niedziela, 31 sierpnia 2014

Produkty pełnoziarniste - czy na pewno takie zdrowe?

Dzisiejsza tematyka pewnie zaskoczy Was tak samo, jak jakiś czas temu zszokował mnie opis książki "Dieta bez pszenicy" autorstwa Williama Davisa.

Rewolucyjna książka amerykańskiego kardiologa przekonująca, że wycofanie pszenicy z codziennego jadłospisu jest skutecznym sposobem na utratę wagi oraz pozbycie się tak zwanego pszennego brzucha. Dzięki radom Williama Davisa mamy szansę uporać się z licznymi problemami zdrowotnymi. Książka "Dieta bez pszenicy" może na zawsze zmienić nasze podejście do zdrowego żywienia. 


Ale jak to? Pszenica jest zła? Przecież polecana jest przez wielu dietetyków. Totalna rezygnacja z ciasta, pierogów, naleśników, płatków śniadaniowych, krakersów, muffinek, gofrów, pieczywa białego i ciemnego, babeczek, wafelków, ciastek - czyli dosłownie wszystkiego co zawiera pszenicę, może prowadzić do lepszego życia? Przecież to jedzenie to czysta przyjemność. Zainteresowana czym prędzej pożyczyłam książkę od koleżanki i przeczytałam ją niemal jednym tchem, między jedną, a drugą podróżą w pociągach TLK.

piątek, 29 sierpnia 2014

wtorek, 26 sierpnia 2014

niedziela, 24 sierpnia 2014

Jak to jest z tą miłością od pierwszego wejrzenia?

Idziesz spokojnie chodnikiem, w jednej ręce trzymasz telefon, w drugiej siatkę z zakupami. Centrum miasta, tłok. Tłumy przedzierające się przez betonowe chodniki i asfaltowe ulice. Ludzie w samochodach czekające na zielone światło, żar lejący się z nieba. Jedyne o czym marzysz to łyk wody i o tym by schować się w cieniu, nie słyszeć odgłosów tętniącego życiem miasta w godzinach szczytu. Aż tu nagle widzisz GO, idącego na wprost Ciebie. Czujesz Jego spojrzenie, czujesz latające motylki w brzuchu. Siatka wypada Ci z rąk, jabłka rozsypują się wokół Ciebie. Telefon trzymasz z trudem w dłoni, ledwo stoisz i oddychasz. Czujesz się jak wybranka niebios. Czujesz się, jakby Anioł powiedział Ci - to on. Słyszysz tą melodię, nagle cały świat cichnie, bo to Twój moment... Przystojniak podchodzi do Ciebie i zaczyna zbierać jabłka. Już wiesz, że to miłość od pierwszego wejrzenia...


czwartek, 21 sierpnia 2014

Przeróbka dużej damskiej koszuli na wiązaną z czarną prześwitującą wstawką. DIY.

Wiem, że lato mamy prawie za pasem, a owa przeróbka ma już prawie dwa miesiące. Jakoś opornie idzie mi fotografowanie efektów, a wiadomo, że bez nich nie ma się czym chwalić.

Ową koszulę w rozmiarze 46 uratowałam przed wyrzuceniem, tuż po wiosennych porządkach. Musiała swoje odleżeć w zbiorach (czytaj: dwa miesiące), abym w końcu wpadła na genialny pomysł co z koszulą zrobić. Początkowo myślałam o narzutce, żakiecie, ale... to ciągle nie było to! Poszłam o krok dalej. Koszula idealnie zdała egzamin w czasie letnich dni. Efekty już możecie podziwiać, a ja zapraszam Was na opowieść, jak przeróbki dokonałam.



wtorek, 19 sierpnia 2014

Dlaczego nie biorę udziału w projekcie denko?

Kilka razy już zostałam zapytana - a gdzie Twój projekt denko? Dziś postaram się ustosunkować do tego pytania.
Projekt denko jest dość popularny wśród bloggerek. Głównym jego celem jest zmotywowanie się do zużywania kosmetyków w całości, zmniejszeniu zachomikowanych zapasów, ograniczanie kupowania zbędnych kosmetyków i pochwalenia się efektem - zużyciami, na blogu (jeśli się mylę, proszę o wyprowadzenie mnie z błędu). Sama inicjatywę uważam, za naprawdę świetną. Mimo to, nie wprowadziłam projektu na swój blog. Dlaczego?

sobota, 16 sierpnia 2014

Wakacyjny mix - Tatry 2014!

Z wakacji wróciłam, więc i pochwalić się wypada. Pogoda nie zawsze nam dopisywała. Bowiem tegoroczne lato na Podhalu jest w kratkę z tendencją do częstych ulew i burz. Mimo tych wszystkich niedogodności w górach spędziliśmy większość czasu. Udało nam się wejść na Krzyżne, Granaty, Sarnią Skałę, Czerwone Wierchy, Gubałówkę. Przy okazji zaliczyliśmy ponownie Dolinę Kościeliską, Białego, Jaworzynki, Pięciu Stawów polskich, Roztoki i Chochołowską. Nie omieszkam wspomnieć o Czarnym Stawie Gąsienicowym, Czerwonym Stawie i Zmarzłym Stawie mijanym po drodze, a także o przepięknych Halach: Kondratowej i Gąsienicowej. Było pięknie. Chodzenie w chmurach okazało się zupełnie "innym" doświadczeniem. Tatry to miejsce, do którego chętnie się wraca. Mamy tyle pięknych zdjęć, że nie sposób jest wszystkie pokazać. Zrobiłam mały wakacyjny mix, na który teraz Was zapraszam!

1. W drodze na Gubałówkę. 2. Droga na Krzyżne. 3. Droga z Sarniej Skały. 4 i 5. Dolina Chochołowska. 6. Hala Gąsienicowa

czwartek, 14 sierpnia 2014

Krem do rąk o zapachu mango - garnier.

Dawno nie było kosmetycznego postu. Myślę, że najwyższa pora to nadrobić. Na tapetę idzie krem nawilżająca pielęgnacja 7 dni - krem do rąk z ekstraktem z mango firmy Garnier. Moje dłonie bardzo nie lubią się z twardą wodą, wszelkimi płynami do czyszczenia oraz z zimnem. Na ostatni czynnik nie muszę narzekać, ale za to dwa pierwsze towarzyszą mi bezustannie każdego dnia. Gdybym przestała stosować kremy do rąk, moje dłonie wołałyby o pomstę do nieba... A jak sprawdził się wspomniany krem do rąk? Zapraszam do recenzji.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

10 wymarzonych miejsc Ameryki Północnej.

Po Europie i Azji przyszedł czas na Amerykę Północną. Daleko od nas i najczęściej wymagana jest wiza. Mimo tych niedogodności chciałabym kilka bardziej lub mniej słynnych miejsc w swoim życiu odwiedzić/zobaczyć. Na myśl przychodzi tylko... a gdyby tak zobaczyć na żywo wszystkie te miejsca, które widziało się na dużym lub szklanym ekranie? W końcu to tam powstaje najwięcej filmów. Jesteście ciekaw jakie to miejsca? Zapraszam  :)


piątek, 8 sierpnia 2014

Za co kocham góry?

Już wiecie, że nie przepadam za Bałtykiem, ale za to czas spędzony w górach jest dla mnie zbawienny i stanowi naprawdę fantastyczny wypoczynek dla ciała i ducha. Dlaczego akurat góry, skoro jako dziecko wolałam taplać się w wodzie, niż jechać na wycieczkę w góry? Będąc nastolatką byłam na wycieczce nad Morskim Okiem. No... było fajnie i nic poza tym. Tona śniegu, padający deszcz, chmury. Potworne zmęczenie. No i tyle, żadnych większych emocji, dalej wolałam morze. W ubiegłe lato dopiero zobaczyłam ile mnie ominęło! Ileż to pięknych widoków przysłoniły ciężkie chmury. Wszystko się zmieniło, gdy na spontana wyjechaliśmy na kilka dni w Karkonosze. Ale o tym również Wam już pisałam. Od tamtego wyjazdu zmieniło się zupełnie wszystko. Cóż takiego odkryłam?

sobota, 2 sierpnia 2014

Jak uszyć sztywne etui na aparat? DIY.

Dwa posty temu pokazałam Wam jak z nogawki od spodni zrobić etui na tablet. Resztki, które odcięłam wykorzystałam na stworzenie etui na aparat. Takowe etui musi być sztywne i jednocześnie w miarę miękkie by nie porysować aparatu. Idealnie nie jest, ale jestem zadowolona.

Zapraszam na tutorial! :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *