czwartek, 9 lutego 2017

"Przełęcz ocalonych" - czyli żyć w zgodzie ze sobą, mimo wszystko. Recenzja filmu.


Nie sądziłam, że "Przełęcz ocalonych" skradnie moje serce. Podejrzewałam raczej, że będzie to kolejny film wojenny, w którym będą tylko zabijać, bić i mordować. Jak bardzo się pomyliłam...

Akcja toczy się w czasie II wojny światowej. Amerykanie walczą z Japończykami. Ktoś kto choć odrobinę zna historię, ten wie, jak ciężkie i krwawe były owe starcia. W trakcie szkoleń Desmond Doss odmawia noszenia i walki z bronią. Wszyscy go potępiają. Wydawać by się mogło, że wystawia się na pewną śmierć... A on idzie na wojnę, by ratować tych, którzy ucierpieli...

Nikt nie wierzył w Dossa. Nikt poza nim samym i jego dziewczyną, która czekała na powrót z wojny. A on dokonał niemożliwego, o czym możecie sami przekonać się w filmie. Mamy tutaj do czynienia z całą mieszanką wybuchową. Przewija się wojna, romans, dramat rodzinny, młodość, miłość, ból i rozpacz.

Reżyser nie szczędzi mocnych widoków. Porozrywanych ciał, wybuchów bomb, mordowania, skracania o głowę. Ale to nie tylko krwawa jatka, to coś więcej, to zupełnie inne oblicze wojny. Dotąd nie widziałam filmu, który przedstawił bohatera. I właśnie to jest najpiękniejsze, że historia wydarzyła się naprawdę. Doss patrząc śmierci prosto w oczy pchał się w piekło, by pomagać tym, którzy ucierpieli. Tym, którzy wcześniej w niego nie wierzyli i kazali mu odejść z wojska.

Kto dzisiaj miałby tyle odwagi, by w imię swoich zasad i wiary w Boga ratować ludzi, na przekór innym, na przekór wojnie, ryzykując własnym życiem?

Wszystko składa się w fantastyczną całość i sceny, i historia, i muzyka. Po prostu mistrzostwo! Polecam.

zdjęcie pochodzi z portalu filmweb.pl

12 komentarzy:

  1. Chciałam zobaczyć ten film, ale nie poszłam do kina, bo się bałam, że będę zalewać się łzami. W domu chętnie go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę wiele "ciężkich" scen...

      Usuń
  2. uh nie wiem czy podołam bo mega szybko sie wzruszam i wszystko mocno przeżywam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałem sporo wojennych filmów i czytam dużo książek o takiej tematyce. Smutny temat i dołujący.
    Ale z tego co piszesz warto obejrzeć ten film, bo jest nietypowy.
    Oglądałaś może film "Niezłomny"?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji, ale z pewnością się zorientuję co do filmu :)

      Usuń
    2. Myślę, że film by Ci się spodobał. Jest na podstawie książki, która też jest bardzo ciekawa.

      Usuń
    3. Dzięki za tytuł, już obczaiłam i na pewno obejrzę :)

      Usuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *