niedziela, 3 stycznia 2016

A Ty jak zmarnujesz dzisiejszy dzień?


Po raz pierwszy od kilku miesięcy mam dzień, w którym po przebudzeniu wiem, że nie muszę niczego robić. Pranie zrobione przedwczoraj, zakupy dnia poprzedniego, obiad zrobi męska część naszego domu. Kurz nie ma miejsca bytu, a jakikolwiek nieład odszedł w zapomnienie w dniu wczorajszym. Wiem jednak, że mam do zbawienia cały świat. Bowiem książka się sama nie napisze, a ubrania same się nie przerobią. To co zrobić z tym dniem? – Pytam samą siebie leżąc pod ciepłą kołderką, zanim jeszcze otworzę oczy. 

Zmarnuję go tak bardzo, jak bardzo się da.

Najpierw potargana wbiję się w szlafrok i poczłapię do kuchni wyjmując jedną ręką chleb z chlebaka, a drugą stawiając wodę z czajnikiem na kuchenkę. Szybciej! – Popędzam samą siebie. Jest tyle rzeczy do zrobienia. Na talerz układam posmarowane masłem skibki chleba, na wierzch żółty ser, wędlina z kurczaka i plasterki awokado… - Mmmm… i jeszcze sól, i pieprz, co by śniadanie miało swój smak.


Ucztę zaczynam w łóżku.
Bo czego brakuje mi na co dzień? Śniadań, które mogę ze spokojem zjeść przed pracą leżąc w wygodnym łóżeczku, pod ciepłą kołderką. A w międzyczasie oglądam jeden z moich ulubionych seriali. Jeden odcinek, drugi, trzeci, aaa… niech będzie i czwarty. Muszę nadrobić zaległości!

No dobra, aż takim leniem nie będę.

Szybki prysznic i porządny krem na twarz sam się nie zrobi. Odświeżona wracam pod szlafrok. Turlam się do szafy i wybieram najbardziej wygodne, choć nienajgorsze ciuchy. Twarz przyodziewam w delikatny makijaż. Za oknem świeci piękne słońce. Było coś dla ciała, to niech i będzie coś dla ducha! Sprawdzam połączenia tramwajowe i wbijam, najpierw do parku na krótki spacer, a później second hand wita mnie szerokimi ramieniami dwuskrzydłowych drzwi. Jestem w raju! Zabierzcie mnie stąd, bo jestem w raju! – Mój rozsądek krzyczy sam do siebie. Koleżanka obok doradza, które rzeczy odwiesić na wieszak, a które chętnie będą gościć w mojej szafie. A później targam moje łowy do domu, niczym myśliwy upolowaną zwierzynę.



A po obiedzie, już tylko sjesta.

Już w progu witają mnie pyszne zapachy obiadku. Moja druga połowa wie, co tygryski lubią najbardziej. Pierś z kurczaka w chrupiącej panierce i ta mizeria mmm… czego chcieć od życia więcej? Później wspólny seans filmowy i winko. Pyszne słodkie winko. I nim się orientuję wybija godzina 18:00 Czyli? Czas na wieczorne wyjście!

Spacer po miejskiej dżungli zawsze ma swój urok.

Jeden pub ze znajomymi, kolejny klub i kolejni znajomi… Aż dzień kończy się o 3 rano. A ja znów budzę się z kacem. Nie, nie tym alkoholowym, ale moralnym. Bo tyle mogłam zrobić. A zmarnowałam kolejny dzień…

Marnotrawstwo to dobry stan, pod warunkiem, że nie zdarza się zbyt często. A jak Wy „marnujecie” swoje wolne dni? Tak, żeby odpocząć, odprężyć się, doładować akumulatory i czuć, że się żyje?

3 komentarze:

  1. Ja zmarnowałąm 2 dni ale po sylwestrze jakoś się nie mogę pozbierać mam nadzieję że jutro będzie już ok ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba zwolnić i naładować akumulatory ;))

      Usuń
  2. Cóż ja Ci mogę powiedzieć.. Jestem kurą domową od 20 lat:D
    Dla niektórych marnuję każdy dzień, bo nie pracuję zawodowo;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *