poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Bloker ziaja.

Pisałam już Wam wcześniej o tym, że znalazłam wymarzony antyperspirant i jest ok. Pogodziłam się z faktem mokrych plam pod pachami, dla mnie ważne było to - że nie wydobywała się spod moich pach przykra woń. I tak żyłam w błogiej nieświadomości przez wiele lat. Słysząc reklamy antyperspirantów, że przeciwdziałają poceniu kiwałam głową mówiąc, że to wszystko to jakaś bujda. Moje nadmierne pocenie się stało się dość bardzo uciążliwe. Aż w końcu zaczęłam szukać informacji w internecie, czy da się coś z tym fantem zrobić. Znalazłam kilka produktów, ale zdecydowałam zacząć od tych najtańszych. Poszłam do apteki i kupiłam bloker ziaji.


Jakie przyniósł efekty? Zapraszam do przeczytania recenzji :)


Opis producenta:
Regulator pocenia - działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu. Nie pozostawia śladów na ubraniu.

Sposób użycia: używać przez 2 - 3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1 - 2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.


Skład: Aqua, Aluminium Chloride, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Potassium Sorbate.

Cena: Ja płaciałam 8,50 zł/60 ml, ale można kupić go taniej.

Moja opinia:

Bloker zamknięty jest w standardowym dla antyperspirantów opakowaniu z kulką. Z łatwością się go aplikuje. Przy końcówce może nawet stać "na głowie" (co widać na zdjęciach). Bloker ma konsystencję raczej wodnistą. Nie przeszkadza to w żaden sposób. Jeśli chodzi o zapach to początkowo miałam wrażenie, że jest to woń spirytusu. Z czasem jednak stwierdziłam, że bloker pachnie jak kremy nivea (myślę, że jest to dość charakterystyczne porównanie ;). Zaczęłam używać produktu dokładnie tak jak zaleca producent. Najpierw przez 3 dni za każdym razem przed pójściem spać. Niestety bloker schnie dość długo i trzeba trochę odczekać by się wchłonął. Pierwszy efekt był widoczny dosłownie po 3 użyciu. Nagle przestałam się pocić! Moje pachy stały się zupełnie suche, niemożliwe! Toż to sam cud! Później stosowałam bloker i nadal stosuję 2 razy w tygodniu. Czytałam wskazówki by nie używać go po goleniu. Ok, nie stosowałam bezpośrednio po. Zastosowałam dokładnie dzień po. Efekt był okropny, czułam się tak, jakby pod moimi pachami ktoś wbijał masę szpilek. Ból, szczypanie, swędzenie i pieczenie w jednym. Nie do zniesienia. Nauczona na błędach dałam pachą odpocząć. Kolejnym razem użyłam blokera 2 dni po depilacji, efekt niestety był podobny. W moim przypadku 3 dni po depilacji to jest minimum, by nie piekło, ani nie swędziało. Choć muszę przyznać, że niejednokrotnie zdarzało mi się, że pachy po aplikacji nagle zaczynały mnie swędzieć. A, że raczej nie należę do osób cierpliwych, musiałam się tu i ówdzie podrapać. Później przełożyło się to na znaczne pogorszenie efektu działania. Generalnie jestem z blokera zadowolona, jest naprawdę wydajny i cena (nieco zawyżona), którą na zakup wydałam jest naprawdę niska do działania. Pierwszy preparat, który pozbył się moich mokrych pach. Niestety ciężko jest mi wyobrazić sobie sytuację latem, gdy pachy golę raczej każdego dnia.

 Znacie produkt? Polecacie coś lepszego?

22 komentarze:

  1. Mam podobne wrażenia. Raz działa dobrze, potem piecze.. Ale działać, działa. Zainwestowałam też w Etiaxil, ale wzięłam do skóry normalnej, efekt był tragiczny, płakałam i wyłam z bólu przez 3 dni po aplikacji chociaż nie nakładałam go na podrażnioną skórę. Teraz będę też testować wersję do skóry wrażliwej i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy niż Ziaja. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Koniecznie musisz dać znać, jak się sprawdzi :) etiaxil jest dość drogi, ale właśnie ciekawi mnie jak to wygląda ze skutecznością :)

      Usuń
  2. Niestety mam ten sam problem i dobrze ze opisałaś ten produkt. Najgorsze że nie można tych produktów używać po goleniu a latem wiadomo że jest to często. Więc albo będziemy spocone albo będziemy mieć pachy nieogolone ha,ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dokładnie :) nie wiem co gorsze ;)

      Usuń
  3. mam go, używam 2 razy w tygodniu i od kiedy go kupiłam nie miałam nigdy przykrej plamy pod pachą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Cię nigdy nie zawiódł ;)

      Usuń
  4. Hmm myślę, że na lato warto się zaopatrzyć w bloker, choć nigdy nie używałam żadnego. Hmmm mnie raczej po goleniu nie podrażniały antyperspiranty ani nic, więc może u mnie nie byłoby tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwykłe antyperspiranty rzadko podrażniały, ostatnio miałam nawet taki, który wręcz łagodził podrażnienia. Z blokerem to już inna bajka ;)

      Usuń
  5. dobrze wiedzieć o nim, mnie pocenie najbardziej dokucza latem, jak zresztą każdemu, jednak i w inne pory roku zdarza mi się "dać plamę", kupię i sama przetestuję
    pozdrawiam i dzięki za info

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używałam "antidral", cholernie szczypał :) zależało mi na całkowicie suchych pachach, więc wytrzymałam pieczenie ;)
    używałam go systematycznie jakieś 3 lata temu, w przeciągu ostatniego roku użyłam może 3 razy, żeby utrzymać efekt. cały czas efekt się utrzymuje. wiem, że najzdrowsze to nie jest - blokuje gruczoły... ale mam spokój...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o takim "cudeńku" nie słyszałam. Myślałam, że smarowanie raz - dwa razy w tygodniu takimi blokerami to minimum ;)

      Usuń
  7. Dawno temu stosowałam Etiaxil, nigdy nie zapomnę tego bólu, nakładałam go i płakałam, szczypało, swędziało, moje pachy wyglądały koszmarnie, ale... były suchusieńkie. Myślę, że z tym blokerem z Ziaji miałabym podobnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś kosztem czegoś. Polecam porównać składy, zapewne jest jakiś składnik, który może wywoływać podrażnienie.

      Usuń
  8. Ze wszystkimi antyperspirantami tak jest! Jeśli nakłada się na podrażnioną skórę lub nałoży się za dużo, to piecze...
    ale ZIAJA jest najlepsza! wypróbowałam kilka antyperspirantów (chyba 5 różnych) i wszystkie mają porównywalną skuteczność, a Ziaja jest najtańszy (u mnie w aptece na promocji 10 zł)... Już się nauczyłam go stosować aby nic nie piekło :)
    także polecam wszystkim :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście ze wszystkimi antyperspirantami nie miałam takich problemów, jeden wręcz łagodził podrażnienia, ale niestety likwidował jedynie przykry zapach, a nie plamy pod pachami. Z blokerem pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją.

      Usuń
  9. Ja do tej pory byłam wierna Rexonie, ale kusi mnie żeby wypróbować to cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Rexona dała plamę na całej linii :/

      Usuń
  10. mam ja i lubię, tylko jedno mnie zastanawia. W starszej wersji, trzeba ja było zmywać z rana. na nowym opakowaniu nic o tym nie piszą..

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *