wtorek, 31 maja 2016

"Po tamtej stronie drzwi" 2016 - recenzja.


My żyjemy w tym świecie, zmarli tam. Ilu z nas straciło bliskich? Ilu z nas chciałoby się z nimi choć jeszcze jeden raz ponownie spotkać, by powiedzieć to, co nigdy nie zostało przekazane. By po prostu się pożegnać...

Bohaterka filmu Maria mieszka w egzotycznych Indiach. Wiedzie szczęśliwe życie dopóty, dopóki w tragicznym wypadku ginie jej kilkuletni synek - Olivier. Kobieta nie radzi sobie ze stratą. Nie potrafi swojego życia ułożyć na nowo do tego stopnia, że poddaje się próbie samobójczej... Uratowana w szpitalu Maria słucha opowieści Piki. Hinduska chcąc pomóc poradzić sobie naszej bohaterce ze stratą, nawiązuje kontakt ze zmarłym synem. Warunkiem jest rozmowa przez zamknięte drzwi świątyni. Żeby było ciekawiej Maria składa przysięgę, że pod żadnym pozorem nigdy owych drzwi nie otworzy....

Indie mają swój urok.
Jak możecie się domyślić, to właśnie w tym momencie wszystko się komplikuje i zaczyna się akcja filmu. Nie brakuje scen, w których podskakujemy na kanapie lub kinowym fotelu. Z zaciekawieniem śledzimy wątki, choć wszystkie wyskakujące z kątów upiory i samo przesuwające się meble to sceny, które znamy z innych horrorów. Wciąż jednak śledzimy losy, bo chcemy wiedzieć, jak potoczy się ta historia.

Film to kwintesencja tęsknoty za tymi, których już z nami nie ma. 
Choć to fantastyka to daje namiastkę tego, co może się stać, jeśli przekroczymy granice między światem żywych, a umarłych. Pomaga wybiec ludzkiej wyobraźni poza najśmielsze granice. Trzyma w napięciu, zaskakuje. Chciałoby się powiedzieć, że mógłby być lepszy, że mógłby inaczej się skończyć... ale to już nie byłby ten sam film.

Fani horrorów poczują lekką nutę rozczarowania, ale... ogólnie polecam ;)

Zdjęcia pochodzą ze strony www.filmweb.pl

wtorek, 24 maja 2016

Wiosenno letni manicure - 022 Mint i 035 Bright Lavender od Semilac


Pastelowe kolorki, to wiosenne kolorki! A wszelkie inne, "dynamiczne" barwy na paznokciach coraz głośniej przywołują lato. By zostało u nas jak najdłużej :) Dziś pokażę Wam manicure, które gościł u mnie przez ostatnie 2 tygodnie.

Na moim instagramie chwaliłam się jakiś czas temu prezentem od firmy semilac. Śledzicie? :D

022 Mint Semilac



035 Bright Lavender Semilac


Dzięki uprzejmości firmy Semilac, miałam również możliwość zapoznania się z semilac hardi white. Czyli żel hybrydowy budujący o właściwościach żelu miękkiego. Idealny na słabą i zniszczoną płytkę. Semilac Hardi poświęcę zupełnie inny post. Bo to dość ujmująca historia :) Dziś jako zwiastun, pokażę konsystencję, jest dość treściwa i gęsta.



Pamiętacie dlaczego jestem wierna hybrydzie semilac? Jeśli nie, zapraszam TUTAJ

Lakier bez odprysków, przykrych niespodzianek wytrzymał u mnie 2 tygodnie, po czym zwyczajnie się znudził i ustąpił miejsca innemu, o którym opowiem innym razem :D

Przy kolorku 035 w zupełności wystarczą dwie warstwy. Przy kolorze 022 mint potrzebne już są co najmniej trzy warstwy. To standardowe procedury przy pastelowych kolorach.



 Zdecydowanie polecam :)
Macie w swojej kolekcji już takie kolorki?

sobota, 21 maja 2016

Efektima - mgiełka pudrowo - matująca.


Do czynienia mieliśmy z wieloma kosmetykami matującymi. Począwszy od kremów, podkładów, pudrów, żeli i innych tego typu pochodnych. Ale mgiełka matująca? Pierwsze słyszę - pomyślałam i już wiedziałam, że chcę ją wypróbować.

Info, ze strony efektima.eu:

Zmatowienie i pielęgnacja skóry.
Innowacyjna i specjalistyczna mgiełka matująca do twarzy. Natychmiast i na długo matowi cerę oraz poprawia wygląd skóry wszędzie i w każdej sytuacji. Wpływa pomocniczo na redukcję porów oraz na pielęgnację skóry.
Wystarczy kilkanaście sekund od aplikacji, aby cera wyglądała na bardziej matową i zadbaną.

INGREDIENTS: AQUA, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, GLUCONOLACTONE, SODIUM BENZOATE, PPG-26-BUTETH-26, SILICA, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PARFUM, FOMES OFFICINALIS EXTRACT, PHENOXYETHANOL, HEXYL CINNAMAL, CALCIUM GLUCONATE, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, GERANIOL, HYDROXYCITRONELLAL, CITRONELLOL, TOCOPHEROL"




 Cena: około 18 zł / 100 ml

Moja opinia:

Mgiełka zamknięta jest w buteleczce z atomizerem, która dość wygodnie leży w dłoni. Pod światłem wyraźnie widać zużycie. Buteleczką należy wstrząsnąć, aż do usłyszenia kuleczek i od tego momentu trzeba machać butelką około 1 minuty. Wszystko po to, by wymieszać dobro cenne składniki matujące. Po spryskaniu twarzy, czuć miły, świeży zapach. Mało tego, skóra jest wyraźnie i przyjemnie odświeżona. Raz przez przypadek spryskałam twarz zbyt blisko, co niestety popsuło mój makijaż. Po spryskaniu w ciągu około 5 minut skóra staje się przyjemnie matowa. U mnie efekt utrzymuje się do 6-8 h. Widać wyraźnie, że mgiełka nie tylko matuje, ale utrwala makijaż, z czego jestem nieziemsko zadowolona. W zupełności wystarczą 2-3 pryśnięcia, co przekłada się na wydajność. Nie zauważyłam u siebie ani zatkanych porów, ani jakichkolwiek uczuleń, podrażnień, czy białego pyłku, który mogą zostawiać pudry.  Coś czuję, że to będzie mój ulubionych kosmetyk w nadchodzące lato, szczególnie w upalne dni. :)



Za możliwość testowania kosmetyku dziękuję firmie EFEKTIMA :)


Miałyście już przyjemność zapoznać się z mgiełką? :)

środa, 18 maja 2016

Dlaczego wszystko przemija?


Przemija czas, przyjaźnie, miłości, znajomości. Zmieniamy się każdego dnia, dorastamy lub... uwsteczniamy się. Przemijają nasze poglądy, zainteresowania. Nic nie dzieje się bez przyczyny, bowiem każdego dnia dotyka nas czas przemijania...

Ile w tym ludzkości?
Czasem przemijanie wychodzi na plus. Zrywamy toksyczne znajomości, odchodzą w dal fałszywi przyjaciela, żegnamy znienawidzoną pracę. Kończy się zima, która ustępuje miejsca pięknej wiośnie. A czasem tak ciężko rozpaczamy nad stratą... Dość często jest mi trudno pogodzić się ze zmianami. Sentymenty i przyzwyczajenia nie pozwalają odejść wspomnieniom. A przecież, jak śpiewał Sidney Polak:

Popatrz jak wszystko szybko się zmienia
coś jest a później tego nie ma
człowiek jest tylko sumą oddechów
wiec nie mów mi że jest jakiś sposób
chciałbym coś wiedzieć teraz na pewno
to moja udręka to jej sedno
wiem tylko że wszystko się zmienia
coś jest a później tego nie ma
to nie ściema
każda historia ma swój dylemat
ma swój początek i koniec jak poemat
nowy temat
kreci i nęci a później umiera
nic nie trwa wiecznie niebezpiecznie
jest wierzyć w to że coś trwa wiecznie"
Najgorsze, gdy przemija życie bliskich osób. Gdy odchodzą sławy, cenione osoby, autorytety, nasi ukochani. Do kogo wtedy biec po pomoc? Ile warte jest życie człowieka? Kruche jak papier, ulotne, jak chwila. Czasem przybija smutek, który bije po oczach, dudni w głowie i mówi, że nic nie trwa wiecznie.

Bo przecież i nas dotyczy czas przemijania... A najważniejsze, by obok był zawsze ktoś życzliwy.

środa, 11 maja 2016

OEPAROL hydrosence, czyli trio - krem do twarzy, do powiek i pod oczy oraz jedwab do ciała.


Trio od OEPAROL. Aż chciałoby się pomyśleć, że to wręcz podstawowy zestaw do pielęgnacji. A jak jest naprawdę?

Oeparol Hydrosense, Krem nawilżający pod oczy i na powieki

Cena i dostępność: z reguły apteki;  13-19 zł / 15 ml




MOJA OPINIA:
Zamknięty w małej, poręcznej tubce. Konsystencja kremu średnio gęsta, w kolorze białym. O zapachu przyjemnie świeżym, bardzo delikatnym, po aplikacji zapach jest niemal niewyczuwalny. Wchłania się szybko, choć pozostawia tłusty film na powiekach i pod oczami. Wyraźnie czuć, jak napina skórę. Obrzęków pod oczami raczej nie posiadam, więc opisywanych możliwości kremu u siebie nie mogłam sprawdzić. Nie podrażnia, świetnie nawilża. Przede wszystkim nie podrażnia oczu, nie wywołuje łzawienia, ani innych przykrości. Jak dla mnie? Bomba!

Oeparol Hydrosense, Nawilżająco - wygładzający jedwab do ciała

 Cena i dostępność: 13-17 zł / 200 ml; z reguły apteki.



MOJA OPINIA:
Duża tuba, średnio gęsta konsystencja kremu = duża wydajność. Kolor kremu biały, podobnie jak współtowarzysze o lekkim, świeżym i przyjemnych zapachu. Minusik, że nie pozostaje zbyt długo na skórze. A jak działa? To prawdziwy jedwab dla skóry. Świetnie i szybko się wchłania. Nie trzeba godzinami czekać, aż się wchłonie. Nawilża suchą skórę, nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że nadaje jej blask. Nie podrażnia, nie uczula. Zamknięcie typu klik-on zabezpiecza krem i ułatwia aplikację. Bomba po raz drugi!

Oeparol Hydrosense, Krem intensywnie nawilżający do twarzy.

Cena i dostępność: 13-16 zł / 50 ml; głównie apteki.





MOJA OPINIA:
Małe poręczne opakowanie. Średnio gęsta konsystencja, biała barwa, lekki przyjemny zapach. To już chyba stałe cechy omawianego trio. Krem sprawdza się idealnie na dzień, nawet pod podkład! Na noc jest zdecydowanie za lekki - ale sam producent poleca go jedynie na dzień. Fantastycznie nawilża skórę. Cera jest nawilżona, ale nie jest tłusta! Nic się nie świeci, nie waży podkładu, a raczej nawet świetnie z nim współgra. Po aplikacji kremu za każdym razem czuję mega odświeżenie. Takie jakby ukojenie dla skóry. Zero podrażnień, zero uczuleń. Zapach jest tak lekki, że niemal niewyczuwalny. Bomba po raz trzeci!!

Kosmetyki otrzymałam na marcowym spotkaniu bloggerek w Poznaniu. Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania.

sobota, 7 maja 2016

The boy 2016 - opiekuj się nim...


Ilu z Was czekało na premierę filmu? Ilu z Was zacierało dłonie w nadziei, że film wciśnie Was w kinowy fotel i pokaże, jak się ogląda horrory? Przyznajcie się! Ja wręcz nie mogłam się doczekać... A teraz zapraszam Was na recenzję ;)

Twórcy filmu zabierają nas do wspaniałego zamku, w angielskiej posiadłości. Już sam mroczny klimat wywołuje ciarki na skórze. Zaczyna się wręcz klasycznie, młoda dziewczyna, skrzypiąca, stara brama i właściciele - na pozór dziwacy. Greta przyjeżdża jako niania, która ma opiekować się chłopcem. Sądzi, że wreszcie odpocznie od męża tyrana i zacznie życie na nowo. Wszystko zmienia się, gdy dziecko, którym ma się opiekować okazuje się... kukłą.

I tutaj zaczyna się cała historia.

Reżyser wodzi nas za nos na każdym kroku testując naszą czujność. Próbuje przekonać się, czy przez cały czas śledzimy każdy krok i ruch. Pozwala wierzyć w przeklętą i opętaną kukłę. Wprowadza w tajniki angielskiej rodziny.... po czym nagle wszystko podaje na tacy. Aż chce się jęknąć z braku zrozumienia - i tak już? Po prostu? Dlaczego twórcy obiecują mocną dawkę emocji, po czym serwują najzwyklejszy w świecie thriller śmiejąc się nam szyderczo w twarz?


To nie jest horror.

I to trzeba wyraźnie zaznaczyć. Nie ma ani jednej sekundy, by można było się naprawdę bać. Za to jeśli lubicie angielskie posiadłości i roztaczający się wokół nich mglisty klimat - koniecznie obejrzyjcie, chociażby dla samych wrażeń. Możecie pobawić się w analizę psychologiczną bohaterów, ale pośpieszcie się, bo na koniec może się okazać, że mieliście rację i rozgryźliście bohaterów do cna... ;)

A Wy? Widzieliście film? Jak wrażenia?

Zdjęcia pochodzą z serwisu filmweb.pl

środa, 4 maja 2016

Zestaw od EPONA - balsam do ciała i krem do twarzy, skóra wrażliwa.


Akcja intensywnego nawilżania skóry ciała i twarzy wciąż u mnie trwa. Nie byłabym sobą, gdybym nie skosztowała dobrodziejstw firmy EPONA. Samo opakowanie zachęca do testów. Krem na bazie mleka klaczy? Biorę w ciemno!

Oba produkty otrzymałam na spotkaniu bloggerek w marcu. Po 2 miesięcznych testach przedstawię swoją opinię.

Krem do cery wrażliwej i problemowej.
  




Moja opinia:

Krem zamknięty w wygodnym i poręcznym opakowaniu. Dzięki pompce do kremu nie dostaje się powietrze, a my jesteśmy w stanie wycisnąć tyle kremu, ile naprawdę potrzebujemy. Konsystencja jest dość rzadka, kolorem aż chciałoby się powiedzieć, że przypomina mleko klaczy ;). Zapach niestety co nieco odrzuca. Przypomina mi jakby zjełczały, zepsuty krem... Na całe szczęście nie jest na tyle intensywny, by drażnić nozdrza przez cały czas. Mega łatwo się rozprowadza, jeszcze szybciej wchłania. Mega wydajny - jedno wyciśnięcie pompką wystarczy na całą twarz i szyję. Rezultaty? Gdy pojawiały się mnie nieprzyjemne wypryski, zaczerwienienia, EPONA przychodziła z pomocą. Aż widać było, że krem jest niemal jak plaster na "obolałe" miejsca. Skóra fantastycznie nawilżona, nawet powiedziałabym, że miejscami rozjaśniona. Co ważne - krem nie spowodował u mnie zapchanych porów. Odświeżenie (poza zapachem), fantastyczne nawilżenie i pomoc przy niedoskonałościach. Jak dla mnie? Strzał w 10. (Już tez zapach jakoś przeboleję...)

Cena: 39 zł / 50 ml

Balsam do skóry wrażliwej i problemowej.



 
Moja opinia:

Opakowanie podobnie, jak w przypadku kremu do cery - poręczne i zgrabne. Podobna konstrukcja - pompka ułatwiająca aplikację i zapobiegająca dostawaniu się powietrza do kremu. W żadnym z opakowań nie jesteśmy w stanie zobaczyć ile kremu pozostało do końca. Może to nieco dezorientować, ale podejrzewam, że to wszystko po to, by światło nie miało złego wpływu na działanie kremu. Zapach i konsystencja niemal ta sama, co w przypadku swojego kompana. Dość lejąca, zapach tak samo niezbyt zachwycający dla moich nozdrzy, ale nie utrzymujący się na ciele zbyt długo. Działanie? Prawdziwe WOW. Od kilku ładnych lat co zimę zmagam się z dość nieprzyjemną reakcją skórną. Przechodziłam wiele testów, tułałam się od dermatologa do dermatologa - wielu lekarzy, wiele opinii, wiele leków, ale wciąż było brak trafnej diagnozy. Na ciele, szczególnie na udach wychodzą mi po prostu strupy. Nie chciałam być królikiem doświadczalnym, dlatego zrezygnowałam z porad lekarzy, bowiem latem problem zawsze znikał sam. A zimą? Ratowałam się wszelkiej maści kremami natłuszczającymi, olejkami, masłami, z naprawdę różnym skutkiem. Czasami nawet miałam wrażenie, że niezależnie co robię, efekt jest ten sam... Aż tu nagle przy EPONIE strupki zaczęły przepięknie się goić i znikać! Myślałam, że to efekt zbliżającego się lata. Jednak, gdy celowo odstawiłam balsam - ogniska zapalne nasilały się. Po aplikacji kremu problem wyraźnie się zmniejszał. No cóż? Znalazłam antidotum na moje dolegliwości skórne, nareszcie! Co poza tym? Skóra jest naprawdę świetnie nawilżona, wręcz wpija spragniona dobroczynne składniki. Jestem mega zadowolona, mimo zapachu!

Cena: 45 zł / 150 ml 
Dostępność kosmetyków: Najczęściej można spotkać go w drogeriach internetowych, cała dostępna lista na stronie producenta. 

 Za możliwość przetestowania dziękuję firmie EPONA

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Tagi

022semilac (1) 114semilac (1) 183 metry stachu (1) acerola (1) addidas (1) aerozol do gardła (1) Afryka (1) Ameryka Południowa (1) Ameryka Północna (1) ankieta (2) antyperspirant w kluce (1) asymetryczne szorty (1) azja (1) badanie (1) balsam do ciała (2) balsam do ust (1) Bałtyk (1) beta glukan z owsa (1) biedronka (1) bieganie (1) bioliq (1) bioton (1) bloker (1) blond (2) ból gardła (2) ból karku (1) ból pleców (1) brak objawów ciąży (1) bransloletka (4) bransoletka z zamka błyskawicznego (1) bransoletka z zawleczek (1) braun (1) brokatowy lakier (3) Bukowy Las (1) Burda Publishing Polska (1) care&go (1) cera problemowa (2) ciało (30) ciąża (4) ciąża latem (1) cienie do powiek (1) cisza pod sercem (1) copywriter (1) copywriting (1) Czarny Staw Gąsienicowy (1) Czarny Staw pod Rysami (1) czas wolny (1) czasopisma (1) Czerwone Wierchy (1) cztery pory roku (1) czyszczenie (1) czyszczenie zębów (1) czytnik ebook (1) depilacja (1) depilacja woskiem (1) dezodorant (1) dieta bez pszenicy (1) DIY (52) długie rękawiczki (3) Dolina Kościeliska (1) Dolina Pięciu Stawów Polskich. (1) dom (4) domowe ombre (1) dowartościowywanie (1) dylematy (1) edukacja (1) efektima (4) efektywny czas dnia (2) essence (2) etui filcowe (1) etui na aparat (1) etui na inkbook (1) etui na tablet (1) etui na telefon (1) etui z filcu (1) Europa (1) everest (1) eyeliner (1) farbowanie włosów (4) felieton (86) feminizm (1) finuu (1) fit (1) FM Group (27) forum dla przyszłych mam (1) garnier (2) gdzie nosić obrączkę (1) GEHWOL med (1) Giewont (1) gorvita (9) handmade (3) head&shoulders (1) horoskopy (1) horror (1) Inkbook (1) isana (1) iwostin (1) jak działa psychika psa (1) jak pokonać bezsenność (1) jak przedłużyć (1) jak przerobić (27) jak przestać być śpiochem (1) jak ruszyć z miejsca (1) jak skrócić (1) jak skrócić spodnie (1) jak stać się pewnym siebie (1) jak uszyć (13) jak uszyć legowisko (1) jak wychować psa (1) jak zacerować spodnie (1) jak zaszyć dziure w spodniach (1) jak zaszyć dziurę w jeansach" (1) jak zdać egzamin (1) jak zmniejszyć biustonosz (1) jak zrobić legowisko dla psa (1) jedzenie (2) Jelenia Góra (1) joanna (1) jogurt naturalny z dodatkami (1) Kalatówki (1) Karb (1) Karkonosze (3) Kasprowy Wierch (1) keczup (1) kierunek studiów (2) kobieta która... (7) kokardka na włosy (1) kolczyki (1) kołnierzyk bebe (1) komin (2) komin ze swetra (3) Kondracka Przełęcz (1) Kopa Kondracka (2) korektor rozświetlający (1) koronkowa wstawka (2) korpo biurwa (1) kosmetyki (1) kosmetyki do ciała (1) koszula damska (5) Kościelec (1) KPN (1) kredka do oczu (2) krem CC (1) krem do rąk (2) krem do stóp (2) krem do twarzy (3) krem pod oczy (2) krem przeciw blizom (1) krewniacy (1) książki (1) kuchnia (2) kulturalnie (1) kupujący (1) L'OREAL PARIS ELSEVE (1) lakier do paznokci (7) lakier do włosów (1) lampiony (1) legowisko dla psa (1) libster blog award (2) lifestyle (1) list do samej siebie (1) loreal (1) łagodzenie opuchnięć (1) łączenie kolorów hybryd (1) łupież (1) mahoń (1) malowanie paznokci (7) mała liczba gości na weselu (1) małe wesele (1) Małołączniak (1) Mały Kościelec (1) małżeństwo (1) manicure hybrydowy (5) marion (4) maseczka do stóp (1) maseczka do twarzy (3) maska do rąk (1) masło do ciała (1) masło fińskie (1) maść na bóle krzyżowe (1) maść na zakwasy (1) maść niedźwiedzi ząb (1) maść propolisowa (1) matowa pomadka (1) matowy lakier (1) maybelline (1) męska koszula (1) męska koszulka (1) męski sweter (1) mgiełka matująca (1) miasto 44 (1) mikroelemanty (1) million dollar lips (1) miłość od pierwszego wejrzenia (1) miodowy blond (1) mleczko do demakijażu (1) Morskie Oko (1) motywacja (1) na której dłoni nosić obrączkę (1) na którym palcu nosić obrączkę (1) naturalny złoty blond (1) nawilżanie stóp (1) neutorgena (1) niebieski french manicure (1) niedoskonałości skórne (2) niepełni (1) no-scar (1) noscar (1) nowe mieszkanie (1) obrączka (1) oceania aromatic (1) odkurzanie (1) odkurzanie dla leniwych (1) odżywka do włosów (4) olejek (1) olx (1) ombre (3) opalizujący blond (1) opowiadanie (7) oral-b (1) Orla Perć (1) osuszacz do lakieru (1) pakowanie (1) palette (1) pantene (1) pastylki do ssania na gardło (1) paznokcie (21) pedi-spa (1) peeling do ciała (3) perfecta (1) perfumy (1) pewność siebie (2) philips (1) piąta pora roku (1) pielęgnacja paznokci (3) pielęgnacja twarzy (1) pierwszy raz (1) pierwszy trymestr (1) planowana ciąża (1) planowanie (1) platforma wiertnicza (1) płyn do higieny intymnej (1) płyn micelarny (2) płytka do zdobienia paznokci (2) pneumovit sept (1) podgrzewacz do wosku (1) podrażnione gardło (1) podróże (15) podszywanie prześwitującego materiału (2) podświadomość (1) pomadka (2) poradniki (1) poszewka na jaśka (2) poszewki bez guzików (1) poszewki na poduszki (1) pośrednicy nieruchomości (1) powerpro aqua (1) pozytywnie (1) pozytywny egoista (1) praca (2) praca w korpo (1) prayforparis (1) projekt denko (1) przedłużanie (1) przełęcz ocalonych (1) Przełęcz pod Kopą Kondracką (2) przemoc (1) przepis (2) przepowiadanie przyszłości (1) przeróbka (19) przeróbka spódnicy (1) przeróbki (2) przesuszone dłonie (1) przyjaźń (3) przyjaźń damska (1) przyjaźń damsko męska (1) psychologia (16) puder CC (1) pumice (1) pupa (1) pytania (1) recenzja (2) recenzja filmu (24) recenzja kosmetyczna (2) recenzja książki (14) recenzje kosmetyków do ciała (1) recykling (30) relacje (1) relacje partnerskie (3) rękawiczki bez palcowe (2) rogowacenie skóry (3) rozdanie (2) rozjaśniacz w sprayu (1) rozjaśnianie (1) rozmyślenia (1) sakwa na biodra (1) Scholl (1) schwarzkopf (1) secondhand (8) sekret (1) semi hard white (1) semilac (9) seriale (1) skóra sucha (3) skóra szorstka (3) skóra tłusta (2) skóra wrażliwa (3) skromna sukienka ślubna (1) Smerczyński Staw (1) Smocza Jama (1) sny (1) sok (1) sok pomarańczowy (1) spinka do włosów (1) spodnie ciążowe (1) spodnie z dziurami (1) spodnie z koronką (1) spotkanie bloggerek (1) spódnica (1) spódnica maxi (2) spódniczka z paskiem (1) spray do gardła (1) sprzątanie (1) sprzątanie dla leniwych (1) stopy (2) streetcom (1) suche gardło (2) suche usta (3) suchy szampon do włosów (2) sweter (2) syoss (1) sypialnia (1) szampon (2) szampon koloryzujący (2) szczoteczka elektryczna (1) Szpiglasowa Przełęcz (1) Szrenica (1) szycie (17) ślub (4) ślub na głowie (1) Śnieżka (1) świeca zapachowa (1) świece (1) świecznik ze słoika (1) święta (1) tarka do stóp (1) Tatry (11) Tatry Wysokie (2) telewizja (1) top 5 (1) torebka (1) torebka na biodra (1) torebka nerka (1) TT hair (1) tunika (3) tusz do rzęs (2) tutorial (25) twarz (29) typy kupujących (1) urządzanie mieszkania (1) usta (1) utrata przyjaciela (1) uzależnienie od snu (1) venita (1) versatile blogger avard (1) vichy (1) walentynki (1) wax (1) wesele (1) wibo (1) wielkanoc (1) większa objętość (1) witamina C (1) witaminy (2) włosy (19) włosy wpadające (2) włosy zniszczone (3) Wodospad Kamieńczyka (1) Wrota Chałubińskiego (1) wróżbici (1) wygładzanie włosów (1) wykroje (1) wyniki (1) wzorki na paznokciach (1) z przymrużeniem oka (1) Zadni Granat (1) zaginięcia (1) zalotka do rzęs (1) Zamek Chojnik (1) zauroczenie (1) zbiór truskawek (1) Zbójeckie Skały (1) zdrowa dieta (1) zdrowie (2) ziaja (3) Zielony Staw (1) złote myśli (1) zmniejszanie żakietu (1) zmywacz do paznokci (1) zniszczone dłonie (1) zott (1) zrób to sam (1) zrób to sama (36) zwężanie spodni (1) żel do mycia twarzy (2) żel do stóp (1) żel do ust (1) żel mineralny (1) żel na opuchnięcia (1) żel na siniaki (1) żel pod prysznic (2) żona araba (1) żwyioł deepwather horizon (1) życzenia (1)