piątek, 16 stycznia 2015

Sen, jak narkotyk.

Magda siedziała z twarzą ukrytą w dłoniach. Przez palce wypływały łzy, spływając po podbródku, kapały na dżinsowe kolana Magdy. Tak bardzo chciała ukryć swoją rozpacz. Rozstanie z Radkiem pozbawiło ją woli życia. Czuła się wyssana, jakby ktoś wyciągnął wtyczkę z kontaktu, a ona przez to traciła siły. Jedynym najbezpieczniejszym schronieniem wydawało się jej łóżko, tuż pod ciepłą kołdrą. Owinęła się w kokon i odpłynęła w objęciach Morfeusza.
Spała 11 godzin. Miął cały wieczór, noc, a także pół dnia. Magda przebudziła się i znów dotknęło ją uderzenie rzeczywistości. Szarej, brudnej, pełnej łez, tęsknoty i beznadziei. Nie czuła głodu. Wzięła prysznic i znów powędrowała do łóżka. Chciała spać, im dłużej, tym lepiej. 
Zamiast snu, umysł podsyłał czarne i męczące scenariusze. Po 4 kubkach melisy czuła, że jej organizm się poddaje. Magda zasnęła. Przespała cały dzień, wieczór, noc i poranek. Obudziła się otępiała i jeszcze bardziej zrozpaczona. Nie chciała się budzić. Nie chciała wychodzić ze swojej kryjówki. Chciała spać i... nie myśleć.



Gdzie kończy się granica pomiędzy zdrowym snem, tym dodającym energii, a snem, który jest ucieczką? Czy w chwili, gdy wszystko się wali, podświadomość pragnie ukryć nas przed samozagładą?

Historia Magdy, to codzienne ludzkie dramaty. Może nie dotyczą każdego z nas, ale w okół są ludzie, którzy nagle znaleźli się na zakręcie życiowym. Jedni piją alkohol, inni biorą prochy, trzeci idą pobiegać, a niektórzy zapadają w sen, najlepiej zimowy. Im mniej snu, tym gorzej dla świadomości. Tym łatwiej popadamy w "uzależnienie od snu".



Badania dowiodły, że im więcej mamy problemów, im mniej możemy sobie z nimi poradzić, tym więcej doświadczamy niezdrowego snu. Oczywiście fakt, nie dotyczy osób cierpiących na odwrotną przypadłość - bezsenność. Dlaczego taki sen jest niezdrowy? Gdy minął już czas, w którym organizm się zregenerował, kolejne minuty snu zaczynają mózg zwyczajnie męczyć. To dlatego jeśli śpi się 10 h czuje się znacznie bardziej niewyspanym, niż gdy śpi się np. 6,5 h.

Czasami warto sobie pozwolić na ucieczkę w sen. Szczególnie, jeśli ma się do czynienia ze stresogennymi sytuacjami. Nie można jednak przekroczyć ustalonej granicy i spać dłużej, niż nasz organizm tego potrzebuje.

W jaki sposób wyrobić sobie idealny rytm spania? O Tym pisałam TUTAJ.

A jak jest u Was ze snem? To tylko regeneracja? A może też ucieczka? Jak sobie z tym radzicie?

Zdjęcia pochodzą ze stron: http://www.freeartwallpapers.com i tapety.tja.pl

6 komentarzy:

  1. u mnie na szczęście sen to tylko regeneracja. staram się czyścić umysł przed zaśnięciem i w ogóle nie dawać się łapać w jakieś depresyjne stany. na razie wszystko działa. i absolutnie zgadzam się, że 10 godzin i więcej snu, to o wiele większe zmęczenie niż po 6 godzinach.
    a w ogóle często mi po prostu szkoda czasu na sen ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam spać :) lubię spać długo. Dla mnie minimum to 7/8 h bym nie czuła się zmęczona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post :) Uwielbiam tematykę snów, fascynują mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi czasami stres niepozwala zasnąć, o ile się nie wyciszę. A kiedyś miałam bardzo nudny dzień (niedziela) i naprawdę nie wiedziałam co robić, a miałam wtedy fajne sny i przespałam większość dnia, bo sny były bardziej interesujące od rzeczywistości ;). Znam osoby, które chcą przespać problemy, tak by po obudzeniu zniknęły.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda z tym spaniem, po 6h snu zawsze czuję się lepiej, niż po 10. :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *