piątek, 5 grudnia 2014

Więcej optymizmu, please!

To nie był Twój dobry dzień. Zaspałaś. Autobus, którym dojeżdżasz codziennie do pracy, nie dojechał, czekasz na następny.
- Hello! Czy nie wystarczy, że i tak jestem już spóźniona?! - Krzywisz się w myślach. 

Ścisk i tłok w autobusie przyprawia Cię o ból głowy. Masz ochotę eksplodować, mimo że Twój dzień zaczął się dopiero 2 godziny temu. Szef na dzień dobry zganił Cię za wszystkie możliwe błędy tego świata. A gdy już przebrnęłaś przez okrutne 8 godzin pracy i sądzisz, że limit złych zdarzeń tego dnia został wyczerpany, dowiadujesz się, że sąsiad zalał Twoje mieszkanie...




Historia wyssana z palca, ale dla części osób pewnie brzmi znajomo. Każdy z nas miewa bardziej lub mniej zły dzień. To takie ludzkie i prawdziwe. Czego Wam brakuje w takiej chwili? Żeby świat przestał istnieć? Żeby wszyscy przestali Was zauważać? A może, żeby ktoś lub coś, poprawiło wreszcie Wasz zły humor i odczarowało złą passę? Mi najczęściej potrzeba tego ostatniego.

Brakuje mi motywujących tekstów porozwieszanych na przystankach autobusowych, szkolnych, czy też uczelnianych korytarzach, urzędach, czy nawet w miejscach pracy. To tak bardzo niepolskie, że pewnie zostałoby zalane krytyką i pesymistycznymi myślami. Pozytywne hasła zostałyby zaklejone plakatami wyborczymi lub zamazane hasłami w stylu "Nie idź do urny za życia". A w Stanach, to takie naturalne, codzienne. Optymistyczne i podbudowujące napisy "bombardują" ludzi na każdym kroku. Jakaś część z tych słów zostaje w podświadomości i owocuje dla nich, czymś lepszym w przyszłości.

Czasami śmieszne reklamy w stylu: "Co chcesz na święta? Nie wiem. Jestem koniem". Potrafią na sekundę rozśmieszyć, ale w głębi duszy wiemy, że taka reklama ma przykuć uwagę potencjalnych konsumentów tylko w jednym celu.


Mi brakuje na co dzień tekstów w stylu: "Dasz radę!"; "Jesteś wartościowym człowiekiem"; "Nie martw się porażkami, to tylko szczeble na drodze do sukcesu!"; "Wykorzystuj szanse!"; "Uśmiechnij się!". Zwykłe hasła zamieszczone tylko po to, by wywołać pozytywne skojarzenia, by podbudować, by zachęcić do działania. A to takie niepolskie... Bo ktoś na motywujący tekst i tak odpowie "Mi i tak nic się nie uda".

Amerykańskie firmy działające na terenie Polski, już takie hasła wprowadziły. Są zamieszczone na ścianach. Pracownik widzi je każdego dnia. To, czy dzięki nim ich dzień jest lepszy, to kwestia indywidualna. Ważne, że mają pozytywny wydźwięk i być może, chociaż kilku osobom poprawiają dzień.

A Wam czego brakuje w miejscach publicznych?

Zdjęcia pochodzą ze strony www.temysli.pl

14 komentarzy:

  1. Rzeczywiście człowiek na co dzień doświadcza mało takich pozytywnych bodźców, nie widać zbytnio optymistycznych haseł... Bardziej przestrzegające, dołujące. To jest smutne, ale co zrobić... Trzeba samemu się ogarnąć i starać się by w najbliższym otoczeniu było inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrym pomysłem jest umieszczenie takich haseł u siebie w domu. W pokoju, na lodówce, szafie czy suficie xD

      Usuń
  2. Fakt, więcej jest wokół nas tekstów i haseł mało motywujących. Na szczęście, mimo że powoli, się to zmienia i już sama taka zmiana motywuje, by przywołać do życia więcej optymizmu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie hasła byłyby świetne :) Ja przed wejściem do szkoły muszę pokazać legitymację ochroniarzowi, zawsze życzy mi miłego dnia :) Niby mała drobnostka, ale zawsze poprawia mi to humor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze w terminarzu piszę takie "złote myśli" albo coś motywującego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety czesto przez małą drobną rzecz myślę podobnie;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czego mi brakuje... Chyba czystej przestrzeni i barw. I miejsc, gdzie można usiąść. Ale fakt, takie napisy nie jednemu poprawiłyby humor na cały dzień :)

    P.S: zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. od dziś dorzucę sobie takie hasła na biurku w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polacy lubią narzekać, ale myślę, że z czasem przekonaliby się do plakatów promujących pozytywne myślenie. :)
    Podobno większość siedzi w głowie, mimo trudu i problemów zawsze mówię do Ciebie: "Dasz radę!" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo trafna uwaga, gdyby pozytywne hasła z każdej strony nas otaczały, to może i ludzie wreszcie zaczęli się więcej uśmiechać :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. W miejscach publicznych? Życzliwości ludzi. Większość to na siebie wilkiem patrzy..

    OdpowiedzUsuń
  11. No niepolskie, niepolskie...

    OdpowiedzUsuń
  12. to byłby genialny pomysł i może warto by się tym bliżej zająć? a co tam, można w pracy sobie przecież zawieszać takie hasełka...
    ja w domu mam tablicę i co kilka dni zmieniam hasła. wszystkie budujące, wszystkie pozytywne, wszystkie pode mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *