środa, 27 kwietnia 2016

Dlaczego tak chętnie słuchamy opowieści o ludzkich dramatach?


W telewizji produkcje typu "Trudne sprawy", rosną jak grzyby po deszczu. Zyskują na popularności wszelkie programy ukazujące, jak może ludziom wieźć się źle. Pomińmy formę i jakość scenariuszy, a także zachowań aktorów. Skupmy się na przekazie - niektóre historie biją na łeb głupotą, inne wciągają jak odkurzacz porozrzucane paprochy. Dlaczego?

Lubimy słuchać, że inni mają gorzej.
Lubimy plotki, że Kowalski rozstał się z żoną, a Nowak stracił samochod. Lubimy żyć tymi negatywnymi historiami i cieszyć się w duchu, że to nie nas spotykają owe dramaty. Bo gdyby dotknęły nas tak bezpośrednio, to już tak chętnie byśmy się nimi nie chwalili. No... chyba, że należymy do osób uwielbiających użalać się nad sobą.

Niepowodzenie innych podnosi nasze poczucie wartości, zaspokaja potrzeby i wewnętrzne ego. To chore, ale prawdziwe. Karmimy się na co dzień wzajemnie tymi ckliwymi opowieściami. Żyjemy nimi i nie pozwalamy im, by tak szybko umarły. Słuchamy ich w radiu, w tramwaju, na przerwie w pracy, czytamy w gazetach i książkach. Zawzięcie wyszukujemy w internecie, na fejsie, oglądamy w telewizji. To taka nasza polska mentalność. Cudze niepowodzenia niekoniecznie służą jako lekcja, częściej dają powód do dumy. A przecież negatywne, ma jeszcze większą siłę, niż pozytywne.

Po co więc przyciągać do siebie zły los?

4 komentarze:

  1. Czytałam już o tym, mnie raczej te programy śmieszą :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Lubimy, gdy inni mają gorzej. To przykre, ale prawdziwe.
    Ja nie lubię i nie oglądam takich programów. Wolę poćwiczyć albo poczytać książkę, albo pokomentować posty na ciekawych blogach.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *