niedziela, 16 kwietnia 2017

Magia świąt.


Już chyba gdzieś kiedyś poruszałam ten temat. Nie jara mnie bowiem gorączka przedświąteczna, "sprzątanie dla Jezusa", gotowanie tylu potraw, że nawet nie jest się w stanie ich wszystkich zjeść... Nie jara mnie magia siedzenia przy stole i jedzenia. Jara mnie za to czas spędzony z bliskimi. Choć kiedyś zapewne wszystko się zmieni i święta przestaną wyglądać tak samo.

Gdyby zależało to ode mnie, w święta wolałabym wypocząć, wyjechać, pozwiedzać. Gdyby nie fakt, że święta poza domem są coraz bardziej modne. I automatycznie wkracza wysoki sezon w górach, mazurach i nad morzem. Szkoda. Nie lubię tłumów obcych mi ludzi.

Przykre, ale wartości religijnej święta nie mają dla mnie od dawna żadnej. I nie, nie chodzę do kościoła. Ani na co dzień, ani od święta. Przewartościowałam je i dla mnie to po porostu czas wolny od pracy, który spędza się jedząc w gronie bliskich osób. Niestety, ale gdyby nie święta, takich okazji byłoby najzwyczajniej w świecie jeszcze mniej i mniej...

I Wam drodzy czytelnicy życzę przede wszystkich fajnych świąt. Takich rodzinnych, byście znaleźli w nich coś dla siebie, coś co kochacie. Aby każda chwila była tą wspaniałą, niezapomnianą chwilą. Chłońcie ją do cna. Po całości. Cieszcie się sobą, czasem wolną, rodziną i bliskimi. I aby okazji do spotkań było więcej, nie tylko od święta... ;)

14 komentarzy:

  1. Mogłabym podpisać się pod dosłownie każdym słowem. Ale niedługo będzie po wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie podobnie - święta są okazją do spotkania się z ludźmi, z którym na co dzień się nie widuję. Myślę zwłaszcza o rodzinie, o mamie, mamie mojego męża, o moim synu. To dla nich i dla siebie staram się przygotować cos pysznego, co lubią. Cieszę się na rozmowy, na bliskość. Nie jestem osobą wierzącą wiec aspekt religijny nie ma dla mnie znaczenia. oprawa każdych świąt traktuję jak rytuał, tradycję i tyle. Ale z przekonaniem składam wszystkim życzenia miłych świątecznych dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najbardziej zdroworozsadkowe podejście ;) nie negując oczywiście wierzących, bo dla nich te święta mają zupełnie inny wymiar.

      Usuń
  3. Mam podobne podejście do świat jak Ty. Kiedyś byłem bardzo religijny i głęboko przeżywałem święta kościelne. Teraz traktuję święta jako okazję do spotkań z bliskimi. Bo zbyt rzadko się widujemy.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda okazja do spotkania jest dobra, a święta poniekąd nas do tego "zmuszają". Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Ja święta lubię, wiarę oddzielam od kościoła. Nie sprzątam, bo szkoda mi czasu wolnego, ale zasiąść do stołu z rodziną lubię, nie chciałabym wyjeżdzać i tego tracić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie sprzątam, bo szkoda mi czasu wolnego" - lubię to!! :D

      Usuń
  5. Tzw. gorączka przedświąteczna to coś, czego nie jestem w stanie do końca pojąć: ludzie się spieszą, kupują mnóstwo produktów, kolejki w sklepach ciągną się kilometrami, wszyscy są spięci, podenerwowani. No, nie o to chodzi. Coraz częściej chyba święta uznawane są po prostu za czas wolny od pracy...

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *