piątek, 3 lutego 2017

Kobieta, która... była szparką sekretarką.

I niech Was nie zmyli tytuł. Tu wcale nie chodzi o zwykłą sekretarkę. Zosia wiedziała na co się pisze od samego początku. Układ był jasny i przejrzysty. Idąc na rozmowę w sprawie pracy doskonale wiedziała, jak ma się ubrać. Wiedziała jaką będzie pełnić rolę, a także jak wysoko może dzięki temu zajść...

Służbowe, zagraniczne wyjazdy. Zielone w portfelu, głowa pełna marzeń, a dusza...
....sponiewierana. Tak myśleli o Zośce dziadkowie. Kiedyś przy rodzinnym stole, jakoś od słowa do słowa zaczął się wywiad. Jakim cudem zwykła sekretarka w tak młodziutkim, bo w wieku 22 lat zwiedziła pół świata i to u boku żonatego szefa. Zawsze nienagannie ubrana, kiedyś obeznana w lumpeksach, dziś ubierająca się u najlepszych projektantów mody. Przecież skończyła tylko zawodówkę i to w zawodzie sprzedawcy! Znudziło ją sprzedawanie warzyw na targu. Miała dość ładowania na wagę marchewek i wydawania reszty od sprzedanych pomidorków.

Impreza, która zmieniła wszystko.
Kiedyś wyrwała się do Warszawy z koleżankami na imprezę. Duże miasto i możliwości szumiały dziewczynie w głowie. I nie był to tylko szum alkoholu i kilku kresek wciągniętych w toalecie klubu. Oszołomił ją facet przed 40 w nienagannym garniturze, z wystylizowaną fryzurą i tym zawadiackim uśmiechem. Jego obrączka na palcu błyszczała, ale na Zośkę działała jak magnes...
- Wreszcie zainteresował się mną ktoś lepszy, niż ci wszyscy z widłami ze wsi!! - Opowiadała na kacu trzeźwiejącym koleżankom. - Dał mi swoją wizytówkę, podobno szuka sekretarki! Ładnej sekretarki. - dodała poprawiając zalotnie włosy.
- Już nie chcesz pomagać rodzicom na targu? - Zdziwione pytały koleżanki.
- Mam już dość tej wiochy, chcę w życiu przeżyć coś głębszego niż pakowanie do worka ziemniaków!


I doświadczyła, znacznie więcej.
W ciągu tygodnia spotkała się z Markiem, bo tak miał na imię jej nowy szef. Już wtedy w klubie szeptał jej do ucha, że potrzebuje tak seksownej sekretarki jak ona. Zośka nie liczyła na miłość, chciała żyć chwilą, poznać miejskiego życia, ubierać się jak prawdziwa biurwa i mieć fantastycznie zadbane dłonie A nie te zniszczone, przez roboty na targu i w polu. Dziki taniec w klubie z Markiem zapewnił jej posadę. Już wtedy godziła się na przedstawione warunki. Od słowa do słowa, stała się szparką sekretarką. Rozrywką mężczyzny, miłym towarzystwem w trakcie wyjazdów służbowych, oderwaniem od żony i dzieci.

Nauczyła się wiele.
Poznała pracę biurową od podstaw. Marek był nie tylko bogatym, wspaniałym kochankiem, ale także dobrym nauczycielem. Sam wprowadził ją w sprawy swojej firmy. Zośka stała się sekretarką idealną. Fantastycznie prowadziła biuro, nie robiła wyrzutów w sprawie żony, zawsze chętna i gotowa. Trochę kosztowała Marka, żadnej poprzedniej sekretarce nie był w stanie płacić 10 tysięcy miesięcznie i opłacać mieszkanie. Ale dla takiej kobiety coraz bardziej tracił głowę... A Zośce nawet przez myśl nie przeszło, że może chcieć zostawić żonę i dzieci.

Nawet najpiękniejsze bajki kiedyś się kończą.
I o tym przekonała się nasza Zosia. Wszystko byłoby ok, gdyby na swojej drodze nie spotkała przystojnego pilota Rafała. Zakochała się, szaleńczo... I tak prawdziwie, jak nigdy. I to w chwili, gdy Marek zaczął naprawdę kochać Zośkę. Gdy wyszeptał jej podczas wieczornego spaceru po Dubaju, że chciałby być z nią już na zawsze i to tylko z nią. Że ma już przygotowane papiery rozwodowe, chce tylko wiedzieć, czy zostanie jego żoną... A Zośka płakała. Bo chciała tylko układu, na pewien czas, na dobrą zabawę, na poznanie świata, aż do czasu, aż do chwili, gdy znudzi jej się to życie.

Kazała Markowi wrócić do żony o wszystkim zapomnieć, zabrała swoje rzeczy, oddała klucze do mieszkania i stawiając wszystko na jedną kartę pielęgnowała miłość z Rafałem. Tylko czy Rafał nie zmieni co do niej zdania, gdy skrzętnie skrywany przez nią rozdział życie wyjdzie na jaw? Czas pokaże...

Kobieta, która... to nowy cykl na blogu. Będę umieszczała historie wielu kobiet. Te zasłyszane, podsłuchane, wymyślone, podejrzane. Postaram się Was szokować, zaskakiwać, bawić i dziwić. Jeśli znasz historię kobiety, którą chciałabyś/łbyś się z nami, bloggerami podzielić koniecznie napisz na networkerka@gmail.com Czekam nie tylko na opowiadania, ale i kilku zdaniowe streszczenia, i inspiracje. :)

10 komentarzy:

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *