piątek, 17 stycznia 2014

54. Recenzja filmu - "Carrie" (2013).

Któż nie słyszał o powieściach Kinga, jego spektakularnym sukcesie i pasji do pisania? Zaskakujących fabułach, tajemniczych historiach i specyficznym stylu? Na podstawie debiutanckiej powieści wcześniej wspomnianego autora, powstał film "Carrie".

http://1.fwcdn.pl/po/54/17/625417/7570946.3.jpg?l=1380713748000

Moim "błędem" było to, że liczyłam na mocny, dobry horror. Jednakże "Carrie" to po prostu thriller. To zapewne dobra wiadomość dla osób, które horrorów nie lubią, a zekranizowaną powieść Kinga z chęcią by obejrzeli.

Historia dotyczy nastoletniej Carrie White, jej bogobojnej matki (w niektórych scenach miałam wrażenie, że jest opętana) i uczniów z amerykańskiego liceum (takich typowo filmowych - z najpopularniejszymi uczniami, bandą sweet lasek, cheerleaderkami, drużyną sportową, najpiękniejszą parą i ofiarami losu). Przez to jak została wychowana Carrie nie czuje się dobrze wśród koleżanek, jest bardzo nieśmiała i zagubiona. Z czasem odkrywa swoje telekinetyczne zdolności, które początkowo wykorzystuje dla zabawy, a z czasem by osiągnąć swój cel...

Film pokazuje dramat uczennicy odrzuconej przez uczniów i także odrzuconej przez matkę. Zrodzona w grzechu Carrie w jej opinii staje się brzemieniem... Dziewczyna mimo swojej sytuacji stara się "jakoś" funkcjonować. Problem pojawia się, gdy jedna z uczennic wpadając na pewien pomysł, chce pomóc uwierzyć w siebie Carrie i jednocześnie zrzucić z siebie poczucie winy. Studniówka, na którą nastolatka się wybiera, miała być jednym z piękniejszych wieczorów. Niestety zamieniła się w owy horror...

Fabuła nie wyjaśnia do końca wielu kwestii. Zakończenie może być różnie interpretowane. Gdyby nie książka, zastanowić by się można, czy to nie furtka do kolejnej części?

Osobiście, zanim obejrzałam film, nie sięgnęłam po powieść, zatem nie mogę stwierdzić, jak bardzo film odbiega od fabuły lub też, jak bardzo jest zbliżony.

Na pewno jest to dobra pozycja na długi zimowy wieczór. Film warty obejrzenia, jednakże nie ujął mnie jakoś szczególnie. Jak już wcześniej wspomniałam, liczyłam na emocje, których było nieco za mało.

A Wy oglądaliście film? A może czytaliście książkę Kinga? :)

15 komentarzy:

  1. King ma super książki, a jeśli chodzi o ten film to jednak wolę wersję Carrie z '76 z Sissy Spacek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że film z 76 jest duużo lepszy ;) chyba będę musiała porównać.

      Usuń
  2. Jutro i ja obejrzę, akurat miałam ochotę na thiller :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam ani nie oglądałam, ale tak bardzo mnie wciągnęła twoja recenzja, że aż mam ochotę się dowiedzieć cóż tam ma się wydarzyć. Ale sięgnę po książkę, dużo bardziej wolę czytać niż oglądać :)

    I bardzo fajnie piszesz recenzje filmu/książek :*

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zamiar obejrzeć, słyszałam o książce i pierwszej wersji filmu ale nie miałam okazji się z nimi zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam.. W zasadzie nie lubię książek Kinga. Ale film może być ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie powieści Kinga i oparte na nich filmy zawsze mnie przerażają:) Zwłaszcza nietypowe zakończenia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W filmie zakończenie również było nietypowe, taki trochę niedopowiedziane... ;)

      Usuń
  7. oglądałam ten film jakiś czas temu, motywy z fanatykami religijnymi zawsze mnie przyciągają:D

    OdpowiedzUsuń
  8. ani nie czytała, ani nie oglądałam, bo nie lubie tego typu książek ani filmów.

    OdpowiedzUsuń
  9. oglądałam wcześniejszą wersję, ale mnie nie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oglądałam i nawet mi się spodobała, nie że jakoś wybitnie, ale zła nie była :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *