czwartek, 26 grudnia 2013

43. Recenzja filmu "Zakazane pragnienia".

Muszę przyznać, że już sam tytuł filmu mnie zaintrygował. Do tego zobaczywszy na filmweb, że jest to dramat wiedziałam jedno - muszę go obejrzeć!
Nie jestem rasistką, ale jakoś nieswojo ogląda mi się filmy, w których głównymi bohaterami są czarnoskóre osoby. Trudno jest mi się wczuć w sytuacje. Może to dlatego, że podświadomie nie mogę się identyfikować z postacią?

Źródło

Film oglądałam kilkanaście dni temu szyjąc coś przy maszynie. Muszę zaznaczyć, że mam taki dziwny zwyczaj - uwielbiam oglądać seriale, programy telewizyjne czy też filmy z lektorem, w czasie gdy szyję. O dziwo szyjąc zerkam od czasu do czasu i zawsze wiem co dzieje się w danym filmie. Mam jakoś większe poczucie spełnienia, gdy łączę pożyteczne (szycie) z przyjemnym (oglądanie seriali/filmów/programów tv).

Filmweb opisuje, że jest to film o pewnej zgubionej kobiecie, która tkwi na pozór w nudnym małżeństwie. Z czasem w jej życiu pojawia się mężczyzna będący niczym książę z bajki. Nie ukrywam, że liczyłam na intrygujące sceny, zaskakującą fabułę, wciągającą historię, może z jakąś nutką romantyzmu i patowej miłości?

Jak się okazało - już po kilkunastu minutach wiedziałam, jak film się skończy. Fabuła przewidywalna do samego cna. Drażniły mnie sceny, w których matka głównej bohaterki okazywała swoją zagorzałą bogobojność i we wszystkim co jej się sprzeciwiło widziała szatana. Chwilami zastanawiałam się czy to nie amerykańska wersja "dlaczego ja?".

Już na samym początku domyśliłam się, jakie będą konsekwencje postępowania bohaterki. Śmieszyła mnie jej łatwowierność i sposób myślenia małej dziewczynki. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak łatwo chłonęła opinie innych, dlaczego kilka zdań wystarczyło by mogła, aż tak zatracić się i wziąć ponad swoje, zdanie innych. Dlaczego tak łatwo wmówił jej ktoś, że jej życie jest złe i nudne?

Do mnie ten film nie trafił, może gdyby zamiast 25-letniej bohaterki podstawili 15-latkę, film bardziej by do mnie przemówił. Sposób myślenia i postępowania bohaterki był zdecydowanie bliższy nastolatce.

Oczywiście nie wątpię, że w życiu nie brakuje historii takich, którą przedstawia film. Po prostu przeraża mnie, w jak łatwy sposób można dorosłą osobę ogłupić i wmówić jej, że życie które wiedzie i wartości, które wyznaje są złe.

Czy polecam film? Hm.. jeśli chce ktoś obejrzeć zdecydowanie lekki film, w którym szybko odgadnie co będzie dalej to dlaczego nie? Może nie jest to komedia, przy której można się pośmiać. Pozycja myślę, że w sam raz na leniwy (może świąteczny?) wieczór, pod warunkiem, że jest się wielbicielem filmów o niezbyt skomplikowanej fabule :)
Oczywiście nie mam na celu nikogo obrażać, nie mam prawa krytykować czyjegoś gustu filmowego. Po prostu lubię, gdy film wnosi do życia coś więcej, niż tylko mile spędzony czas. :)

13 komentarzy:

  1. Nie oglądałam, ale z tego, co czytam to chyba nic nie straciłam:)
    Nie lubię przewidywalnych filmów, lubię być zaskakiwana i ciągle zastanawiać się nad tym co się stanie, kto jest "tym złym" itp:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego filmu nie widziałam, wczoraj za to obejrzałam "Kamerdyner" i nawet łezka w oku mi się zakręciła , ogólnie uwielbiam filmy oparte na faktach

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, i chyba nie poznam ;)
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chyba mam coś z murzynki, bo lubię takie filmy, lubię specyficzną grę czarnoskórych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam podobne wrażenia z pierwszymi serialami azjatyckimi, nie dość że nie mogłam rozpoznać aktorów, to nie do końca rozumiała ich humor:p a teraz nie mogę przestać oglądać, tak się wkręciłam:p

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, nie widziałam tego filmu, jak wielu innych, ale zaintrygował i mnie =) obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tym filmem, chętnie go obejrzę

    OdpowiedzUsuń
  8. haha ostatnio oglądałam ten film ;) Nie zachwycił mnie, ale myślę, że w dzisiejszych czasach jest wiele 25 - latek które dają się omamić pożądaniem, kasą, szybkim "ciekawym" życiem ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *