów ze skórek i przekręcanie go przez maszynkę.


Uwaga, wskazówka!: Zamiast parzyć pomidory, można je pokroić i wrzucić go garnka wraz z cebulą. Później w punkcie 3 można przecedzić je przez sitko. Tym sposobem niestety znacznie wydłuża się czas gotowania.

A tak oto keczup prezentuje się na kanapce.

Tak przygotowany keczup możemy podawać jako sos do mięs, pizzy, serów czy innych posiłków. Wszystko wedle Waszego uznania :)


Dodałam żółty ser i rzeżuchę, pycha!

Polecam wypróbować, smacznego! :)


8 komentarzy:

  1. Prezentuje się świetnie. Smacznie i zdrowo. Ja ostatnio także stawiam na naturę: regularnie zajadam się spagetti z sosem pomidorowym własnej roboty. Trudno byłoby mi powrócić do proszku z torebki...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowy, nie naładowany chemią - duży plus! :]

    OdpowiedzUsuń
  3. super:))) muszę kiedyś sobie taki zrobić, bo te sklepowe jednak mają dużo składników, które w domowym możemy bez problemu ominąć z korzyścią dla nas:))

    OdpowiedzUsuń
  4. też w tym roku mam taki zrobiony :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *