sobota, 7 marca 2015

Wirtualny świat.

Siedzisz i stukasz palcami w klawiaturę. Cieszysz krzywo bułę do monitora na widok słów, które napisała przyjaciółka. Kolejne powiadomienie, kolejna wiadomość, kolejny krzywy uśmiech. Dobrze się bawisz. Mija godzina, dwie, a nawet trzy. Zegar wybija północ. Siedzisz w ciemnym pokoju. Mimo, że samotnie, nie odczuwasz pustki. Bo konwersujesz tak intenstywnie, że masz wrażenie, jakby Twój rozmówca siedział tuż obok i klepał Cię po ramieniu mówiąc "dobrze Cię widzieć stara!".



 Ale to ciągle nie to samo.
Kiedyś ludzie czekali na wiadomość od rodziny oddalonej 50 km tygodniami. Dziś odpalają fejsbuka albo wybierają numer telefonu i już wiedzą, co u drugiej osoby słychać. Kiedyś znajomości zawarte na odległość, wręcz nie miały szans na przeżycie. Tylko obopólna wiara, nadzieja i zaufanie, skutkowało podtrzymaniem związków. Dziś wystarczy kilka sekund, by w jakimś stopniu odbudować relacje, wznowić nadzieje, a nawet podtrzymać iskrę!

Ludzie żyjący w przeszłości żyli innym światem. Dla nich oczywiste były piątkowe potańcówki w parku, tak samo, jak dla nas czymś niezrozumiałym jest, że kiedyś można było tak żyć. Ci ludzie szukali kontaktu z drugą osobą. By go znaleźć, musieli opuścić mury domów, z uśmiechem odezwać się do drugiego człowieka. U nas wystarczy jedno kliknięcie i kilka stuknięć w klawiaturę. Emotikonki zastępują nasz wyraz twarzy, a słowa nasze emocje. Czasami mam wrażenie, że mimo tej "otwartości" ślepo wierzyli w powierzone im ideały. Niekoniecznie prawdziwe, niekoniecznie słuszne. Tylko czy my tak bardzo różnimy się od ludzi z przeszłości? Przecież też szukamy kontaktu z drugim człowiekiem, myślimy błędnie, potykamy się, robimy wiele błędów.



Mówisz, że nie ma sensu zastanawiać się tym co było kiedyś.
A ja przyznaję Ci rację. Z uśmiechem na ustach kiwam głową i mówię, że dziś bez Internetu czy sieci telefonicznej zwyczajnie byśmy zginęli.

Nie byłoby Networkerki w siecie, nie byłoby Was, czytających moje wpisy. Wielu z Was nigdy by się o mnie nie dowiedziało. Dzięki Internetowi jesteśmy bliżej njusów, bliżej unikalnych rozwiązań, mamy dostęp do ogromnej wiedzy.

Tylko czy potrafimy dobrze ją wykorzystać?

Zdjęcia pochodzą ze strony www.tapetyczne.pl

3 komentarze:

  1. Bardzo mądry post :) Fajnie napisany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, teraz ludzie zatracają się w internetach.. :(

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *