piątek, 21 kwietnia 2017

Najlepszy sposób na depilacje! Podgrzewacz do wosku.


Dziś przychodzę do Was z hitem, przez duże H. Pewnie niemal każda z nas marzy o gładkich nogach, których nie trzeba codziennie golić lub depilować. I najlepiej, żeby efekt utrzymał się przez długi czas, niekoniecznie mocno bolał i kosztował grosze. Trafiłam w sedno? Otóż do tego dodam jeszcze fakt, iż można zabieg wykonywać samodzielnie w zaciszu domowym, w ciągu kilku lub kilkunastu minut. Brzmi ciekawie? Czytajcie dalej :D

Trochę mojej historii...
Kiedyś używałam do depilacji plastrów Sensual. To było dosłownie z 6 lat temu i pamiętam, że przestałam i przerzuciłam się na zwykłą maszynkę do golenia. Dlaczego? Bo nie dość, że nie byłam w stanie plastrów rozgrzać na tyle dobrze, by depilacja była satysfakcjonująca i bezbolesna (to naprawdę mnie bolało!), to jeszcze wychodziło po prostu drogo. Nie ukrywam, że po tej przygodzie byłam zniechęcona do jakiegokolwiek woskowania. Jeszcze zanim sięgnęłam po owe plastry, zaliczyłam koszmarny i krótki romans z depilatorem. Brrr... powiem krótko - nigdy więcej!! Choć efekty po depilatorze są naprawdę zdumiewające, ból jest dla mnie nie do zniesienia. To niemal tortura, czuć każdy wyrywany włosek... Aż w końcu na jeden z babskich wieczorów, dokładnie rok temu koleżanka przyniosła podgrzewacz do wosku z całym arsenałem. Wytrzeszczałam oczy, ze zdumienia, ze takie małe COŚ i takie tanie, ma skutecznie wydepilować mi nogi. Oczywiście na tą okazję zapuściłam włoski, uśmierzyłam ból procentami i oddałam się "torturą". Szczerze? Od razu po zabiegu zamówiłam własny zestaw do woskowania i to nie pod wpływem upojenia czy szoku. To naprawdę działa i w sumie... nie boli.

Polecam zestaw kupić na allegro lub na ezebra.pl. Najtańszy podstawowy zestaw kupicie za 30 zł z przesyłką.

Co wchodzi w skład zestawu?
1. Podgrzewacz do wosku.
2. Plastry do depilacji.
3. Wosk do depilacji w rolce.


Mało prawda? :) Do tego polecam zaopatrzyć się w najzwyklejszą na świecie oliwkę dla dzieci, złagodzi podrażniania, nawilży skórę i pomoże usunąć pozostałości wosku.

Jak używać?
Długo zastanawiałam się, czy raczyć Was fotkami moich nóg gotowych do depilacji (czyt. z włoskami) i tego, jak po kolei wygląda zabieg. Stwierdziłam, że zostawię fakt do Waszej oceny. Kto na tak - niech pisze, a zaktualizuję post o zdjęcia :)

Najpierw trzeba nagrzać rolkę z woskiem. W tym celu wkładamy rolkę do podgrzewacza, do samego końca, podłączamy do prądu i czekamy. Jeżeli mamy całą rolkę nagrzanie zajmuje około 40-50 min, im mniej wosku w rolce, tym logicznie - czas się skraca.


Potem smarujemy rolką z woskiem skórę z włosem. Dobrze rozgrzany wosk łatwo się rozprowadza, jeżeli są jakieś problemy - dajmy jeszcze trochę czasu na rozgrzanie. Trzeba pamiętać, aby skóra była sucha i nietłusta. Następnie na wosk przykładamy plaster, dociskamy z włosem i zrywamy energicznym ruchem pod włos.

Zalety?
1. TANIO. Gdy skończy się rolka z woskiem, po prostu ją wyrzucamy i używamy nowej. Koszt około 4-5 zł za sztukę, plus przesyłka. Oczywiście najtaniej wychodzi przy większym zamówieniu. Jedna rolka wystarczy na 6-7 zabiegów. A nogi depiluję co mniej więcej 2 tygodnie. Więc przeliczcie sobie, jak wychodzi tanio. 
Paski do wosków 100 sztuk to koszt około 7-8 zł plus przesyłka. Najczęściej można zamówić w tym samym miejscu co wosk w rolce. Jednym paskiem spokojnie możemy wydepilować jedną nogę.
2. Włoski odrastają powoli, mega cienkie, mega słabe. Efekt oczywiście widać po kilku zabiegach. Przyznam szczerze, że po roku depilacji woskiem na nogach mam wiele łysych placów :) Myślę, że jeszcze trochę, a tych łysych miejsc będzie jeszcze więcej i więcej.
3. Ból. Na nogach depilacja naprawdę mnie nie boli i zajmuje mi dosłownie 7-10 minut wraz z oliwkowaniem. 

 
Wady? 
1. Włoski się wrastają. - Dlatego potrzebny jest przynajmniej raz na tydzień gruntowny peeling, który rozwiązuje problem do zera.
2. Kilka godzin po depilacji widać podrażnienie. Dlatego depilować warto przynajmniej dobę przed planowanym, ważnym wyjściem. Inaczej pokażemy się z czerwonymi kropkami na nogach.
3. Ból. Tak wiem, że wyżej uznałam to za zaletę. Bo o ile na nogach bólu nie ma, o tyle od czasu, gdy zaszłam w ciążę w strefie bikini i pod pachami, ból stał się dla mnie nie do wytrzymania. Przed ciążą owe zabiegi wykonywałam, bolało, ale do zniesienia. Teraz już po prostu nie jestem w stanie, ach te hormony... ;) mam nadzieję, że po ciąży się to zmieni.

Słyszałam historie, że w salonach kosmetycznych podobne zabiegi również wykonywane są czasami przy użyciu takiego samego sprzętu. Z tym, że tam za same nogi zapłacimy 50 - 100 zł. A samodzielnie to koszt  około 2-3 zł. Niech wypowiedzą się czy to prawda ci, którzy z takich usług korzystają w profesjonalnych salonach.

Znacie to cudeńko? Jakie są Wasze opinie?
 

8 komentarzy:

  1. Sporo z tym zachodu mimo wszystko. Ja jestem dość wytrzymała na ból i działam z depilatorem elektrycznym. Też włoski się osłabiają i efekt utrzymuje się przez dłuższy czas. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. Najdłużej trwa nagrzanie wosku, ale to tylko kwestia podłączenia podgrzewacza do prądu i można robić w tym czasie tysiące innych spraw. A potem to już tylko chwila :)

      Usuń
  2. Ja jestem za aktualizacją, lubię widzieć efekt :) Chociaż wosków się trochę boję, wolę depilator :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Depilator to dla mnie koszmarny ból! Brrr...

      Usuń
  3. Myślałam o kupnie depilatora, ale jakoś nadal pozostaję przy zwykłej maszynce, chyba jednak dla mnie to najlepsze rozwiązanie, choć też pozostawia trochę do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Depilacja jest na pewno w dłuższej perspektywie czasu mniej uciążliwa ;)

      Usuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *