poniedziałek, 18 stycznia 2016

Jak uszyć ze spódnicy ozdobne poszewki na poduszki, bez guzików?


Czerwono białe poszewki na poduszki dodają kolorytu i uroku wnętrzom. To właśnie ich, brakowało w moim salonie. Mając materiał w postaci długiej spódnicy (której i tak nie nosiłam, jest nie w moim stylu), nie wahałam się ani chwili, by wykorzystać go do zacnego celu. Projekt własny - prosty, wykonanie minimalnie trudniejsze. Wieczór spędzony przy maszynie, a o owej przeróbce zapowiadałam już na moim instagramie. Ciekawi? Zapraszam :)


Do dyspozycji miałam 3 małe poduszki i jedną długą spódnicę. Dla jednej poduszki miałam już poszewkę kupioną za 90 gr w sh ;) pozostało obszyć dwie pozostałe.


Do dzieła!.
KROK 1
 W spódnicę wsadziłam poduszkę i szpilkami zaznaczyłam potrzebną ilość materiału.


KROK 2

Następnie nożyce poszły w ruch...




KROK 3

Przewinęłam materiał na lewą stronę i obszyłam na maszynie. Brzegi zabezpieczyłam zygzakowym ściegiem.


KROK 4

Pozostała kwestia zapięcia. Nie lubię wszywać guzików i obszywać dziurek. Jest to dla mnie zbyt pracochłonne. Na szczęście spódnica była zapinana na zamek, który posłużył mi jako pomocne zapięcie :)

3/4 długości przedniej poduszki zaznaczyłam szpilkami, a następnie obszyłam na maszynie. Lepiej zobrazują ten krok zdjęcia:







Poszewka gotowa!

KROK 5

Teraz przyszedł na nieco trudniejszy etap. Została do obszycia druga poszewka, a materiału nieco mniej. Wyzwanie w sam raz dla mnie! Tym razem powstało zapięcie zakładane. W tym celu przyłożyłam poduszkę i do połowy jej szerokości i upięłam materiał, podwijając przy tym jeden z brzegów:


Materiał obszyłam i zabezpieczyłam na maszynie.





KROK 6 

Wywróciłam materiał na prawą stronę i wsadziłam w nią poduszkę, tak aby zaznaczyć ile materiału jest jeszcze potrzebne. Kieszonkę celowo pominęłam. Materiał upięłam szpilkami i znów przeszyłam i obzygzakowałam na maszynie.




 I gotowe!



Pora na efekty :)



Ja z efektu jestem mega zadowolona, a Wy? :)
Jeśli wykorzystacie mój pomysł podeślijcie zdjęcia, chętnie je opublikuję z zachowaniem Waszych praw autorskich :D

koc : pepco 24,99 zł

2 komentarze:

  1. Zdolna !;) Ja nie umiem szyć ale w sumie może bym się nauczyła jednak brak czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry patent na niechciane ubrania. ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *