piątek, 2 września 2016

"Oj córuś moja córuś, ty już długo panienką nie będziesz..." - czyli wyznania mężatki po ślubie.

Mówią, że własny ślub jest najpiękniejszym dniem w życiu. Że wszystko co najwspanialsze i najcudowniejsze dzieje się właśnie TEGO dnia. I teraz, gdy emocje nieco opadły mogę owe dwa powyższe zdania z ręką na sercu potwierdzić.

Jak było?
Stresująco, aż do wyjścia z USC. Niezapomnianie do ostatnich sekund wesela. Wzruszająco podczas wypowiadania słów przysięgi i wymianie obrączek. Przepięknie od samego początku do końca. Bez cukierkowych zdań nie da się tego dnia opisać. Zdecydowaliśmy się na ślub cywilny, o czym wiecie z TEGO posta. Po toaście w urzędzie rozpoczęliśmy zabawę weselną w restauracji w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Szczerze mówiąc na żadnej imprezie w życiu nie wybawiłam się tak długo i tak dobrze, jak na własnym weselu. Przeżyliśmy ten dzień i noc na 210%.

Nasz pierwszy taniec?
Był totalną improwizacją. Wybraliśmy piosenkę i na 3 tygodnie przed po raz pierwszy do niej zatańczyliśmy. Po czym stwierdziliśmy, że damy radę i wysłaliśmy utwór do DJ. Później już nie wracaliśmy do owego "tematu", aż do pierwszego tańca. Wiedzieliśmy, że ma to wyglądać naturalnie, bez żadnych zbędnych przedstawień i popisówek. To mój mąż podobno bardziej stresował się niż ja. Ale to ja z przerażeniem zapominałam podstawowych kroków. Na szczęście w miarę umiejętnie wybrnęliśmy z sytuacji.

Szczęście czujemy aż po dzień dzisiejszy.
Prawdziwa ulga. Dzień był piękny, ale stres, który towarzyszył nam podczas przygotowań skutecznie sprawił, że czuję się przeogromnie uradowana, że jest już PO. I na pewno pozostanie do końca życia w naszych wspomnieniach.

A jak wyglądał Wasz dzień? :)

3 komentarze:

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *