czwartek, 9 kwietnia 2015

Wielkie WOW za 2.99 zł, czyli oceania aromatic - biedronkowy żel pod prysznic.

Będąc jakiś czas temu, na kilkudniowym wyjeździe zorientowałam się, że w mojej kosmetyczne zwyczajnie zabrakło żelu pod prysznic. Na szczęście dobrą radą służyła Biedronka, znajdująca się kilkanaście metrów od miejsca naszego zakwaterowania. Co za ulga! Żel za 2.99 zł? - Biorę! - Pomyślałam. Kupując żel byłam pełna nadziei, że moja skóra nie zbuntuje się po tych kilku razach z owym żelem. I nie myliłam się, co więcej - żel i moja skóra polubili się na dłużej!


Szczegóły z opakowania:






Moja opinia:
Czym mnie urzekł? Fantastycznym, słodkim zapachem. Muszę zaznaczyć, że fanką miodu nie jestem i na szczęście owy żel nie pachniał, jak typowy miód. Raczej, jak sama nazwa wskazuje - mleko z miodem. Zapach jest naprawdę przyjemny, nie dusi nozdrzy, na skórze utrzymuje się niestety stosunkowo krótko. Konsystencja jest dość lejąca, co spełnia moje oczekiwania. Zawsze lubiłam używać dużej ilości żelu. Niestety takie użytkowanie przekłada się na słabą wydajność. Owa butelka 500 ml wystarczyła mi na około 2 miesiące codziennego użytkowania. Dużo? Mało? Jak za 2.99 zł idealnie! Otwarcie klik-on świetnie sprawdza się pod prysznicem, gdy nasze dłonie są mokre i na szybko trzeba otworzyć żel. Butelka jest na tyle kształtna, że dobrze układa się dłoni. Niestety w podóży zamknięcie już tak dobrze sobie nie radzi. Zdarzyło mu się bowiem nieco "ulać". Na szczęście żel zabezpieczony w foli, nie spowodował żadnych strat. Działanie - jest świetne! Jak na żel za tak małe pieniądze świetnie się pieni, dobrze myje i co dla mojej skóry jest najważniejsze naprawdę dobrze nawilża! Muszę przyznać, że takiego efektu się nie spodziewałam. Nawet mogłam sobie odpuścić raz na dwa tygodnie kremowania całego ciała balsamem, bo owy żel spełniał swoją funkcję wyśmienicie. Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę, mój biedronkowy ulubieniec ;)
W swojej ofercie oceania aromatic ma jeszcze żele o innych zapachach: poziomka i winogrono, beza cytrynowa, sól morska, lawenda i patchula i wiele innych, szukajcie, a znajdziecie :)
A Wy, co sądzicie o tego typu żelach? :) 
 

10 komentarzy:

  1. ja jak na razie ciągle używam żeli Balea, tyle ich nakupiłam, że zużyć nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo miałam go kupować a teraz w sumie żałuję :)
    Może wspólna obserwacja? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. używam stale tego lawendowego, bardzo go lubię. świetny produkt za grosze - takie jest moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj czytałam odwrotną recenzję ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, ile typów skóry, tyle opinii ;)

      Usuń
  5. Miałam lawendowy - świetny i dosyć długo utrzymuje się zapach na skórze i miałam też coś chyba z cytryną, ale pachniał jak płyn do naczyń! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią się skuszę jak będę w Biedronce ;)
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i też jestem zadowolona :)
    tylko ma zapach na zimę, teraz trzeba na coś owocowego się przerzucić ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *