wtorek, 21 lipca 2015

Zadni Granat. Tatry Wysokie. Tatry dla początkujących. Dużo zdjęć!

Wakacyjną porą, mam dla Was propozycję wakacyjnej wędrówki. Dla wprawionych taterników będzie to rozgrzewka, a dla początkujących czas na sprawdzenie własnych możliwości. Na Zadni Granat miałam przyjemność wybrać się rok temu. Kto był w Tatrach, ten wie, że ubiegłoroczne wakacje ubogie były w słoneczne dni. Za to deszcz i burze były niemal na porządku dziennym. W sierpniowy dzień łapaliśmy promienie słońca i mimo upału z uporem kroczyliśmy do celu...


Wyruszyliśmy wczesną porą z Kuźnic, gdzie Dolina Jaworzynki powitała nas rosą i porannymi promieniami słońca. Widok urzekający. Sami zobaczcie...



Dalej już tylko zmaganie z monotonnym podejściem i przystanki na złapanie oddechu, łyku wody, czy podziwianie widoków.

Widok na Boczań i topiące się w słońcu Zakopane.

Hala Gąsienicowa jest dość specyficznym miejscem, na którym spotyka się wielu turystów. Nie zmienia to faktu, że to standardowy punkt na postój i śniadanie. Jednak nie tym razem, czas nas gonił i czym prędzej ruszyliśmy w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego.

Czarny Staw Gąsienicowy.

Idąc tatrzańskim szlakiem w stronę Orlej Perci obchodzimy wokół Czarny Staw Gąsienicowy. Czysta woda, przepiękna pogoda, niebieskie niebo i górski krajobraz sprawia, że można poczuć się niemal, jak w raju :)

Czarny Staw Gąsienicowy widziany od strony Orlej Perci.

Tuż za Czarnym Stawem pniemy się coraz bardziej ku górze, choć szlak przez cały czas jest dość łatwy. Nieco później, tuż przed Zmarzłym Stawem czeka nas komin, na którym czeka niezbyt skomplikowana wspinaczka.

Zmarzły Staw.

Zmarzły Staw widziany z góry, ze szlaku na Zadni Granat.

Jak widać na poniższym zdjęciu Tatry mają sobie za nic upalne dni, tutaj w niektórych miejscach śnieg niemal nieustannie gości.

Szlak prowadzący na Orlą Perć, a na nim śnieg ;)

Sama droga od Zmarzłego Stawu po Zadni Granat prowadzi kamiennym chodnikiem, w niektórych miejscach żwir sprawia, że robi się nieco ślisko. Warto zwracać uwagę na oznaczenia szlaków, niestety to dość słaby punkt tatrzańskiej turystyki.

Orla Perć i podążający na niej śmiałkowie.
W oddali Świnica i Giewont.

Orla Perć.
 I nareszcie na szczycie. Niestety sam szczyt nie jest oznaczony tabliczką. O tym, że dotarlismy informował nas znak - mówiący koniec szlaku. Szybkie spojrzenie na mapę  i wniosek, tak to tutaj!

Słowackie Tatry.
 Na skałkach można było usiąść, zjeść śniadanie i napawać się tymi nieziemskimi widokami.

Słowackie Tatry.

Na środku Czarny Staw Gąsienicowy widziany niemal ze szczytu Zdaniego Granatu, po lewej stronie Świnica, w oddali Kasprowy Wierch, Giewont, a hen daleko w tle Zakopane i okolice.

Orla Perć i ja :)

W drodze powrotnej mała przerwa tuż przy Zmarzłym Stawie.

Zmarzły Staw.

Zmarzły Staw, a w tle szlak na Zawrat.

I taka oto niespodzianka czekała nas nieopodal Czarnego Stawu Gąsienicowego.



Trasę polecam osobom, które są początkujące, a jednocześnie nie mają odwagi przejść Orlej Perci. A dzięki takiej wędrówce jedną nogą zahaczają o ten diabelski szlak. ;)
Jedyne w co trzeba się uzbroić, to duża ilość napojów, i równomierne rozkładanie siły. Jest to wycieczka z całą pewnością na około 10 - 12 h. Klimat niezapomniany, a zdjęcia nawet w połowie nie oddają piękna i potęgi gór. ;)

6 komentarzy:

  1. kocham góry! nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w Tatrach nie raz! Ale nad Morskie oko nie dotarłam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morskie Oko jest fantastycznym miejscem, choć zdecydowanie bardziej tłocznym i popularnym niż chociażby Czarny Staw Gąsienicowy ;)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia :) Z przyjemnością znalazłabym się w takim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale widoczne ;)
    Uwielbiam chodzic po Tatrach ,Zazdroszcze tej waszej wyprawy, fajna relacja ;)
    Ja najwyżej byłam na Kozich Wierchach

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam góry. Tatry lubię, chociaż w sezonie jest pełno niedzielnych turystów i ciężko się chodzi. Dlatego przeważnie jeżdżę tam we wrześniu. W ogóle we wszystkie góry jeżdżę najczęściej we wrześniu. Jeszcze ciepło, a już mniej turystów.
    Na Zadnim Granacie nie byłem, ale byłem przy Czarnym Stawie Gąsienicowym, oglądałem go też z góry i robi niesamowite wrażenie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *