poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Zestaw pytań, który zdenerwuje (prawie) każdą ciężarną!

Odmienny stan ma swoje plusy i minusy. Urokiem są ciekawskie, nieraz pełne radości lub zmartwienia pytania osób z najbliższego otoczenia. Przygotowałam zestaw pytań, który działa na mnie, jak płachta na byka. 

Mocno z przymrużeniem oka. 

1. Chłopiec czy dziewczynka?
Szczególnie, jeśli pytanie pada na etapie, gdy ciąża ma kilka tygodni i narządy płciowe fasolki się nawet nie ukształtowały. Nawet pytania na co liczę bardziej przyprawiają mnie o zawrót głowy. Płeć nie ma dla mnie znaczenia, jedynie zdrowie maluszka.

2. Jaki masz duży/mały brzuch! Czy dziecko na pewno dobrze się rozwija?
Jakby wielkość brzucha miała tutaj jakiekolwiek znaczenie. Póki co cieszę się, że jest malutki i nie przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu. Fasola ma się dobrze, a głupie porównywanie i pytania, już sprawiają, że nawet nie chce mi się tłumaczyć ;)

3. Ile przytyłaś? Czemu tak mało? Zaniedbujesz dziecko!
Kolejny dziwny osąd. Nie każdy musi być w ciąży słoniem od pierwszych tygodni. Niektórym wystarcza książkowa ilość kilogramów, by ciąża rozwijała się prawidłowo. Smutne, że nie wszyscy to rozumieją.

4. Ja w twoim stanie... Dlaczego tak nie robisz?
Rady, dziwne rady, o które nikt nie prosi. I których nikt nie chce słuchać ;)

5. A dziewczyna o imieniu X jest miesiąc dalej niż ty i ma mniejszy/większy brzuch. Co jest nie tak?
A czy musi być coś nie tak? Chyba, że chodzi o pytanie, które zdecydowanie jest nie na miejscu ;)

6. Czy aby na pewno nie nosisz bliźniaków?
Gdybym je "nosiła" to na pewno bym o tym doskonale wiedziała. Wróżenie z fusów można schować między bajki.


7. Na pewno chłopiec, bo ładnie wyglądasz!
I wtedy mam ochotę odpowiedzieć, że moje dziecko jeszcze nie zdecydowało jakiej będzie płci, a i w zabobony nie wierzy, więc darujcie sobie tego typu sugestie. A za komplement dziękuję ;)

8. Wiesz już jakie imię?
Nie wiem. I nawet jakbym wiedziała to bym nie powiedziała. Najbardziej irytuje, gdy otoczenie bardziej żywiołowo od rodziców reaguje na wybór imienia i gdyby mogło sami wybraliby, bez zgody rodziców. Podejrzewam, że negowanie wybranego imienia zdenerwuje mnie jeszcze bardziej.

9. Jakie to uczucie być w ciąży?
Pytanie z serii - nigdy nie byłam w ciąży i chcę wiedzieć, bez autopsji, jak to jest. Aż ciśnie mi się na usta, by odpowiedzieć, że żadne. Bo ciąża to może i błogosławiony stan, ale bez przesady by od razu robić z ciężarnych ufo ;)

10. Kiedy chrzest?
Jeszcze nie urodziłam, a już mam myśleć o chrzcie? Czasem smutno mi, że żyjemy w kraju, w którym rządzi religia. Chciałabym, aby moje dziecko miało czystą kartę i samo zdecydowało do jakiej i czy w ogóle jakiekolwiek religii chce należeć. Ale gdy pozwolę mu na to, przez wszystkie szkolne lata będzie wytykane palcami. Ominie go komunia święta, impreza i prezenty. Będzie miało żal, że nie wybrałam i że jest inne.

11. Kiedy rodzisz?
Nikt nie powinien mnie popędzać, poza samą naturą oczywiście. Jeśli pytanie padnie któryś raz z rzędu, po prostu przestanę odpowiadać, by nie denerwować się.

12. Wiesz, ze musisz teraz wypoczywać, bo po porodzie będzie galimatias?
No brawo. Nie wiedziałam tego, nawet przez myśl mi nie przeszło! I generalnie dzięki, że przypominasz ;)


Wypowiedzcie się, czy macie tak samo ;) I co byście do tej listy dodały?

9 komentarzy:

  1. Mnie oczywiście spotkały wszystkie te pytania, ale chyba najbardziej mogą denerwować pytania pod sam koniec ciąży z typu jeszcze nie urodziłaś? Lub to jeszcze się toczysz? ;) 2 razy urodziłam 4 przed terminem, a pytania już się zaczynają od 8 mies. i są trochę męczące.

    OdpowiedzUsuń
  2. najbardziej mnie irytowalo pytanie kiedy rodzęzwlaszcza w ostatnim miesiacu ciazy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja koleżanka do 5 miesiąca była obsypywana pytaniami czy aby na pewno jest w ciąży i czy nie udaje by chłopaka zatrzymać po jej brzuszek był malutki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złośliwość ludzka nie zna granic ;)

      Usuń
  4. Akurat kilka dni temu napisałem roboczy post na podobny temat. Dzisiaj pojawi się na moim blogu.
    Jednym słowem-każda obsesja jest szkodliwa. I skupianie się tylko na jednym temacie nie świadczy najlepiej o tych ludziach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję. Postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
Mam jednak do Ciebie prośbę - nie pozostawiaj linków, nie spamuj i nie obrażaj.
Komentarze nie spełniające powyższych kryteriów będą USUWANE lub po prostu ignorowane!


Nie pytaj mnie o to czy będę obserwowała Twój blog - jeśli zachęcisz mnie tematyką z przyjemnością dodam go do obserwowanych. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli Ty postąpisz tak samo :)

O MNIE

Moje zdjęcie
Kobieta pracująca. Żona. Zakochana w mężu i podróżach. W wolnych chwilach przerabia ubrania i grzebie w DIY. Lubi pisać, od zawsze. Zdarza jej się czytać bardziej lub mniej ambitne pozycje. A tutaj dzieli się z Wami swoimi przemyśleniami. Zapraszam do zakładki O MNIE. Przedstawiam genezę i cel prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Łączna liczba wyświetleń

OBSERWATORZY

INSTAGRAM

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *