niedziela, 22 grudnia 2013

41. Recenzja książki Moniki Orłowskiej - "Cisza pod sercem".

"Cisza pod sercem" to powieść, którą czytałam około 1,5 roku temu. Mimo, że upłynęło sporo czasu i w międzyczasie przeczytałam wiele innych książek, pozycja na tyle ujęła moje serce, że nadal pamiętam wiele szczegółów. Lubię gdy książka fabułą porywa do cna i odrywa od otaczającej rzeczywistości. Monice Orłowskiej zdecydowanie udało się spełnić moje oczekiwania.
O czym "Cisza pod sercem" opowiada?

Okładka i sam tytuł może już mówić wiele. Tytułowa "Cisza pod sercem" to odczucia każdej kobiety, której dziecko noszone pod sercem umiera... Mowa tutaj oczywiście o poronieniach. Na szczęście nie znam tego doświadczenia z autopsji. Mimo, że jest to dość powszechne "zjawisko", każda stracona ciąża - chciana czy też nie, budzi pewien niepokój i swego rodzaju smutek.

Książka przedstawia historie czterech kobiet. Każda z nich jest inna, ma inne marzenia, inne wykształcenie, inną sytuację rodzinną czy też materialną, inaczej postrzega świat, każda jest w innym wieku i czego innego oczekuje od życia. Za to każdą z nich los traktuje w taki sam okrutny sposób, odbierając im przedwcześnie ich jeszcze nienarodzone dzieci. Aby jakoś poradzić sobie w tej trudnej i przerażającej sytuacji, "spotykają" się na forum internetowym.

Istnieje powszechna opinia, że lepiej jest w stanie zrozumieć jedna osoba drugą, gdy łączą je te same tragedie. Tak samo dzieje się w przypadku naszych czterech bohaterek. Każdej z nich ciężko doświadczyć takiego wsparcia, jakiego oczekują od najbliższych osób. Za to znajdują je w sieci, mimo że się nie znają, z dnia na dzień zaczyna łączyć je coraz to większa więź zrozumienia i przywiązania.

Autorka nie pokazuje tylko wewnętrznych tragedii związanych z utratą dziecka. Opisuje ich codzienne życie, te zawodowe, jak i miłosne, niejednokrotnie przyprawiające czytelnika o łzy (te ze smutku, wzruszenia czy też zabawnych sytuacji), czy też dreszcz emocji. Podkreślić należy, że fabuła wciąga od pierwszych stron i pozwala oderwać się od własnego życia.

Podobno u prawie każdej kobiety, przychodzi moment, w którym ogarnia ją nieprzepełniona chęć urodzenia/"posiadania" dziecka. Osobiście jeszcze tego nie doświadczyłam. Jednakże mimo nieodnalezienia siebie w bohaterkach i ich przeżyciach, książka bardzo mną poruszyła, a jednocześnie zaskoczyła fabułą.
 Tak zwany instynkt macierzyński skłania kobiety do zmiany sposobu życia, czy też myślenia. Ciąża odmienia również wyżej opisane bohaterki. Cała ta przemiana dzieje się na "oczach" czytelnika.

Jeżeli szukasz wciągającej pozycji na długie, zimowe wieczory i jesteś ciekaw jak radzą sobie bohaterki po stracie dziecka, czy udaje im się ponownie zajść w ciążę, jak dalej toczy się ich życie - gorąco polecam "Ciszę pod sercem". :)

2 komentarze:

  1. zainteresowałaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja recenzja bardzo mnie zainteresowała.. jeśli się na nią natknę, to z chęcią przeczytam!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *