piątek, 10 marca 2017

Bo w ciąży wszystko się zmienia.

Tak mówią mamy, babcie, kobiety - matki pełną parą. Szczególnie te, które wyczekują dwóch kresek na teście ciążowym szczególnie mocniej, niż inne. Dziś przychodzę pochwalić Wam się nowiną i opowiedzieć, jak to było i jest ze mną ;)

Łaskawy czas.
Kiedy dobijam do końca pierwszego trymestru nie ukrywam, że powoli zaczynam oddychać z ulgą. Szczególnie, że dziecko rozwija się prawidłowo i szansa na poronienie z każdym dniem maleje. :) Nakarmiona opowieściami mam, koleżanek i scenami z filmów, byłam nastawiona na prawdziwy armagedon. A  co się okazało? Że na szczęście dla mnie, to wszystko było przereklamowane. Zero mdłości, zero zawrotów głowy, zero zachcianek, zero jakiegokolwiek dyskomfortu. Mniej więcej w 7-8 tc przestałam nawet tak często, jak przez poprzedzające 2-3 tygodnie odwiedzać toaletę i zniknęła bolesność piersi. W ciągu tych trzech miesięcy przytyłam 0,5 - 1 kg. Czyli tyle co nic :) Gdyby nie fakt, że ciążę potwierdziłam w prawie 5 tc i zniknął totalnie okres, mogłabym żyć w błogiej niewiedzy :)

A jak u Was drogie mamuśki? Jak Wam minął pierwszy trymestr? :)

4 komentarze:

  1. Z tego co pamietam to pierwszy trymestr u mnie nie był taki straszny 🙂 Lekkie mdłości, najgorzej reagowałam na zapachy. Ale najważniejsze zeby z dzieckiem było wszystko dobrze 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :)
    Mimo że faceci nie rodzą, to u mnie też wszystko zmieniło się o 180 stopni. Od pół roku marzę, by przespać chociaż pół nocy, ale nie żałuję ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *