piątek, 18 października 2013

7. Szycie - przeróbka męskiej koszulki na damską z kołnierzykiem bebe.

Jakiś czas temu robiłam porządki w szafie i natknęłam się na żółtą, męską koszulkę. Przywędrowała do mnie z szafy mojego ukochanego (urzekł mnie jej kolor), pierwotnie miałam w niej spać - jednak w praktyce nigdy to nie nastąpiło ;)

Długo zastanawiałam się co z nią zrobić. Jako że świeżo nabyłam podstawy szycia na maszynie postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.
Niestety nie mam dla Was zdjęcia koszulki przed przeróbką, ale za to na początek pokażę efekt końcowy:






Zwęziłam trochę bluzkę, powiększyłam dekolt. Następnie zaczęłam się produkować, aby stworzyć kołnierzyk w stylu bebe. Znalazłam szablon:

Odrysowałam, wcięłam go z kartki i okazało się, że musiałam go nieco zmodyfikować, bo jednak to nie było TO!
Ogólnie przeszłam przez "mękę i krzyż pański" tworząc mój wymarzony kołnierzyk, ale metodą wielu prób i błędów w końcu udało się!

Nie skracałam bluzki - lubię takie dłuższe, w stylu tuniki. Rękawki również pozostawiłam oryginalne :)


Po przyszyciu kołnierzyka pojawił się kolejny problem - nie pasujący znak firmowy. Nie potrafiłam go wypruć, dlatego wymyśliłam, iż stworzę kwiatek pasujący kolorystycznie do całości. Wycięłam na tyle równo ile potrafiłam i przyszyłam całość ręcznie.









Muszę przyznać, że bluzka nie wygląda na perfekcyjną i profesjonalnie zrobioną, ale sam fakt, że była to moja pierwsza poważniejsza przeróbka z maszynom w ręku i do tego stworzyłam bluzkę sama zaoszczędzając przy tym parę groszy, jest dla mnie o tyle wystarczający, że jestem z efektu zadowolona :)

A Wam jak się podoba? :)

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło tak przywrócić coś starego do stanu używalności ;). Ten kołnierzyk tylko tam dziwnie faluje. Do ideału więc niewiele brakuje, wystarczyło usztywnić kołnierzyk fizeliną :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I mój problem rozwiązałaś, zastanawiałam się, co zrobiłam nie tak... Dziękuję za radę! :)

      Usuń
  6. Bardzo kreatywnie :) A najlepsze jest to, że koszulka jest bardzo oryginalna - nikt inny takiej nie ma :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *