piątek, 1 listopada 2013

14. Recencja filmu - "Nieulotne".

Zwiastun filmu "Nieulotne" był bardzo obiecujący, nie mogąc wybrać się na seans do kina, długo czekałam, aż film ukaże się na DVD.

Sam tytuł może sugerować, że film ma "coś", co szybko nie uleci. A jednak. Uleciał podziw, pozostało rozczarowanie.

źródło: http://1.fwcdn.pl/po/40/69/584069/7515772.3.jpg?l=1357908451000




 Film został nagrodzony na Festiwalu Sundance. Nie wątpię, że nagroda za wspaniałą grę aktorską była słuszna. Nie jestem nawet kompetentną osobą, aby móc powątpiewać.

W każdej mojej recenzji przedstawiam jedynie odczucia co do konkretnie ukazanej historii.

Karina i Michał, głównie bohaterowie - poznają się w Hiszpanii pracując latem. Wydawać by się mogło, że nic innego poza cudownym latem, słońcem, seksem i pierwszą miłością nie mogłoby ich spotkać. Aż tu nagle jedno z nich popełnia błąd. Tragedia nie pozostająca bez echa w psychice jednego z bohaterów.
Wprost ze słonecznej Hiszpanii reżyser przenosi nas do szaroburej Polski. Tutaj z każdą minutą film traci sens... Pourywane sceny, coraz mniej dialogów, coraz mniej bezpośredniego przekazu. Coraz to więcej momentów, w których widz sam musi się domyślać i układać własną historię (i po co to?). Postępowanie bohaterów, brak racjonalnego myślenia... Ginie w tym wszystkim prawdziwa miłość, przyjaźń i wsparcie. Zdaje się, że każde z bohaterów myśli tylko o sobie.

I na dokładkę to zakończenie - widz nie wie jaki jest finał. Tutaj nie ma miejsca na domyślanie się. Skoro na samym początku są suche fakty, to i wymaga się konkretnego dokończenia historii. Sugerowanie nic nie daje, nie w tym filmie. W innym przypadku film jest jak plotka - początek jest jeden, a zakończeń tylu ilu rozmówców.

Widziałam wiele pozytywnych opinii na temat tego filmu i tak samo wielu krytyków. Nie można jednoznacznie powiedzieć, że ktoś ma rację. W końcu o gustach się nie dyskutuje.

Ja straciłam 1,5 godziny na obejrzenie tego filmu, niczego konkretnego do mojego życia nie wniósł. Żadnych pozytywnych emocji u mnie nie wywołał.

7 komentarzy:

  1. Z jednej strony mnie ciekawi, ale z drugiej po Twojej opinii boję się straty czasu na niego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Ty możesz go inaczej odebrać niż ja ;) może masz inny gust filmowy?

      Usuń
  2. dzięki Twojej opinii raczej po niego nie sięgnę, poza tym wolę inne filmy :)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli mam poświęcić na film 1,5 h mojego życia to oczekiwałabym dobrego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam i się zgadzam że - szału nie ma :/ zero mocji i uczuć

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *