czwartek, 27 kwietnia 2017

Łączenie, mieszanie kolorów hybryd. Semilac. DIY.


O zaletach lakierów hybrydowych Semilac pisałam już 2 lata temu KLIK. I od tamtego czasu wciąż jestem wierna jednej marce. W swoich zasobach mam dokładnie 8 kolorów. Nie będę ukrywać, że nawet i taka gama kolorystyczna z czasem zaczyna się nudzić. Buteleczki, jak na swoje 7 ml są naprawdę mega wydajne i spore. Malując paznokcie tylko sobie, nie jestem w stanie zwyczajnie ich wykończyć. Dlatego wpadłam na pomysł, by pokombinować i połączyć kolory, w celu uzyskania czegoś nowego. Zainteresowani?

Na tapetę poszły póki co tylko dwa kolory  114 Shooting Star i 022 Mint. Owe lakiery miały już swoje premiery na blogu KLIK i KLIK.



Jak je łączyłam?
Na starą ulotkę dałam dużą kropelkę jednego i drugiego kolory. Pędzelkiem mieszałam lakier i nakładałam na paznokieć. Efekt? Jasny błękit!

Zdjęcie z lampą.
Zdjęcie bez lampy.
Być może zapytacie co to za dobrodziejstwo (lub szkaradztwo) na środkowym i małym palcu. Otóż fioletowy brokat. Do kupienia w niemal każdym sklepie z lakierami za około 2-5 zł za słoiczek ;)


I jak podoba Wam się efekt końcowy?



P.S. Już nie mogę się doczekać kolejnych kombinacji kolorystycznych :D

piątek, 21 kwietnia 2017

Najlepszy sposób na depilacje! Podgrzewacz do wosku.


Dziś przychodzę do Was z hitem, przez duże H. Pewnie niemal każda z nas marzy o gładkich nogach, których nie trzeba codziennie golić lub depilować. I najlepiej, żeby efekt utrzymał się przez długi czas, niekoniecznie mocno bolał i kosztował grosze. Trafiłam w sedno? Otóż do tego dodam jeszcze fakt, iż można zabieg wykonywać samodzielnie w zaciszu domowym, w ciągu kilku lub kilkunastu minut. Brzmi ciekawie? Czytajcie dalej :D

Trochę mojej historii...
Kiedyś używałam do depilacji plastrów Sensual. To było dosłownie z 6 lat temu i pamiętam, że przestałam i przerzuciłam się na zwykłą maszynkę do golenia. Dlaczego? Bo nie dość, że nie byłam w stanie plastrów rozgrzać na tyle dobrze, by depilacja była satysfakcjonująca i bezbolesna (to naprawdę mnie bolało!), to jeszcze wychodziło po prostu drogo. Nie ukrywam, że po tej przygodzie byłam zniechęcona do jakiegokolwiek woskowania. Jeszcze zanim sięgnęłam po owe plastry, zaliczyłam koszmarny i krótki romans z depilatorem. Brrr... powiem krótko - nigdy więcej!! Choć efekty po depilatorze są naprawdę zdumiewające, ból jest dla mnie nie do zniesienia. To niemal tortura, czuć każdy wyrywany włosek... Aż w końcu na jeden z babskich wieczorów, dokładnie rok temu koleżanka przyniosła podgrzewacz do wosku z całym arsenałem. Wytrzeszczałam oczy, ze zdumienia, ze takie małe COŚ i takie tanie, ma skutecznie wydepilować mi nogi. Oczywiście na tą okazję zapuściłam włoski, uśmierzyłam ból procentami i oddałam się "torturą". Szczerze? Od razu po zabiegu zamówiłam własny zestaw do woskowania i to nie pod wpływem upojenia czy szoku. To naprawdę działa i w sumie... nie boli.

Polecam zestaw kupić na allegro lub na ezebra.pl. Najtańszy podstawowy zestaw kupicie za 30 zł z przesyłką.

Co wchodzi w skład zestawu?
1. Podgrzewacz do wosku.
2. Plastry do depilacji.
3. Wosk do depilacji w rolce.


Mało prawda? :) Do tego polecam zaopatrzyć się w najzwyklejszą na świecie oliwkę dla dzieci, złagodzi podrażniania, nawilży skórę i pomoże usunąć pozostałości wosku.

Jak używać?
Długo zastanawiałam się, czy raczyć Was fotkami moich nóg gotowych do depilacji (czyt. z włoskami) i tego, jak po kolei wygląda zabieg. Stwierdziłam, że zostawię fakt do Waszej oceny. Kto na tak - niech pisze, a zaktualizuję post o zdjęcia :)

Najpierw trzeba nagrzać rolkę z woskiem. W tym celu wkładamy rolkę do podgrzewacza, do samego końca, podłączamy do prądu i czekamy. Jeżeli mamy całą rolkę nagrzanie zajmuje około 40-50 min, im mniej wosku w rolce, tym logicznie - czas się skraca.


Potem smarujemy rolką z woskiem skórę z włosem. Dobrze rozgrzany wosk łatwo się rozprowadza, jeżeli są jakieś problemy - dajmy jeszcze trochę czasu na rozgrzanie. Trzeba pamiętać, aby skóra była sucha i nietłusta. Następnie na wosk przykładamy plaster, dociskamy z włosem i zrywamy energicznym ruchem pod włos.

Zalety?
1. TANIO. Gdy skończy się rolka z woskiem, po prostu ją wyrzucamy i używamy nowej. Koszt około 4-5 zł za sztukę, plus przesyłka. Oczywiście najtaniej wychodzi przy większym zamówieniu. Jedna rolka wystarczy na 6-7 zabiegów. A nogi depiluję co mniej więcej 2 tygodnie. Więc przeliczcie sobie, jak wychodzi tanio. 
Paski do wosków 100 sztuk to koszt około 7-8 zł plus przesyłka. Najczęściej można zamówić w tym samym miejscu co wosk w rolce. Jednym paskiem spokojnie możemy wydepilować jedną nogę.
2. Włoski odrastają powoli, mega cienkie, mega słabe. Efekt oczywiście widać po kilku zabiegach. Przyznam szczerze, że po roku depilacji woskiem na nogach mam wiele łysych placów :) Myślę, że jeszcze trochę, a tych łysych miejsc będzie jeszcze więcej i więcej.
3. Ból. Na nogach depilacja naprawdę mnie nie boli i zajmuje mi dosłownie 7-10 minut wraz z oliwkowaniem. 

 
Wady? 
1. Włoski się wrastają. - Dlatego potrzebny jest przynajmniej raz na tydzień gruntowny peeling, który rozwiązuje problem do zera.
2. Kilka godzin po depilacji widać podrażnienie. Dlatego depilować warto przynajmniej dobę przed planowanym, ważnym wyjściem. Inaczej pokażemy się z czerwonymi kropkami na nogach.
3. Ból. Tak wiem, że wyżej uznałam to za zaletę. Bo o ile na nogach bólu nie ma, o tyle od czasu, gdy zaszłam w ciążę w strefie bikini i pod pachami, ból stał się dla mnie nie do wytrzymania. Przed ciążą owe zabiegi wykonywałam, bolało, ale do zniesienia. Teraz już po prostu nie jestem w stanie, ach te hormony... ;) mam nadzieję, że po ciąży się to zmieni.

Słyszałam historie, że w salonach kosmetycznych podobne zabiegi również wykonywane są czasami przy użyciu takiego samego sprzętu. Z tym, że tam za same nogi zapłacimy 50 - 100 zł. A samodzielnie to koszt  około 2-3 zł. Niech wypowiedzą się czy to prawda ci, którzy z takich usług korzystają w profesjonalnych salonach.

Znacie to cudeńko? Jakie są Wasze opinie?
 

niedziela, 16 kwietnia 2017

Magia świąt.


Już chyba gdzieś kiedyś poruszałam ten temat. Nie jara mnie bowiem gorączka przedświąteczna, "sprzątanie dla Jezusa", gotowanie tylu potraw, że nawet nie jest się w stanie ich wszystkich zjeść... Nie jara mnie magia siedzenia przy stole i jedzenia. Jara mnie za to czas spędzony z bliskimi. Choć kiedyś zapewne wszystko się zmieni i święta przestaną wyglądać tak samo.

Gdyby zależało to ode mnie, w święta wolałabym wypocząć, wyjechać, pozwiedzać. Gdyby nie fakt, że święta poza domem są coraz bardziej modne. I automatycznie wkracza wysoki sezon w górach, mazurach i nad morzem. Szkoda. Nie lubię tłumów obcych mi ludzi.

Przykre, ale wartości religijnej święta nie mają dla mnie od dawna żadnej. I nie, nie chodzę do kościoła. Ani na co dzień, ani od święta. Przewartościowałam je i dla mnie to po porostu czas wolny od pracy, który spędza się jedząc w gronie bliskich osób. Niestety, ale gdyby nie święta, takich okazji byłoby najzwyczajniej w świecie jeszcze mniej i mniej...

I Wam drodzy czytelnicy życzę przede wszystkich fajnych świąt. Takich rodzinnych, byście znaleźli w nich coś dla siebie, coś co kochacie. Aby każda chwila była tą wspaniałą, niezapomnianą chwilą. Chłońcie ją do cna. Po całości. Cieszcie się sobą, czasem wolną, rodziną i bliskimi. I aby okazji do spotkań było więcej, nie tylko od święta... ;)

piątek, 14 kwietnia 2017

Jak zaszyć dziurę w jeansach? Jak zaszyć dziurę w kroku? DIY

 Znacie choć jednego faceta, który nie znosi kupować spodni, a gdy doklei się do jednych chodzi tak długo, aż przysłowiowo spadną mu z tyłka? Jak poratować taką bidulkę? Można oczywiście wszystkie uszkodzone spodnie wyrzucić tam, gdzie ich miejsce, a poszkodowanego wysłać na gruntowne zakupy. A można... również reanimować spodnie. Jednak trzeba wiedzieć, jak to zrobić, żeby "jakoś" to wyglądało. Zainteresowani? Zapraszam na tutorial :)

Wszystko zależy z czym mamy do czynienia. Czy tylko z wyraźnymi przetarciami w materiale, które jeszcze dziurami nie są, czy tak jak w moim przypadku zaatakowało spodnie jedno i drugie. Muszę zaznaczyć, że sposób sprawdzi się głównie na jeansach. Nie jestem pewna, czy materiałowe spodnie lub dresowe dałoby się w taki sposób reanimować, choć... można próbować ;)

Kluczowa sprawa, to dobranie koloru nitki tak, aby zlewała się ze spodniami. Mi się to tak... średnio udało. Ale był to eksperyment, a spodnie typowo "robocze". Więc myślę, że ujdzie w tłoku.. :)

 KROK 1.
Jeśli mierzycie się z dziurą, po prostu trzeba ją igłą i nitką zaszyć. Ręcznie oczywiście. Ale trzeba zrobić to w taki sposób, żeby nie naciągnąć nieestetycznie materiału. Jeśli w grę wchodzą tylko wyraźne przetarcia, pomińcie krok i przejdźcie dalej. Teoretycznie po zaszyciu mogłoby tak zostać, ale... gwarantuję, że po kilku dniach dziura powróciłaby do swojego pierwotnego stanu, a nawet powiększyłaby się. Dlatego potrzebne są następne kroki.

 KROK 2.
Podstawa to wzmocnienie już i tak kruchego materiału. Jak widać, spodnie na których przeprowadzałam eksperyment, już kiedyś próbowałam reanimować. Pomoc była doraźna i jak widać tymczasowa. Dlatego do akcji wkracza flizelina, którą dopasowujemy do spodni i zaprasowujemy.



 KROK 3.
Teraz przyszedł czas na cerowanie. Używam maszyny do szycia, ze ściegiem prostym, z klasyczną stopką. Zmieniam tylko długość ściegu żeby był bardzo drobny około 1,5. I szyjemy. Najlepiej jest przeszywać materiał raz przy razie, jechać na przód, przesunąć się o milimetr w bok, cofnąć się, znów przesunąć, do przodu i tak w kółko... Na pewno krocze będzie dodatkowo wzmocnione i nieco bardziej sztywne. I jak widać na poniższych zdjęciach, szycia było naprawdę sporo ;)
Nie oszukujmy się, jeśli teraz pójdzie coś nie tak i znów spodnie się przetrą - po prostu już nic nie da się z nimi zrobić. Ale takim sposobem wydłużyłam im nieco życie z ich właścicielem ;)

Podoba Wam się pomysł?

czwartek, 6 kwietnia 2017

6 powodów, dla których nigdy nie będziesz chciała zostać moją przyjaciółką.

O dobrą, prawdziwą przyjaźń cholernie ciężko. Zastanawiałaś się kiedyś droga czytelniczko, czy mogłabyś się ze mną zaprzyjaźnić? Dziś rozwieję wszystkie twe wątpliwości! ;) A podobno ten kto ma szczęście w miłości, nie ma go w przyjaźni. Przedstawię 6 powodów, dla których moje "bliższe relacje" po prostu... rozpadały się.

1. Jestem wredna i lubię żartować.
Dosłownie. Staram się, by moje żarty nie raniły, ale gdy nie masz dystansu do siebie, nie dogadamy się. Często też szydzę sama z siebie i sprawia mi frajdę fakt, że widzę uśmiech na twarzy innych ;)

2. Oczekuję lojalności...
Jeśli skradniesz mą duszę na tyle, bym uznała cię za przyjaciela, pamiętaj, że już tak łatwo się nie wymigasz. Będę oczekiwała, że będziesz przyjaciółką już na zawsze. Że będziesz mieć swoje życie, swoje problemy i swój świat, ale zawsze znajdziesz dla mnie czas i nigdy o mnie nie zapomnisz.

3. ...i szczerości.
Musisz mówić nawet najgorsza prawdę, albo kłamać w taki sposób, bym nigdy, przenigdy się nie zorientowała. Nie umiem wybaczać kłamstw, nieświadomie nabieram dystansu do takiej osoby i wszystko wali się, i pali...


4. Nie narzucam się.
Nie zadzwonię do ciebie o 3 w nocy by opowiedzieć o prezencie od ukochanego. Zadzwonię w nocy tylko wtedy, gdy się na to umówimy. Albo gdy procenty odbiorą mi zmysły, albo gdy moje lub twoje życie będzie zagrożone, a ja nie będę wiedziała co robić.

5. Będę tylko wtedy, gdy będziesz tego chcieć.
Jeśli pokażesz mi dosadnie, że mam pójść - zrobię to. I nie zatrzymasz już mnie. Ludzie przecież się zmieniają. Szanuję te decyzje...

6. Musisz dbać o przyjaźń tak samo mocno, jak i ja.
Czasem tak niewiele brakuje, by nagle okazało się, że nawet z błahych powodów nie pasujemy do czyjegoś obrazka i świata. I to nic, że przez kilka lat wstecz tworzyliście spójny krajobraz. To co zaniedbane szybko więdnie, a wystarczy po prostu chcieć...

A Was? Co cechuje najbardziej?

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Zestaw pytań, który zdenerwuje (prawie) każdą ciężarną!

Odmienny stan ma swoje plusy i minusy. Urokiem są ciekawskie, nieraz pełne radości lub zmartwienia pytania osób z najbliższego otoczenia. Przygotowałam zestaw pytań, który działa na mnie, jak płachta na byka. 

Mocno z przymrużeniem oka. 

1. Chłopiec czy dziewczynka?
Szczególnie, jeśli pytanie pada na etapie, gdy ciąża ma kilka tygodni i narządy płciowe fasolki się nawet nie ukształtowały. Nawet pytania na co liczę bardziej przyprawiają mnie o zawrót głowy. Płeć nie ma dla mnie znaczenia, jedynie zdrowie maluszka.

2. Jaki masz duży/mały brzuch! Czy dziecko na pewno dobrze się rozwija?
Jakby wielkość brzucha miała tutaj jakiekolwiek znaczenie. Póki co cieszę się, że jest malutki i nie przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu. Fasola ma się dobrze, a głupie porównywanie i pytania, już sprawiają, że nawet nie chce mi się tłumaczyć ;)

3. Ile przytyłaś? Czemu tak mało? Zaniedbujesz dziecko!
Kolejny dziwny osąd. Nie każdy musi być w ciąży słoniem od pierwszych tygodni. Niektórym wystarcza książkowa ilość kilogramów, by ciąża rozwijała się prawidłowo. Smutne, że nie wszyscy to rozumieją.

4. Ja w twoim stanie... Dlaczego tak nie robisz?
Rady, dziwne rady, o które nikt nie prosi. I których nikt nie chce słuchać ;)

5. A dziewczyna o imieniu X jest miesiąc dalej niż ty i ma mniejszy/większy brzuch. Co jest nie tak?
A czy musi być coś nie tak? Chyba, że chodzi o pytanie, które zdecydowanie jest nie na miejscu ;)

6. Czy aby na pewno nie nosisz bliźniaków?
Gdybym je "nosiła" to na pewno bym o tym doskonale wiedziała. Wróżenie z fusów można schować między bajki.


7. Na pewno chłopiec, bo ładnie wyglądasz!
I wtedy mam ochotę odpowiedzieć, że moje dziecko jeszcze nie zdecydowało jakiej będzie płci, a i w zabobony nie wierzy, więc darujcie sobie tego typu sugestie. A za komplement dziękuję ;)

8. Wiesz już jakie imię?
Nie wiem. I nawet jakbym wiedziała to bym nie powiedziała. Najbardziej irytuje, gdy otoczenie bardziej żywiołowo od rodziców reaguje na wybór imienia i gdyby mogło sami wybraliby, bez zgody rodziców. Podejrzewam, że negowanie wybranego imienia zdenerwuje mnie jeszcze bardziej.

9. Jakie to uczucie być w ciąży?
Pytanie z serii - nigdy nie byłam w ciąży i chcę wiedzieć, bez autopsji, jak to jest. Aż ciśnie mi się na usta, by odpowiedzieć, że żadne. Bo ciąża to może i błogosławiony stan, ale bez przesady by od razu robić z ciężarnych ufo ;)

10. Kiedy chrzest?
Jeszcze nie urodziłam, a już mam myśleć o chrzcie? Czasem smutno mi, że żyjemy w kraju, w którym rządzi religia. Chciałabym, aby moje dziecko miało czystą kartę i samo zdecydowało do jakiej i czy w ogóle jakiekolwiek religii chce należeć. Ale gdy pozwolę mu na to, przez wszystkie szkolne lata będzie wytykane palcami. Ominie go komunia święta, impreza i prezenty. Będzie miało żal, że nie wybrałam i że jest inne.

11. Kiedy rodzisz?
Nikt nie powinien mnie popędzać, poza samą naturą oczywiście. Jeśli pytanie padnie któryś raz z rzędu, po prostu przestanę odpowiadać, by nie denerwować się.

12. Wiesz, ze musisz teraz wypoczywać, bo po porodzie będzie galimatias?
No brawo. Nie wiedziałam tego, nawet przez myśl mi nie przeszło! I generalnie dzięki, że przypominasz ;)


Wypowiedzcie się, czy macie tak samo ;) I co byście do tej listy dodały?

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Tagi

022semilac (1) 114semilac (1) 183 metry stachu (1) acerola (1) addidas (1) aerozol do gardła (1) Afryka (1) Ameryka Południowa (1) Ameryka Północna (1) ankieta (2) antyperspirant w kluce (1) asymetryczne szorty (1) azja (1) badanie (1) balsam do ciała (2) balsam do ust (1) Bałtyk (1) beta glukan z owsa (1) biedronka (1) bieganie (1) bioliq (1) bionigree (1) bioton (1) biustonosz do karmienia (3) bloker (1) blond (2) ból gardła (2) ból karku (1) ból pleców (1) brak objawów ciąży (1) bransloletka (4) bransoletka z zamka błyskawicznego (1) bransoletka z zawleczek (1) braun (1) brokatowy lakier (3) Bukowy Las (1) Burda Publishing Polska (1) care&go (1) cera problemowa (2) ciało (31) ciąża (7) ciąża latem (1) cienie do powiek (1) cisza pod sercem (1) copywriter (1) copywriting (1) Czarny Staw Gąsienicowy (1) Czarny Staw pod Rysami (1) czas wolny (1) czasopisma (1) Czerwone Wierchy (1) cztery pory roku (1) czyszczenie (1) czyszczenie zębów (1) czytnik ebook (1) depilacja (1) depilacja woskiem (1) dezodorant (1) dieta bez pszenicy (1) DIY (56) długie rękawiczki (3) Dolina Kościeliska (1) Dolina Pięciu Stawów Polskich. (1) dom (4) domowe ombre (1) dowartościowywanie (1) dylematy (1) edukacja (1) efektima (4) efektywny czas dnia (2) essence (2) etui filcowe (1) etui na aparat (1) etui na inkbook (1) etui na tablet (1) etui na telefon (1) etui z filcu (1) Europa (1) everest (1) eyeliner (1) farbowanie włosów (4) felieton (87) feminizm (1) finuu (1) fit (1) FM Group (27) forum dla przyszłych mam (1) garnier (2) gdzie nosić obrączkę (1) GEHWOL med (1) Giewont (1) gorvita (9) handmade (3) head&shoulders (1) horoskopy (1) horror (1) Inkbook (1) isana (1) iwostin (1) jak działa psychika psa (1) jak pokonać bezsenność (1) jak przedłużyć (1) jak przerobić (31) jak przestać być śpiochem (1) jak ruszyć z miejsca (1) jak skrócić (1) jak skrócić spodnie (1) jak stać się pewnym siebie (1) jak uszyć (13) jak uszyć legowisko (1) jak wychować psa (1) jak zacerować spodnie (1) jak zaszyć dziure w spodniach (1) jak zaszyć dziurę w jeansach" (1) jak zdać egzamin (1) jak zmniejszyć biustonosz (1) jak zrobić legowisko dla psa (1) jedzenie (2) Jelenia Góra (1) joanna (1) jogurt naturalny z dodatkami (1) Kalatówki (1) Karb (1) Karkonosze (3) Kasprowy Wierch (1) kąpiel (1) keczup (1) kierunek studiów (2) kobieta która... (7) kokardka na włosy (1) kolczyki (1) kołnierzyk bebe (1) komin (2) komin ze swetra (3) Kondracka Przełęcz (1) Kopa Kondracka (2) korektor rozświetlający (1) koronkowa wstawka (2) korpo biurwa (1) kosmetyki (1) kosmetyki do ciała (1) koszula damska (5) Kościelec (1) KPN (1) kredka do oczu (2) krem CC (1) krem do rąk (2) krem do stóp (2) krem do twarzy (3) krem pod oczy (2) krem przeciw blizom (1) krewniacy (1) książki (1) kuchnia (2) kulturalnie (1) kupujący (1) L'OREAL PARIS ELSEVE (1) lakier do paznokci (7) lakier do włosów (1) lampiony (1) legowisko dla psa (1) libster blog award (2) lifestyle (1) list do samej siebie (1) loreal (1) łagodzenie opuchnięć (1) łączenie kolorów hybryd (1) łupież (1) mahoń (1) malowanie paznokci (7) mała liczba gości na weselu (1) małe wesele (1) Małołączniak (1) Mały Kościelec (1) małżeństwo (1) manicure hybrydowy (5) marion (4) maseczka do stóp (1) maseczka do twarzy (3) maska do rąk (1) masło do ciała (1) masło fińskie (1) maść na bóle krzyżowe (1) maść na zakwasy (1) maść niedźwiedzi ząb (1) maść propolisowa (1) matowa pomadka (1) matowy lakier (1) maybelline (1) męska koszula (1) męska koszulka (1) męski sweter (1) mgiełka matująca (1) miasto 44 (1) mikroelemanty (1) million dollar lips (1) miłość od pierwszego wejrzenia (1) miodowy blond (1) miravena cosmetics (1) mleczko do demakijażu (1) moda ciążowa (2) Morskie Oko (1) motywacja (1) na której dłoni nosić obrączkę (1) na którym palcu nosić obrączkę (1) naturalny złoty blond (1) nawilżanie stóp (1) neutorgena (1) niebieski french manicure (1) niedoskonałości skórne (2) niepełni (1) no-scar (1) noscar (1) nowe mieszkanie (1) obrączka (1) oceania aromatic (1) odkurzanie (1) odkurzanie dla leniwych (1) odżywka do włosów (4) olejek (1) olx (1) ombre (3) opalizujący blond (1) opowiadanie (7) oral-b (1) Orla Perć (1) osuszacz do lakieru (1) pakowanie (1) palette (1) pantene (1) pastylki do ssania na gardło (1) paznokcie (21) pedi-spa (1) peeling do ciała (3) perfecta (1) perfumy (1) pewność siebie (2) philips (1) piąta pora roku (1) pielęgnacja paznokci (3) pielęgnacja twarzy (1) pierwszy raz (1) pierwszy trymestr (1) planowana ciąża (1) planowanie (1) platforma wiertnicza (1) płyn do higieny intymnej (1) płyn micelarny (2) płytka do zdobienia paznokci (2) pneumovit sept (1) podgrzewacz do wosku (1) podrażnione gardło (1) podróże (15) podszywanie prześwitującego materiału (2) podświadomość (1) pomadka (2) poradniki (1) poszewka na jaśka (2) poszewki bez guzików (1) poszewki na poduszki (1) pośrednicy nieruchomości (1) powerpro aqua (1) pozytywnie (1) pozytywny egoista (1) praca (2) praca w korpo (1) prayforparis (1) projekt denko (1) przedłużanie (1) przełęcz ocalonych (1) Przełęcz pod Kopą Kondracką (2) przemoc (1) przepis (2) przepowiadanie przyszłości (1) przeróbka (20) przeróbka spódnicy (1) przeróbki (2) przesuszone dłonie (1) przyjaźń (3) przyjaźń damska (1) przyjaźń damsko męska (1) psychologia (16) puder CC (1) pumice (1) pupa (1) pytania (1) recenzja (2) recenzja filmu (24) recenzja kosmetyczna (2) recenzja książki (15) recenzje kosmetyków do ciała (1) recykling (30) relacje (1) relacje partnerskie (3) revitol plus med (1) rękawiczki bez palcowe (2) rogowacenie skóry (3) rozdanie (2) rozjaśniacz w sprayu (1) rozjaśnianie (1) rozmyślenia (1) sakwa na biodra (1) Scholl (1) schwarzkopf (1) secondhand (8) sekret (1) semi hard white (1) semilac (9) seriale (1) serum do skóry głowy (1) skóra sucha (3) skóra szorstka (3) skóra tłusta (2) skóra wrażliwa (3) skromna sukienka ślubna (1) Smerczyński Staw (1) Smocza Jama (1) sny (1) sok (1) sok pomarańczowy (1) spinka do włosów (1) spodnie ciążowe (2) spodnie z dziurami (1) spodnie z koronką (1) spotkanie bloggerek (1) spódnica (1) spódnica maxi (2) spódniczka z paskiem (1) spray do gardła (1) sprzątanie (1) sprzątanie dla leniwych (1) stanik do karmienia (3) stopy (2) streetcom (1) suche gardło (2) suche usta (3) suchy szampon do włosów (2) sweter (2) syoss (1) sypialnia (1) szampon (2) szampon koloryzujący (2) szczoteczka elektryczna (1) Szpiglasowa Przełęcz (1) Szrenica (1) szycie (17) ślub (5) ślub na głowie (1) Śnieżka (1) świeca zapachowa (1) świece (1) świecznik ze słoika (1) święta (1) tarka do stóp (1) Tatry (11) Tatry Wysokie (2) telewizja (1) top 5 (1) torebka (1) torebka na biodra (1) torebka nerka (1) TT hair (1) tunika (3) tusz do rzęs (2) tutorial (30) twarz (29) typy kupujących (1) urządzanie mieszkania (1) usta (1) utrata przyjaciela (1) uzależnienie od snu (1) venita (1) versatile blogger avard (1) vichy (1) walentynki (1) wax (1) wesele (1) wibo (1) wielkanoc (1) większa objętość (1) witamina C (1) witaminy (2) witkiewicz (1) włosy (20) włosy wpadające (2) włosy zniszczone (3) Wodospad Kamieńczyka (1) wpadka (1) Wrota Chałubińskiego (1) wróżbici (1) wygładzanie włosów (1) wykroje (1) wyniki (1) wzorki na paznokciach (1) z przymrużeniem oka (1) Zadni Granat (1) zaginięcia (1) zalotka do rzęs (1) Zamek Chojnik (1) zauroczenie (1) zbiór truskawek (1) Zbójeckie Skały (1) zdrowa dieta (1) zdrowie (2) ziaja (3) Zielony Staw (1) złote myśli (1) zmniejszanie żakietu (1) zmywacz do paznokci (1) zniszczone dłonie (1) zott (1) zrób to sam (6) zrób to sama (39) zwężanie spodni (1) żel do higieny intymnej (1) żel do mycia twarzy (2) żel do stóp (1) żel do ust (1) żel mineralny (1) żel na opuchnięcia (1) żel na siniaki (1) żel pod prysznic (2) żona araba (1) żwyioł deepwather horizon (1) życzenia (1)