piątek, 5 września 2014

24 godzinne nawliżenie skóry z Vichy!

Lubicie, gdy Wasza skóra na twarzy jest nawilżona? Ja uwielbiam. Dlatego bez wahania postanowiłam podjąć wyzwanie i przetestować mały słoiczek kremu Vichy, który dostałam od koleżanki. Początkowo myślałam, że owe 15 ml zużyję w tempie ekspresowym. W końcu co to jest 15 ml? Szczególnie, gdy producent poleca, aby stosować krem codziennie. Co się okazało? Zapraszam na recenzję :)


Niestety gdzieś zagubiłam opakowanie z polskim opisem i składem. Informacje przytoczę zatem ze strony porducenta www.vichy.pl

Dla kogo? 
Krem przeznaczony jest dla kobiet w każdym wieku o skórze normalnej i mieszanej. Odpowiedni nawet dla skóry wrażliwej. Zapewnia przyjemność stosowania i  długotrwałe, równomierne nawilżenie.

Sposób użycia:
Stosować rano i/lub wieczorem na dobrze oczyszczoną skórę. Krem należy delikatnie wsmarować w skórę  ruchami od wewnętrznych partii twarzy do jej zewnętrznych obszarów.

Całej reszty informacji nie chcę kopiować na blog, ze względu na bark pewności, czy aby na pewno obie wersje kremu mają taki sam skład i działanie. Po więcej informacji odsyłam Was tutaj.

Moja opinia:
Krem zamknięty jest w małym, poręcznym opakowaniu. To jednakże nie ma, aż takiego znaczenia, bo moja wersja  15 ml jest wersją najwyraźniej starszą z serii AQUALIA THERMAL. Kupić go można w wersji większej w słoiczkach 50 ml. Krem ma delikatną i lekką konsystencję. Od razu po otwarciu można wyczuć piękną, a zarazem delikatną woń kremu. Ciężko mi niestety określić, jaki to jest zapach, składaniałabym sie w kierunku nut ogórka, ale kto wie?
Dzięki delikatniej konsystencji krem jest bardzo wydajny. Niewielka ilość wystarczy, aby pokryć całą skórę twarzy. Owy krem stosuję codziennie od 2 tygodni, jak widać ubyło mi go niewiele. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Wyraźnie widać, że skóra jest jędrna, nawilżona. Mam skórę mieszaną, tłustą w strefie T, a mimo to zauważyłam zmniejszone wydzielanie sebum - czyli tego właśnie było mojej skórze trzeba :). Krem nie podrażnił mnie, ani nie wywołał żadnych nieprzyjemności. Jak najbardziej jest wart uwagi, ceny i stosowania. Jak dla mnie - strzał w dziesiątkę :)

Ciekawi mnie jak sprawdzają się nowsze wersje kremu z tej serii? Testowałyście może? :)

13 komentarzy:

  1. Szukałam czegoś dobrze nawilżającego, dzięki! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie też się dobrze sprawdzi :D

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam kremu z Vichy :). Na razie muszę zużyć ogromne zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę wytrwałości w nie lada wyzwaniu :D

      Usuń
  3. oj ta firma ogólnie jest podobno zarąbista :) każdy chwali ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, właśnie szukałam dobrze nawilżającego kremu i to może być właśnie to! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. tego kremu nie miałam, ale słyszałam już dużo dobrych opinii, więc może czas sie skusić :)

    http://suzzue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie miałam kremu z Vichy, teraz mam z Loreal

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie używałam tego kremu. mam swoje już sprawdzone :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama używa namiętnie kosmetyki z Vichy, ja jesczez jakoś nie jestem przekonana do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Był taki okres w moim życiu,jak moja córa była malutka,że nagminnie testowałam te kremy.Byłam nimi oczarowana,Teraz już mniej,ale uważam je za bardzo wartościowe i dobre

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda kusząco. Mi jak najbardziej by się przydał ze względu na skrajnie suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *