wtorek, 13 października 2015

Szczotka do włosów TT - Hair. Donegal.


Oryginalna szczotka TT podbiła serca wielu kobiet. Do mnie jakoś te wszystkie recenzje nie przemawiały, dlatego też, nigdy nie stałam się właścicielką oryginału, za to z chęcią skusiłam się na trzykrotnie tańszą podróbkę. Na opakowaniu obietnic jest wiele, a jak jest w rzeczywistości?

Szczotka miała zadbać o moje włosy, jak żadna inna. Zapobiegać ich łamaniu (mimo, że moje włosy są po wielu rozjaśniających zabiegach), nie elektryzować włosów (mimo, że "włoski" wykonane są z plastiku), masować skórę głowy (mimo, że sam w sobie jest to dość twardy plastik). A jak spisała się szczotka w zderzeniu z rzeczywistością?



Wszystkie obietnice spełnione, pod warunkiem, że...
...że umyję włosy szamponem wspomagającym łatwe rozczesywanie, na włosy nałożę odżywkę zapobiegającą łamaniu się i elektryzowaniu włosów. Wymasować skórę głowy mogę, ale będzie to dość "twardy zabieg". Szczotka, jak na podróbkę jest nieco przereklamowana. Czy można było się spodziewać innego efektu?


Szczotka TT Donegal, kontra zwykła szczotka.  
W tak banalnym teście owa podróba, mimo wielu wad nie ma sobie równych. Zwykłe szczotki okropnie ciągnęły moje włosy, niezależnie od ilości zużytych wcześniej, wspomagających preparatów, na szczotce zostawała masa wyrwanych włosów. Teraz problem zmniejszył się co najmniej o połowę! Niestety brak rączki robi swoje. Ciężko trzyma się TT w dłoni. Z tego powodu mój kciuk wędruje między "ząbki", a kilka z nich permanentnie zostało wygiętych. Przypadek? Nie sądzę. Co do kształtu podróba chowa się daleko hen w las. Nie jest tak wyprofilowana, jak oryginał i nie układa się tak dobrze na skórze głowy, przez co o dobrym masażu nie ma mowy.


Podsumowując.
Na pewno lepszy od zwykłej szczotki. Nie traktuje moich włosów tak rygorystycznie, nie wyrywa ich z premedytacją. Niszczy się jednak dość szybko i szybko będzie prosił się o wymianę. Elektryzuje włosy, jak każda inna szczotka. Cena 10 zł nie straszy, ale czy nie lepiej byłoby wydać 30 zł na oryginał i mieć go w świetnej formie na dłużej?

Tutaj o opinie proszę Was, posiadaczki oryginału TT :)) 

2 komentarze:

  1. Ja mam TT i sobie chwale. Niby wydatek większy ale jest to nie wiele patrząc na czas użytkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam TT i jestem zadowolona, może nie zachwycona jak wiele osób, ale jest to dobra szczotka. No i wiadomo wydatek jednorazowy na dłuższy czas :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *