poniedziałek, 19 maja 2014

Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt...

Próbuję odnaleźć w blogosferze swoje miejsce. Jestem tu od października 2013 roku. Początkowo skakałam z kwiatka na kwiatek - raz post o kosmetykach, raz post o książce, innym razem coś o filmie, a tu za chwile chwalę się kolejną przeróbką. Teraz znów próbuję swoich sił w tematyce rzeczy ważnych i tych mniej ważnych, ale skupiających się głównie na moich przemyśleniach i odczuciach. Odkryłam, że mam nieodpartą chęć pokazania się Wam z innej strony. Może tej, której jeszcze nie znacie? Chciałam zacząć coś na nowo, może inaczej? Poczęłam od wyglądu bloga, aż w końcu zaryzykowałam z tematyką. Długo się zbierałam, by coś zmienić. Czułam, że to nie tędy droga...


I nagle bum! Szok totalny, liść w twarz, kopara w dół!

Liczba wejść jakby większa, a komentarzy zdecydowanie mniej. Czyli zwiększyła się liczba tzw. lookerów. Co jest? Piszę tak nudnie, że posty dotyczące nowości w mojej kosmetyczce, są znacznie ciekawsze do skomentowania (a może przeczytania?) od tych, które dotyczą czegoś jakby głębszego?

Czyżbyście po ciuchy twierdzili, że Networkerka się skończyła, bo już nie mówi o kosmetykach?
O kosmetykach mówić będę. Wygląd moich paznokci czy też efekty przeróbek ujrzycie na tym blogu nie raz. Ale nie teraz, później.
Pozwólcie, że częściej będę brnąć w tematykę tak ogólną, że dotyczącą moich myśli.



Nie myślcie sobie, że piszę tylko dla statystyk. Piszę w głównej mierze dla siebie, ale wierzcie lub nie - miło jest mieć wiernych czytelników. Nie chcę jednak na nikim niczego wymuszać.

Ciekawi mnie wyżej przedstawiona zależność. Może gdzieś popełniam błąd? 

Zdjęcia pochodzą ze strony www.gdefon.com

8 komentarzy:

  1. ostatnio miałam mniej czasu na śledzenie blogów. teraz wróciłam i byłam bardzo mile zaskoczona zmianami na Twoim blogu. Nie chodzi o wygląd a treść :) tematy, które teraz poruszasz są dla mnie bardziej interesujące niż sprawy kosmetyczne. mam nadzieję, że nie zrezygnujesz z głębszych tematów :)
    jeśli dodasz zdjęcie kosmetyku - pojawi się wiele komentarzy dotyczących jego zdjęć ;) przemyślenia trzeba przeczytać, a na to nie każdy ma czas czy chęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie miło jest mi to czytać! Obawiałam się, czy zmiana będzie na plus. Ryzyko jednak się opłaciło :)

      Usuń
  2. Nie każdy dostrzeże geniusz. Często też zdarzało mi się zaobserwować, że niektórzy piszą komentarz po szybkim przejrzeniu zdjęć - nawet nie wiedząc jaki jest sens posta, bo przeczytali jedynie nagłówek/tytuł. Blogerki czasem robią próbę, taki ot teścik, który pokazuje im kto dokładnie czyta posta. Działa to na tej zasadzie, że w połowie posta umieszczają zdanie w nawiasie typu jeśli przeczytałaś to na początku/końcu komentarza postaw wielokropek).
    Nie ograniczam się do czytania tylko o kosmetykach, ogranicza mnie czas, jeśli nie pojawiam się w komentarzach, poza tym nie w każdym temacie czuję sens mojej wypowiedzi, bo zdarza się, że nie mam obeznania.
    Mimo wszystko pamiętaj, że jestem zawsze ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Niektórzy wolą zaznaczyć swoją obecność komentarzem, byleby tylko coś napisać i pokazać, że się jest. Pomysł z wielokropkiem jest świetny, być może kiedyś nim się posłużę. :)
      Dziękuję za wsparcie! ♥

      Usuń
  3. Znam to, trudno tak naprawde coś z tym zrobić - przecież nie bedziesz pisała kontrowersyjnych rzeczy tylko po to, żeby ludzie się nie zgadzali i kłocili pod postami ;) pisz co podpowiada Ci serce i sprawia przyjemność <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, co więcej nawet nie chcę kłótni na blogu. Sądzę, że wywołują tylko niepotrzebny zamęt ;)

      Usuń
  4. Skoro widzów przybywa to nie ma się chyba czym martwić. Skoro mniej jest komentarzy, to może po prostu odwiedzający w tych tematach nie mają wiele do powiedzenia? Chyba lepiej, że nie mówią nic, niż by mieli na siłę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Networkerko spokojnie, pisz o czym masz chęć, możesz nawet o dupie Marynie, bo już mnie wciągnęłaś choćby tym tekstem więc nie jest źle, ja też lubię komentarze i mam tak różnorodną treść w zależności od nastroju i myśli ale nie każdy ma chęć się wpisywać... więc spokojnie pozostaną Ci wytrwali i lubiący Cię lub Twoje treści bez znaczenja co napiszesz... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *