środa, 12 sierpnia 2015

Skromna czy ekstrawagancka - a Ty jaką suknię ślubną wybierzesz?

Sezon ślubny w pełni. Internet i portale społecznościowe wręcz kipią od zdjęć nowożeńców. A ja patrzę i oczom nie wierzę. Panny młode wyglądają najczęściej przecudownie - cały sztab wykwalifikowanych osób czuwa nad ich nienagannym wyglądem. Wyróżniają się na kilometr. Biją po oczach nie tylko wspaniałą fryzurom i eleganckim makijażem, ale i powalają wyborem sukni ślubnej. Jeśli czują się w nich dobrze - brawo im za to. Są w centrum uwagi, są gwiazdami dnia, wieczoru i nocy. Wszyscy wiedzą na kogo patrzeć. O to przecież chodzi. A i tradycja nie pozwala inaczej. Wszystko super, tylko, ja na ich miejscu czułabym się, jak w przebraniu na co najmniej Halloween... Dlaczego?

Suknia przepiękna, ale NIE dla mnie. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.lillien.pl

Bo jestem inna.
Bo nigdy, przenigdy nie widziałam siebie w długiej, rozkloszowanej sukni ślubnej. Znajome wyglądają fantastycznie, ale ja czułabym się, jak pośmiewisko?

Bo nic mi do tego!
I chwała temu za to, którzy krzyknie mi w twarz (lub w komentarzu), że to nie moja sprawa. Niech każdy ubiera się, jak chce, nawet na własny ślub. Nie zabronię nikomu niczego, nie wyśmiewam, nie szydzę, przedstawiam tylko swoje zdanie.

Bo to jedyny taki dzień w życiu.
Tak przynajmniej głoszą legendy. Mimo to, w chwili, gdy przysięga się drugiej osobie miłość, chce się z nią naprawdę być przez długie lata, do końca życia. I nawet nie śni się o rozwodach. Z uwagi na ten fakt chciałabym się czuć komfortowo. Na ślub i wesele zaproszę tych, którzy będą wiedzieć, że to ja jestem Panną Młodą i nie będą musieli wyszukiwać dwumetrowego welonu, by wiedzieć gdzie skierować wzrok.

Bo chcę się w tym dniu czuć przede wszystkim sobą.
Nie chcę udawać księżniczki, którą nigdy nie będę, nie chcę by oglądało się za mną pół miasta, nie chcę obawiać się, czy nie zaplączę się w welon, czy nie podrę kilometrów otaczającego mnie tiulu...

Bo mam gdzieś tradycje.
Wiem, że tak wypada, że taki mamy klimat, że każda mała dziewczynka marzy o tym, by wyglądać tak, jak Pani na zdjęciu powyżej. Ale nie ja. Nigdy o tym nie marzyłam i prawdopodobnie nigdy takiej sukni nie włożę :)

Bo o gustach się nie dyskutuje.
A teraz spójrzcie, jakie typy są moje. Któryś z nich, pewnie założę za rok  ♥♥♥♥


Co tu dużo mówić, fantastyczna! :)

Genialna!


Kolejny faworyt :D


Jak marzenie :)

Widziałam ją na innych zdjęciach, niestety nie prezentuje się wówczas najlepiej :(

Strzał w 10!!
Nic dodać, nic ująć :)

 Czyli reasumując - krótka, biała, rozkloszowana, gorsetowa (choć niekoniecznie), skromna a zarazem elegancka i taka którą na na siłę mogłabym złożyć niemal na każdą imprezę, a nie tylko własny ślub :)

A Wam która się podoba najbardziej? I co sądzicie o klasycznych sukniach ślubnych w stylu princess? :)

Zdjęcia wybrałam z wyników wyszukiwania Google, po wpisaniu hasła 'krótka sukienka ślubna'.

6 komentarzy:

  1. Wg mnie najładniejsza jest ta ze zszywki :) choć perły na ślubie podobno przynoszą pecha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tylko podobno. W zababony nie wierzę, więc luuzik ;))

      Usuń
  2. Ja bym chciała wziąć ślub w stroju ludowym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wybór sukni mam za sobą... i też miałam być inna, oryginalna i nietypowa. Chciałam suknię 3/4... ale jak zaczęłam mierzyć długie suknie princessy to przepadłam :)

    Zapraszam do mnie, bo pojawiło się kilka postów ślubnych :)
    http://szafa-inspiracji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie będzie na 100% długa. Niekoniecznie princessa, bo mam na oku jeszcze inne, ale na pewno długa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja suknia musiała być koniecznie długa... Wybrałam bardzo skromną, ozdobioną haftem.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *