piątek, 3 marca 2017

List pożegnalny.

 

"Gdy czytasz te słowa, mnie już nie ma. Jestem szczęśliwa. Jestem spokojna. Już nikt i nic nie może mnie zranić. Już nigdy mnie nie odrzucisz, już nigdy nie wywołasz u mnie łez. Mojego ciała nigdy nikt nie znajdzie. Choćby nawet, to nigdy go nikt nie rozpozna. Pokaż te słowa policji, niech zwrócą Ci wolność tu i teraz. Niech nie szukają, bo nie ma czego. Mnie już nie ma... W końcu odzyskałam spokój duszy i cała... Bądź szczęśliwy. Kocham Cię - M."

Eryk z nie dowierzaniem przecierał oczy. Nerwowo skakał wzorkiem literka po literce, nie mógł nic zrozumieć z poplamionej od łez kartki. Szybko chwycił telefon i wykonał połączenie do żony. Jej telefon odezwał się w salonie. Na stole leżała też jej torebka, a obok portfel z dokumentami. Dalej połyskiwała w promieniach słońca obrączka. - Gdzie ona do diabła jest?! - Wykrzyczał.

- Magda zaginęła, nie ma jej nigdzie, zostawiła list pożegnalny! - Nerwowo wypowiadał słowa przez telefon do swojej matki. - Co ja mam zrobić, co ja mam zrobić, gdzie ja mam jej szukać?!?!? - Krzycząc zwinięty w kłębek ronił łzy...
Próbował ponieść się z podłogi, ale coś kłuło go w klatce i nie pozwalało się ruszyć. To zawał? Czy atak paniki? Czy ja umieram? Gdzie moja ukochana?! - Krzyczał i płakał waląc głową o lite drewno.
I nagle wszystko ustało, ból, nastąpiła nicość i pustka.

Ciszę przerwał dziwny dźwięk. To budzik. Eryk usiadł zdyszany na łóżku. Obok smacznie spała jego żona. Wczoraj okropnie się pokłócili. Ona zasypiała zapłakana, a on czekał aż w końcu się uspokoi, nie miał nawet ochoty ująć jej w ramiona, a teraz... ten sen. Co by było gdyby...? Przecież ma tylko mnie... Może to znak? Przecież nie wie co kłębi się w jej głowie. Myśli Eryka wrzały w głowie i zalewały go niepokojem... Muszę wszystko naprawić, nie mogę pozwolić jej odejść - w pośpiechu biegł do kuchni przygotować śniadanie... Ja wszystko jej wynagrodzę, niech tylko zostanie ze mną na zawsze...

Wprowadzam na blog nowy cykl opowiadań. Obok cyklu "kobieta, która..." pojawią się nowe. Opowiadania krótkie lub długie. Szokujące lub pozytywnie rozbrajające. Z morałami lub bez. Jestem ciekawa, jak Wam się spodoba. Czekam na Wasze opinie. ;)

4 komentarze:

  1. Wow! Aż mnie ciarki przeszły. Ja też dzisiaj w nocy miałam koszmary ale nie takie... Czekam na inne opowiadania, jestem troszkę w tyle ale z czasem postaram się nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie się czyta ...lubie takie opowiadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, super! Aż mi łzy napłynęły do oczu, a czytam w pracy ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *