czwartek, 12 grudnia 2013

Balsam do ust, 6 godzinna ochorna. Neutorogena. Formuła norweska.

W czasie niskiej temperatury będąc na dworze, bardzo łatwo jest doprowadzić usta do opłakanego stanu. Pękające, suche, schodzące skórki, czasem krwawiące... nieestetyczny wygląd i jeszcze większy dyskomfort.
W takich sytuacjach na ratunek przychodzi balsam do ust. A konkretniej chciałabym zaprezentować balsam, który mimo swoich 15 ml i daty ważności, która raczej już dawno upłynęła, od około 3 zim pomaga mi się uporać ze skutkami zimnego wiatru i mrozu.


Przeszukując internet  w celu zdobycia opisu producenta, czy też składu, zorientowałam się, że wygląd opakowania balsamu zmienił się. Moja tubka niestety (co widać) nie jedno starcie ze złośliwymi ziwerzakami przeszła, ale nadal sprawdza się wyśmienicie.

Opis producenta:
Intensywnie nawilża i chroni usta przez 6 godzin przed czynnikami zewnętrznymi, nawet w ekstremalnych warunkach klimatycznych. Przynosi natychmiastową ulgę. Usta stają się bardziej miękkie i gładkie. Zawiera unikalny kompleks substancji przeciwpodrażnieniowych i przeciwzapalnych tj. pantenol, bisabolol, alantoinę. Zaprojektowany specjalnie by ułatwić aplikację nawet na najbardziej spierzchnięte usta. Odżywcza formuła pozostawia na ustach niewidoczny film, nie pozostawia białej i klejącej się warstwy. Może być stosowany pod makijaż.
 Rezultaty:
Badania wykazały że balsam ma silne i szybkie działanie nawilżające (85%), łagodzące (82%) i regeneracyjne (82% badanych). Już w krótkim czasie po aplikacji balsam złagodził dolegliwości związane ze złą kondycją ust. Było to złagodzenie długotrwałe. Po zastosowaniu balsamu ustąpiło uczucie szczypania i pieczenia a także ogólne uczucie dyskomfortu związane ze spierzchnięciem warg. Zaobserwowano zmniejszenie nadmiernego zaczerwienienia spierzchniętych warg. 

Skład:
Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Cyclopentasiloxane, dimethicone, Cera microcristallina, Panthenol, Allantoin, Bisabolol, Paraffin, Stearic Acid, Palmitic Acid, Dilauryl Thiodipropionate, Tocopheryl Linoleate, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Sulfate, Methylparaben, Propylparaben, Nanillin.



Cena: około 10-12 zł / 15 ml

Moja opinia:
Niech Was nie zmyli ta mała tubka! Balsam jest baardzo wydajny. Mimo 15 ml, balsam wykańczam już trzecią zimę. Jego termin ważności dawno upłynął, a działanie jest nadal świetne. Niezależnie jak bardzo mam spieczone, suche czy szorstkie usta, wystarczy nałożyć jedną warstwę balsamu, by odzyskać aksamitnie gładkie usta i pozbyć się nieprzyjemnego uczucia ściągającej się skóry na ustach.
Niestety nie należę do osób, które zawsze pamiętają o posmarowaniu ust przed wyjściem z domu, dlatego balsam Neutrogeny ratował moje usta po wpływie czynników zewnętrznych, nigdy przed. Najczęściej używam balsamu tuż przed położeniem się spać, dzięki czemu moje usta rano nadal są delikatne, nawilżone i zadbane.


Osoby, które nie przepadają za tłustą i kleistą konsystencją balsamu nie będą zadowolone. Mi jednakże ten efekt bardzo odpowiada. Balsam wchłania się dość szybko, ale pozostawia na ustach taki tłusty film, mający zepwne za zadanie chronić nasze usta.
Sam zapach zapach balsamu jest bardzo delikatny, nie potrafię go jednakże zidentyfikować.
Opakowanie jest bardzo poręczne, trzeba jednakże uważać, aby nie wydusić za dużo balsamu.
Kosmetyk jeden z lepszych, godnych polecenia :)

9 komentarzy:

  1. Moja skóra się z Neutrogeną nie lubi ;/ Niestety produkty do ust też mi nie przypasowały ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 zimy to wiele wyjaśnia:) Ale kiedy coś polubię, tez używam do oporu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz go naprawdę bardzo lubić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie używałam ale wydaje się być bardzo interesujący ten balsam :0

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam, ale brzmi kusząco dla moich ust ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam to kiedy zwierzak lubi bawić się Twoimi kosmetykami. Mój pogryzł mi ostatnio balsam do ust, wcześniej m.in. korektor i carmex w tubce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, najgorzej jest z ciekawskimi szczeniakami ;)

      Usuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *