sobota, 13 grudnia 2014

"Gwiazd naszych wina" & "Zostań, jeśli kochasz". Recenzje.

Wreszcie znalazłam czas, by obejrzeć dwa filmy. Tytuły, które dość głośno były reklamowane przez media, polecane i wychwalane. Niejednokrotnie przekonałam się już, że medialny szum wokół filmu przekłada się na jego kiepską jakość. Ale czy na pewno było tak samo w tym przypadku?

Dwa różne filmy, dwie różne historie. Różni bohaterowie i różne problemy. A jednak postanowiłam przedstawić oba tytuły w jednym poście. Dlaczego?
Bo w obu przypadkach mamy do czynienia z nastolatkami i z ich nastoletnią miłością. Hazel, bohaterka filmu "Gwiazd naszych wina", cierpi na raka tarczycy. Mia, bohaterka "Zostań jeśli kochasz" to utalentowana nastolatka, która zostaje postawiona przed wyborem - żyć lub umrzeć. Obie dziewczyny mają przyjaciół, rodzinę, wiodą na pozór normalne życie, które diametralnie zmienia się, gdy poznają ich... mężczyzn wartych grzechu.
Nie będę owijać w bawełnę - w przypadku obu filmów oczekiwałam, że wycisną moje łzy, niczym cebula podczas krojenia.


piątek, 5 grudnia 2014

Więcej optymizmu, please!

To nie był Twój dobry dzień. Zaspałaś. Autobus, którym dojeżdżasz codziennie do pracy, nie dojechał, czekasz na następny.
- Hello! Czy nie wystarczy, że i tak jestem już spóźniona?! - Krzywisz się w myślach. 

Ścisk i tłok w autobusie przyprawia Cię o ból głowy. Masz ochotę eksplodować, mimo że Twój dzień zaczął się dopiero 2 godziny temu. Szef na dzień dobry zganił Cię za wszystkie możliwe błędy tego świata. A gdy już przebrnęłaś przez okrutne 8 godzin pracy i sądzisz, że limit złych zdarzeń tego dnia został wyczerpany, dowiadujesz się, że sąsiad zalał Twoje mieszkanie...



wtorek, 2 grudnia 2014

Nie ogarniam!

Mieliście już tak, że przytłoczyło Was nagle tysiące różnych obowiązków? I to tak bardzo, że przestaliście mieć czas na wszystko to, co do tej pory kochaliście robić? Dezorientacja, zagubienie i próba przystosowania się do nowych obowiązków. To wszystko mnie przytłoczyło. Dlatego właśnie mnie tutaj nie ma. Wypadłam z rytmu bloggowania (a przecież tak to lubię!), przestałam szyć (a przecież jeszcze nie dawno nie mogłam bez tego żyć!), przestałam czytać (bo już nie mam kiedy!), brakuje mi czasu na oglądanie filmów (ale z częścią seriali jestem na topie!).


Od pewnego czasu mieszkam w innym mieście, studiuję i walczę o tytuł mgr-a, prowadzę dom, pracuję, sprzątam, gotuję... Nie ogarniam. A dlaczego? Bo nie zorganizowałam się tak, jak trzeba. Zamiast ustalić grafik i go się trzymać, ja wybieram co w danej chwili jest najważniejsze, na rzecz innych spraw. A nie zawsze to "najważniejsze", ma największy priorytet.

Chcę, żeby ten post był dla mnie motywacją, abym w końcu wzięła się w garść i powróciła do robienia, tego co naprawdę robić lubię. A raczej, abym wreszcie znalazła na to czas!

Człowiek bez pasji nie żyje, nie mogę jej stracić. Mam tyle pomysłów na nowe przeróbki, a nie mam kiedy projektów zrealizować.
Pomóżcie! Zmotywujcie mnie jeszcze bardziej!

Zdjęcie pochodzi ze strony www.tapeciarnia.pl

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *