wtorek, 15 kwietnia 2014

93. Recenzja filmu "Don Jon"

Oglądałam "Don Jon'a" już jakiś czas temu na DVD. Plakaty, opisy i zwiastuny sugerowały, że będzie to naprawdę fajny film. Taki, żeby się pośmiać, odstresować, a może nawet jakiś piękny morał na końcu mógłby nas zaskoczyć (choć na to nie liczyłam). Przekonana byłam, że trafiłam na coś dla siebie. Jak było naprawdę i czym film polecam? Zapraszam do dalszej lektury :)


Źródło
Film opowiada historię tytułowego Don Jona i jego udanych lub też nie, relacji damsko męskich. Kim jest Don Jon? Przez wielu uważany za "typowego" faceta, który wyłapuje panienek na jedną noc, by później móc znów wrócić do oglądania pornoli. Maczo z prawdziwego zdarzenia? Twórcy chcieli ukazać faceta, który typowym nie jest. A przynajmniej nie tak wyobrażam sobie "typowego faceta".


Wracając do samej fabuły. Miało być śmiesznie i zabawnie, było żałośnie i nudno. Film naprawdę przewidywalny, nawet zakończenie mnie nie zdziwiło. Czekałam do ostatnich minut, aż się coś rozkręci. Ale nic. Don Jon trafił na kolejną "typową laskę", która na widok mężczyzny oglądającego pornola ucieka z krzykiem, uznając to prawie jako zdradę. Czasami miałam wrażenie, że gatunek filmu (dramat) został przypisany do tytułu przez pomyłkę.

Tak naprawdę liczyłam na coś więcej. Dziwny świat Don Jon'a nie ujął mnie ani trochę. Jakoś nawet nie jestem w stanie niczego więcej z siebie wykrzesać na temat tego filmu. Chyba po prostu brak mi słów. Film wg mnie nie warty obejrzenia. Zmarnowany czas. Być może przekaz miał coś pokazać wartościowego, ale był tak "typowy", jak sam bohater, że wszystko straciło swój sens.

Oczywiście mój gust filmowy być może jest zupełnie inny od Waszego. Ten post nie ma na celu nikogo obrazić.

A jakie jest Wasze zdanie na temat filmu? :)

18 komentarzy:

  1. A ja mimo wszystko mam ochotę go z ciekawości obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto zobaczyć i wyrobić sobie na ten temat własne zdanie :)

      Usuń
  2. oglądałam i uważam dokładnie to samo co Ty :) Film nieciekawy, przewidywalny. Główny bohater był żałosny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta historia jest mocno żałosna...

      Usuń
  3. Nie oglądałam i mam wrażenie, że ja prawie nic nie oglądałam :) Ale widzę, że nie mam czego żałować :)

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz, w tym przypadku niewiele straciłaś :)

      Usuń
  4. Ogólnie morał filmu nie głupi , temat nawet życiowy ale jak dla mnie film niesmaczny bo za dużo jęczenia i laptopowego porno :) taki typowy marny film wyszedł , jestem zdziwiona że dość dobrzy aktorzy postanowili w nim zagrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, być może założenia były inne. Wyszło, jak wyszło

      Usuń
  5. Nie słyszałam o nim, nie oglądałam.. ale chyba nie mam czego żałować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe recenzja brzmi zachecajaco, choc nie spotkalam sie z tym tylulem filmu :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tego aktora, ale nie lubię przewidywalnych filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam więc nie mam zdania. Bazując na recenzji chyba nie obejrzę;>

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubie komedii romantycznych, a niestety ta na sam koniec trochę taką się okazała :D
    Jedna cała fabuła filmu ciekawa i fajna ;) podobało mi się to, że związek był przedstawiony oczami faceta tak samo seks :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to wszystko (mimo lekko głębszego zakończenia) było płytkie. I tak naprawdę pozbawione sensu ;)

      Usuń
  10. Nie widziałam, ale recenzja nie zachęca. Może to taki film bardziej dla panów, niż dla kobiet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam go z chłopakiem i podobnie jak ja, również filmem nie był zachwycony ;)

      Usuń
  11. Oglądałam, mnie specjalnie nie zachwycił, zwiastun był o wiele bardziej kuszący. Rozczarowało mnie nico zakończenie, spodziewałam się nieco czego innego, ale muszę przyznać, że chyba mam charakterek filmowej Barbary, bo również bym się uczepiła takiej rzeczy jak rzep psiego ogona :P

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *