czwartek, 24 kwietnia 2014

96. Mocne włosy i paznokcie "maxi krzem" - recenzja.

Dziś psot trochę z innej beczki, ale ściśle związany z włosami i paznokciami. Mowa o witaminach i mikroelementach w tabletkach. Kondycja moich włosów i paznokci w ostatnim czasie ma wiele do życzenia. Dlatego chciałam się poratować tabletkami. Jak wyszło? Zapraszam do przeczytania recenzji :)



Nie będę zanudzać Was tym co obiecuje producent. Wszystkie potrzebne informacje łącznie ze składem znajdziecie na zdjęciach obok (wystarczy kliknąć by powiększyć).


Przejdę od razu do efektu. Tabletek w opakowaniu jest 30. Dziennie należy łykać jedną średniej wielkości tabletkę, w trakcie posiłku. Tabletki mają wzmocnić kondycję włosów, skóry i paznokci. I co z nimi robią? Totalnie nic. Naprawdę nie zauważyłam żadnego efektu! Być może musiałabym zjeść więcej niż jedno opakowanie?

Jedno opakowanie kosztuje w granicach 6 - 8 zł. Sama nie wiem czy jest sens by inwestować w kolejną partię. Naprawdę nie wymagałam cudów. Chciałam dostrzec jakikolwiek efekt, a tu nic. Paznokcie jak mi się rozdwajały tak nadal się rozdwajają. Wbrew pozorom (a konkretniej tego co mogłyście zobaczyć na zdjęciach) są dość kruche, a szczególnie gdy nie ma na nich lakieru. Włosy też nie zmieniły swojej kondycji. Nie zauważyłam żadnych efektów.
Jak widzicie na listku są numerki. Mam naprawdę przykry zwyczaj zapominać, czy już tabletkę dzisiaj wzięłam, a może jednak nie? Dlatego ponumerowałam zgodnie z kalendarzem tabletki, sposób naprawdę niezawodny jak dla mnie :)
A Wy? Stosowałyście już owe witaminki i mikroelementy? Być może robię coś źle, że na mnie nie
działają?

A na koniec trochę prywaty. 
Wypadłam z rytmu pisania postów i odwiedzania blogu - do faktu przyznaję się bez bicia. A wszystkiemu winna jest praca licencjacka, z którą musiałam bardzo dzielnie walczyć. Ale teraz jestem i biegnę nadrabiać zaległości :)

18 komentarzy:

  1. Szkoda że nic nie zdziałały! Bardzo fajny blog, obserwuje i zapraszam do siebie, dziś post o tym jakiego kosmetyku używa mój jeż pigmejski :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze w czasach licealnych łykałam skrzypowitę, ale też nie było spektakularnych efektów .

    OdpowiedzUsuń
  3. o doprawdy świetnie, że tu weszłam!:) właśnie mam w planach kupić jakiś suplement na włosy, paznokcie, etc, myslałam o skrzypowicie, próbowałaś? przynajmniej wiem, że Maxi krzem nie kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Są to suplementy diety, które w przeciwieństwie do leków, nie zadziałają od razu. Efekty niestety będą widoczne dopiero po 2-3 miesiącach przyjmowania preparatu. Cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ale liczyłam na chociaż minimalny efekt. Niestety nawet taki się nie pojawił ;)

      Usuń
  5. ja nie stosowałam jeszcze takich tabletek. szkoda, że się nie sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie pomogły :( Ale pomysł z numerkami - cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przestałam już wierzyć w suplementy diety...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam zawsze problem z systematycznością jeśli chodzi o suplementy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi udało się znaleźć na to sposób - numerowanie listków ;)

      Usuń
  9. Mysle, ze efekt jakis moze pojawic sie jednak po dluzszym stosowaniu, ale ja tez jestem niecierpliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś brałam skrzypowitę, efektów nie było, al;e pewnie dlatego, że często zapominałam wziąć :P A że były w buteleczce to nie mogłam ich ponumerować :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jakoś nie wierzę, że takie suplementy pomogą moim włosom, bo już próbowalam i niestety, bez rezultatów. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Rownież zażywa. Ten krzem i tez pisałam o nim na blogu ;) jego posmak jest okropny !

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zażywałam tego typu suplementu diety, raczej ogólne witaminy dla kobiet

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie wierzę w żadne witaminy, czy suplementy w tabletkach ! Warzywa i owoce tam jest wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Suplementy wpływają tylko na nowo wyrastające wlosy a nie te partie które już nam wyrosły. Przeciętna suplementacja powinna trwać ok. 3 miesiace.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *