czwartek, 13 lutego 2014

68. Wymarzone podróże - Śnieżka, Karkonosze.

Kto nigdy nie był na Śnieżce? Jeszcze dwa lata temu gdyby ktoś zadałby mi to pytanie krzyknęłabym: JA! Śnieżka to pierwszy szczyt, który udało mi się zdobyć. Pierwsze spotkanie z Karkonoszami. Okazji do wyjazdów w góry miałam kilka, niestety z różnych przyczyn nigdy nie korzystałam. Na całe szczęście latem 2012 roku wszystko się zmieniło. Był to ten sam wyjazd, w czasie którego zwiedziłam zamek Chojnik, o którym pisałam TUTAJ. I był to wyjazd, w którym pokochałam góry, piesze wycieczki po nich, krajobrazy, przyrodę i klimat. Karkonosze nijak mają się do Tatr, ale mają swój osobliwy urok.

Zdjęcie zrobione w drodze powrotnej.

Nocowaliśmy wraz z moim lubym w Jeleniej Górze, zatem aby rozpocząć pieszą wędrówkę na sam szczyt Śnieżki (1602 m n.p.m.), należało dojechać do Karpacza. Dojeżdżając autobusem przez okno ukazał nam się taki widok.


Prognoza pogody na ten dzień nie była zbyt ciekawa. Zapowiadano deszcz, burze, temperaturę w okolicach 20 C. Zdecydowanie się na taką wyprawę było co najmniej ryzykowne. Przyznam szczerze, że jako początkującym brakowało nam wiedzy i przede wszystkim doświadczenia, pewnie dlatego bez obaw wyruszyliśmy w trasę. Na błędach się w końcu człowiek uczy. Będąc w ubiegłe lato w Tatrach bacznie sprawdzaliśmy prognozę pogody, aby nie spotkać się oko w oko z piorunem.

Wybraliśmy szlak czerwony. Długo, długo prowadził nas przez las. Aż w końcu pojawił się pewien "przebłysk". Spójrzcie, Śnieżka w chmurach!


Idąc dalej doszliśmy do Schroniska PTTK Łomniczka. Przytoczę Wam trochę ciekawostek na temat schroniska. Owe schronisko znajduje się na wysokości 1002 m n.p.m. w dolnej części Kotła Łomniczki nad brzegiem potoku Łomniczka płynącego u podnóża Śnieżki . Pierwsze schronisko w Kotle Łomniczki wzniesiono w 1901 r., jednak 31 marca 1902 r. całkowicie zniszczyła je lawina gruzowa. Obecne schronisko zbudowano poniżej starego i mieści się w drewnianym budynku wybudowanym na początku XX wieku. W przeciwieństwie do standardowych schronisk nie oferuje noclegów i jest nieco zapomniane z powodu popularności wyciągu na Kopę. Nie posiada dopływu prądu.


Po drodze minęliśmy potok Łomniczka, który odpływa od 300 metrowych ciągu kaskad Łomniczki.
Dopiero od tego miejsca pojawiło się mozolne podejście pod górę, dla nowicjuszy nieco męczące. ;)


Ruszjąc dalej zrobiłam zdjęcie panoramiczne Kotła Łomniczki. Piękna ścieżka - chodnik, wokół góry i... chmury ;)


A tutaj już kilka zdjęć ukazujących Kocioł Łomniczki z góry.



Tak jak zapowiadały prognozy pogody - nad Śnieżką zbierały się chmury i my także w tych zimnych chmurach podążaliśmy.



Po drodze minęliśmy symboliczny Cmentarz Ofiar Gór w Karkonoszach. Miejsce powstało dla upamiętnienia ludzi gór, którzy zginęli tragicznie w górach, jak i osób, które wniosły wiele wkładu w rozwój turystyki w Karkonoszach.


Co ciekawe na owym szlaku turystycznym trwały prace "remontowe", kupując bilet do KPN w budce stojącej na czerwonym szlaku nie było o tym fakcie żadnej informacji. Zakaz wejścia na szlak pojawił się dopiero w momencie, gdy z niego wychodziliśmy - czyli na Równi pod Śnieżką (1350–1450 m n.p.m.)  Chyba nie muszę wspominać, że wielu ludzi i tak świadomie lub też nie ignorowała owy zakaz.

Nasz brak doświadczenia dał po raz kolejny we znaki - skończyła nam się woda do picia! Wstąpiliśmy zatem do Schroniska PTTK "Dom Śląski" i zmuszeni byliśmy kupić wodę, która kosztowała 10 zł / 1,5 l. Pozostawię ten fakt bez komentarza ;)

Ruszyliśmy czarnym szlakiem w stronę Śnieżki. Tutaj naprawdę było dla nas ciężko. Zmęczenie, brak kondycji, palące słońce na przemian z zimnym wiatrem, tłok, wszystko dawało we znaki. Udało mi się zrobić jedne z ostatnich zdjęć, jak się na szczycie okazało bateria w aparacie niestety się rozładowała...


I w końcu szczyt i stacja meteorologiczna w chmurach ;)





I widok z punku widokowego na  Studniční hora, czasami lubię spojrzeć na kamery online z tego miejsca. Zainteresowanych zapraszam TUTAJ.

Niestety krajobrazy pojawiały się i znikały wraz z napływającymi chmurami.


W czasie, gdy byliśmy na szczycie Śnieżki, w Jeleniej Górze szalała burza, a kolejna szła w naszą stronę... Nie mogliśmy zbyt długo czekać, braliśmy nogi za pas i czym prędzej sunęliśmy w stronę Karpacza. Będąc obok Schroniska Dom Śląski słychać było coraz wyraźniejsze grzmoty zbliżające się do Śnieżki...
Tym razem do zejścia wybraliśmy czarny szlak. Bardzo prosty prowadzący bardzo szerokim chodnikiem, można nawet i powiedzieć, że drogą.
Po drodze zboczyliśmy również na żółty szlak udając się do Pielgrzymów - ogromnych skał. Tutaj zdjęć już niestety nie mam.

Dochodząc do świątyni Wang w Karpaczu burza przed którą uciekaliśmy dopadła nas i zmoczyła do suchej nitki (poza miejscami, w których mieliśmy płaszcze przeciwdeszczowe). Burza w górach to zdecydowanie niezbyt miłe doświadczenie. Do dziś pamiętam echo uderzających piorunów, błyskawice i ten strach...

Jednakże wypad zaliczam do udanych. Świetna wycieczka, trochę w nieznane, bez mapy, kierowaliśmy się jedynie drogowskazami. Polecam trasę nie tylko początkującym, ale również dla rodzin z dziećmi :)

13 komentarzy:

  1. Kilka lat temu miałam trzy noclegi w schronisku Łomniczka. Wiem, że w ofercie ich nie ma, ale mój brat zna gospodarzy, więc mogliśmy przenocować :) To była naprawdę fajna przygoda. Byłam w grudniu, więc dni krótkie. O 16 najpóźniej musieliśmy już być w schronisku, żeby zdążyć przed zmrokiem, do nocy siedzieliśmy przy świeczce grając w karty :)
    Śnieżka to punkt obowiązkowy dla miłośników gór. Ja uwielbiam Karkonosze. Z resztą jak wszystkie góry, których ostatnio bardzo mi brakuje :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę znajomości :) Przechodząc tamtędy zaciekawiło mnie, jak sobie radzą tamtejsi gospodarze bez prądu i tak daleko od miasta w samym środku lasu i to jeszcze u podnóża gór. I muszę przyznać, że gospodarze ów czasu, mieli bardzo miłe kotki witające wszystkich turystów idących tym szlakiem ;)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nigdy nie byłam w Górach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam choć raz wybrać się w góry. Zawsze warto sprawdzić swoją reakcję na klimat i krajobrazy, w końcu każdego cieszy co innego ;)

      Usuń
  3. Zazdroszczę!Piękne widoki.Tak uwielbiam góry.Te krajobrazy,powietrze.
    Wszystko staje się piękniejsze.Można się niesamowicie wyluzować i odciąć od rzeczywistości.
    Tak dawno nie była na wycieczce w górach,że chyba pora coś zorganizować.
    Pozdrawiam :)

    http://o-justbreathe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim "rozkładzie jazdy" góry stanowią i chyba już będą stanowiły stały punkt wakacji ;)

      Usuń
  4. cudowne zdjęcia <3
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/02/jeans-nowosci.html

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Karpacz, a na Śnieżce to już nie wiem ile razy byłam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie to bardzo rzadko jeżdżę w góry. Piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem fanką gór, ale zdjęcia są super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze sie przyznac ze ja JESZCZE nie zaliczylam Sniezki. Ale wszystko przede mna. Uwielbiam chodzic po gorach :-)

    Kasienka

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite miejsce, uwielbiam góry =)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *