piątek, 15 stycznia 2016

Od dziś nie świętuję swoich urdzin - co myślisz o takim pomyśle?


W pewnym wieku człowiek patrząc w kalendarz krzyczy i zamyka oczy, bo wie, że nadchodzą jego kolejne urodziny, że znów się zestarzeje, że życie mu tak szybko ucieka i że... coraz bliżej na tamten świat. I co? Zamiast się cieszyć nachodzą go czarne myśli. A gdyby tak zatrzymać czas w danym wieku? I już nigdy więcej nie wyprawiać imprezy urodzinowej? Nie myśleć ile ma się lat i co wypada, a co nie? Żyć według własnej ideologii bez względu na wiek?


Metryczka niekoniecznie wskazuje prawdziwy wiek.
Bo wszystko zależy od tego, na ile się rzeczywiście czujemy. Możemy mieć 20stkę na karku, a myśleć, czuć się i zachowywać, jak 35-latek. I przeciwnie. To, że ktoś dobija metryką do 70-tki wcale nie oznacza, że nie może mieć sprawności umysłowej i fizycznej 30-latka. Samo nastawienie i to, jak sami siebie postrzegamy sprawia, jakimi jesteśmy naprawdę. 

Wyobraźcie sobie, że właśnie macie 85-lat. 
Na samą myśl, aż coś mi strzeliło w kolanie... I nagle zaczęłam myśleć, w co ubrać się do trumny. A teraz spójrzcie na tych, którzy nie przejmują się wiekiem. Podróżują, piszą, śpiewają, spotykają się z przyjaciółmi, żyją tu i teraz, bez względu na swój wiek. Ich nie do końca obchodzi to ile mają lat, tylko to, co mogą zrobić, by dzień, który się zaczyna był szczęśliwym.

Nie myśl o tym co wypada robić, a co nie.
Mając 24 powinno się kończyć pisać ostatnie zdania magisterki, mając 25 stać na ślubnym kobiercu, koniecznie z dzieckiem w ciele kobiety. Po 30stce już tylko pieluchy, wrzeszcząca banda dzieciaków i mąż, któremu trzeba usługiwać na każdym kroku. Skończmy raz na zawsze z tym, co nam wypada robić a co nie. Posłuchajmy siebie i swoich odgłosów z głębi serca.


A teraz wyobraź sobie, że nie ma imprezy urodzinowej.
W dniu urodzin otrzymujesz znikomą ilość życzeń lub wcale. Nie obchodzisz urodzin, nie dostajesz prezentów, nie liczysz przeżytych lat. Nie czujesz upływającego czasu. Bo wciąż masz swoje x(wymarzonych) lat. Obchodzisz za to popularne w Polsce imieniny. Przyjmujesz masę życzeń, słuchasz, jak rodzina i przyjaciele śpiewają ci sto lat. Odpakowujesz prezenty i jesz tort... imieninowy.

To pewnie trochę takie jakby wypieranie rzeczywistości. Nie akceptowanie aktualnego stanu rzeczy. To też nieco może wpędzić w kompleksy. Bo ciało 50-latki nigdy nie będzie takie, jakie było u 20-stki. 

Chodzi o to, by przeżyć życie po swojemu, po prostu. Wybrać odpowiedni dla siebie wiek i czas. I zachować ten stan, aż do późnej starości. A jak to zrobić? Badania dowodzą, że kluczowy jest tutaj samorozwój. Ciągle trzeba się uczyć, trenować umysł, mieć obok siebie wspaniałych przyjaciół, poznawać nowych ludzi. Nie zamykać umysłu hasłem "mam tyle i tyle lat, więc ja już wiem wszystko. Ktoś kto jest młodszy wiekiem, nie wie tyle, ile wiem ja".

Ja dopiero dojrzewam do tego, by odpuścić sobie urodzinowe dyrdymały. Bo gdy już zdążę zaakceptować swój wiek, nagle przychodzi kolejna data urodzin i dostaję kopniaka w twarz. Zamiast się cieszyć, czuję ścisk w żołądku.

A jak jest u Was? :)

3 komentarze:

  1. Moja mama ma bardzo ciekawą teorię dotyczącą obchodzenia urodzin, uważa że to również szacunek dla kobiety, która Cię urodziła. Dla jej wysiłki i tego, że tego dnia podarowała Ci życie.

    Moje ostatnie urodziny spędziłam z mężem w restauracji. Bez hucznej imprezy, bez tortu i dmuchania świeczek. Prezentów też nie było. Nie jestem zwolennikiem obchodzenia imienin, przecież niektóre imiona w kalendarzu mają swoją datę kilka razy, którą wtedy wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja już się pogodziłam z wiekiem i radość sprawiają mi każde kolejne urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w sumie nigdy jakoś hucznie nie obchodzę urodzin. I gdzieś mam, co pomyślą inni. Właściwie kiedyś nawet zastanwaiałam się, ile to ja tak naprawdę mam lat - bo nigdy tego nie jestem pewna :D

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *