piątek, 14 kwietnia 2017

Jak zaszyć dziurę w jeansach? Jak zaszyć dziurę w kroku? DIY

 Znacie choć jednego faceta, który nie znosi kupować spodni, a gdy doklei się do jednych chodzi tak długo, aż przysłowiowo spadną mu z tyłka? Jak poratować taką bidulkę? Można oczywiście wszystkie uszkodzone spodnie wyrzucić tam, gdzie ich miejsce, a poszkodowanego wysłać na gruntowne zakupy. A można... również reanimować spodnie. Jednak trzeba wiedzieć, jak to zrobić, żeby "jakoś" to wyglądało. Zainteresowani? Zapraszam na tutorial :)

Wszystko zależy z czym mamy do czynienia. Czy tylko z wyraźnymi przetarciami w materiale, które jeszcze dziurami nie są, czy tak jak w moim przypadku zaatakowało spodnie jedno i drugie. Muszę zaznaczyć, że sposób sprawdzi się głównie na jeansach. Nie jestem pewna, czy materiałowe spodnie lub dresowe dałoby się w taki sposób reanimować, choć... można próbować ;)

Kluczowa sprawa, to dobranie koloru nitki tak, aby zlewała się ze spodniami. Mi się to tak... średnio udało. Ale był to eksperyment, a spodnie typowo "robocze". Więc myślę, że ujdzie w tłoku.. :)

 KROK 1.
Jeśli mierzycie się z dziurą, po prostu trzeba ją igłą i nitką zaszyć. Ręcznie oczywiście. Ale trzeba zrobić to w taki sposób, żeby nie naciągnąć nieestetycznie materiału. Jeśli w grę wchodzą tylko wyraźne przetarcia, pomińcie krok i przejdźcie dalej. Teoretycznie po zaszyciu mogłoby tak zostać, ale... gwarantuję, że po kilku dniach dziura powróciłaby do swojego pierwotnego stanu, a nawet powiększyłaby się. Dlatego potrzebne są następne kroki.

 KROK 2.
Podstawa to wzmocnienie już i tak kruchego materiału. Jak widać, spodnie na których przeprowadzałam eksperyment, już kiedyś próbowałam reanimować. Pomoc była doraźna i jak widać tymczasowa. Dlatego do akcji wkracza flizelina, którą dopasowujemy do spodni i zaprasowujemy.



 KROK 3.
Teraz przyszedł czas na cerowanie. Używam maszyny do szycia, ze ściegiem prostym, z klasyczną stopką. Zmieniam tylko długość ściegu żeby był bardzo drobny około 1,5. I szyjemy. Najlepiej jest przeszywać materiał raz przy razie, jechać na przód, przesunąć się o milimetr w bok, cofnąć się, znów przesunąć, do przodu i tak w kółko... Na pewno krocze będzie dodatkowo wzmocnione i nieco bardziej sztywne. I jak widać na poniższych zdjęciach, szycia było naprawdę sporo ;)
Nie oszukujmy się, jeśli teraz pójdzie coś nie tak i znów spodnie się przetrą - po prostu już nic nie da się z nimi zrobić. Ale takim sposobem wydłużyłam im nieco życie z ich właścicielem ;)

Podoba Wam się pomysł?

27 komentarzy:

  1. Uważam, że zszywanie tak rozdartych spodni nie ma sensu, bo i tak widać zszycie. Ja w takich sytuacjach kupuję nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała nieco bardziej zbliżoną nitkę, byłoby niemal nie widać, a tak... no cóż jest jak jest ;)

      Usuń
  2. Jeżeli nie ma jeszcze dziury tylko przetarcie, można użyć od spodu podobne materiału + kleju do tkanin. Klej się zaprasowuje. U mnie działa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, a o tym nie słyszałam. Dzięki :D

      Usuń
  3. Temat znajomy, zwłaszcza w przypadku syna. Świetna podpowiedź, na długo nie wystarczy, ale doraźnie uratuje sytuację. Kiedyś zrobiłam podobnie, ale jako podkładu użyłam kawałka tkaniny z T-shirta, tez działa...
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tkaninę czymś przyklejałaś do spodni?

      Usuń
    2. Przypięłam szpilkami, można też przymocować lekko fastrygą...

      Usuń
  4. Fajny pomysł na reanimację ukochanych spodni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ha sposób od lat mojej mamy i babci:) najlepszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że nie tylko ja tak kombinuję :D

      Usuń
  6. Raczej nie ceruję spodni, zazwyczaj materiał jest już tak przetarty, że zaraz zrobi się dziura obok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ale po to właśnie jest flizelina, by skleić materiał pod cerowanie i nieco usztywnić :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jest na pewno grubszy materiał, ale przy noszeniu jej nie czuć :)

      Usuń
  8. Łał! No mi się podoba taki sposób. Sama nie lubię kupować spodni, ale raczej na to się decyduję, gdy gdzieś się przetrą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Dobry patent :D Ja to ciągle spodnie przecieram w kroku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydatne, stare spodnie, które mimo wszystko lubię, a jedynie je zszyłam, powróciły niestety do swojego marnego stanu, więc możliwe, że spróbuję tego sposobu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam maszyny :( Ale pomysł naprawdę fajny. Moja mama stosuje łatki z innych już nieprzydatnych dżinsów co również przedłuża żywot spodni. Jednak wizualnie Twoje wypadają o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D
      bez maszyny raczej się nie obejdzie... :(

      Usuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *